<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968</id><updated>2012-02-29T20:57:26.639+01:00</updated><category term='adopcja'/><category term='książki do rozdania'/><category term='rękodzieło'/><category term='Sromowce Niżne'/><category term='śnieg'/><category term='informacje turystyczne'/><category term='Trzy Korony'/><category term='Budapest'/><category term='wspomnienia'/><category term='pożar'/><category term='ludzie'/><category term='wieś'/><category term='Zubovici'/><category term='podróże'/><category term='Muzeum Powstania Warszawskiego'/><category term='góralskie ostatki'/><category term='Chorwacja'/><category term='codzienność'/><category term='Praga'/><category term='Węgry'/><category term='Novalja'/><category term='Budz'/><category term='zespół Down&apos;a'/><category term='kwiaty'/><category term='ogródek'/><category term='skansen'/><category term='Koninki'/><category term='fotoreportaż'/><category term='Snozka'/><category term='ogród'/><category term='Boże Ciało'/><category term='decoupage'/><category term='zdjęcia'/><category term='stan wojenny'/><category term='New York'/><category term='Piotrkowska'/><category term='Wszystkich Swiętych'/><category term='Czerwony Klasztor'/><category term='oscypek'/><category term='Llosa'/><category term='Park Praski'/><category term='wyciąg'/><category term='zima'/><category term='wiosna'/><category term='kuchnia'/><category term='Vincent van Gogh'/><category term='język węgierski'/><category term='makro'/><category term='mukowizcydoza'/><category term='Budapeszt'/><category term='powstanie warszawskie'/><category term='e. coli'/><category term='mural'/><category term='Boże Narodzenie'/><category term='Jeziora Plitvickie'/><category term='Mali śwarni'/><category term='jesień'/><category term='Pag'/><category term='synagoga'/><category term='książki'/><category term='Zadar'/><category term='przedwiośnie'/><category term='Cejrowski'/><category term='Kraków'/><category term='Ludżmierz'/><category term='Wyszehrad'/><category term='plaża'/><category term='wojna w Chorwacji'/><category term='język polski'/><category term='Repo men'/><category term='sweterek'/><category term='morze'/><category term='photos'/><category term='bombka'/><category term='USA'/><category term='sernikobrownie'/><category term='góralski'/><category term='foto'/><category term='Hradczany'/><category term='twórczość amatorska'/><category term='Warszawa'/><category term='malarstwo'/><category term='Tokarnia'/><category term='Podhale'/><category term='Łódż'/><category term='cmentarz'/><category term='lato'/><category term='atrakcje'/><category term='jedzenie'/><category term='gwara'/><category term='Hasior- organy'/><category term='zabytki'/><category term='ehec'/><category term='Nowy Jork'/><category term='ZOO'/><category term='Hvar'/><category term='Sv Duh'/><category term='Gorce'/><category term='foto-pasja'/><category term='dzieci'/><category term='rezerwat Bór na Czerwonem'/><category term='Kazimierz'/><category term='jarmark'/><category term='świętokrzyskie'/><category term='wakacje'/><category term='Praha'/><category term='film'/><category term='Nowy Targ'/><category term='park'/><category term='spływ Dunajcem'/><category term='narty'/><category term='życzenia'/><category term='Słowacja'/><title type='text'>schowek podręczny</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>236</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-6722653994593335258</id><published>2012-02-29T15:44:00.000+01:00</published><updated>2012-02-29T15:44:13.095+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jedzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='codzienność'/><title type='text'>Kuchennie.</title><content type='html'>Faktycznie lubię gotować. Chciałam zamieścić jakieś zdjęcia&amp;nbsp;moich potraw, te ulubione przeze mnie jak i domowników, ale nie mam. Po części to wina braku czasu. Obiady serwowane są w godzinach mojej pracy, więc kto miałby im robić zdjęcia. Zresztą ja tak lubię szybko&amp;nbsp;gotować jak moja rodzina zjadać :D Tempo kosmiczne, więc nim wyciągnę sprzęt, to na talerzach okruszki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-8e6G00co_a0/T00mW61mM2I/AAAAAAAACuY/iKkejOE6Vpo/s1600/jedz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-8e6G00co_a0/T00mW61mM2I/AAAAAAAACuY/iKkejOE6Vpo/s640/jedz.jpg" width="512" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Ostatnio wygrzebałam z dna szuflady kuchennej swój pierwszy zakup panieński popełniony z myślą o przyszłym kucharzeniu we własnym domu. To takie foremki na długim drucie służące do smażenia ciastek na głębokim tłuszczu z ciasta naleśnikowego. Nawet zdjęcia zrobiłam, bo tak się wszyscy ucieszyli z&amp;nbsp; "nowości", która ma ponad 20 lat :) Ale zdjęcie gdzieś mi wcięło... Podobnie jak zdjęcie rolady biszkoptowej z borówką amerykańską, chlebek focaccia upieczony przez K, czy babka cytrynowa zrobiona przez W - wszystko zeżarte! ;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bulgot w naczyniach, skwierczenie na patelni, szum okapu, to dżwięki miłe memu uchu. Nie znoszę głośnego jazgotu majego malaksera i już mu zapowiedziałam, że jak się zepsuje, to kupię cichszy model :) Dla mnie gotowanie to życie, ciesze się nim choć nie znaczy to, że nie przydarza się impas lub jakis kuchenny niewypał. Gotując nie czuję się uziemiona, to raczej sztywne pory codziennej rozpiski dnia mnie bardziej złoszczą niz sam proces, który uważam za twórczy. Lubię też obecność synów i męża w kuchni chociaż wiąże się to z utrudnieniami, bo jest nas wtedy zbyt dużo a jeszcze Szpilka włązi pod nogi węsząc specjały :) Cieszę się kiedy oni coś przygotowują samodzielnie, choc nie obyło się bez katastrof w stylu rozbite jajko na chodniku kuchennym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale wiem z pewnością, że gdybym miała gotować tylko dla siebie, to często na obiad miałabym kanapki z serem żółtym i pomidorem :DDD&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozdrawiam wszystkich gotujących i spożywających bez względu na upodobania w jednym czy drugim kierunku :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-6722653994593335258?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/6722653994593335258/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2012/02/kuchennie.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/6722653994593335258'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/6722653994593335258'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2012/02/kuchennie.html' title='Kuchennie.'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-8e6G00co_a0/T00mW61mM2I/AAAAAAAACuY/iKkejOE6Vpo/s72-c/jedz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-2461115296973556100</id><published>2012-02-26T20:04:00.001+01:00</published><updated>2012-02-26T20:05:48.424+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zima'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='narty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotoreportaż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budz'/><title type='text'>Oskary dla zimy, za to że tak dopisuje :)</title><content type='html'>Wszyscy czekają w napięciu komu statuetka wpadnie. My oczywiście półświadomi, bo dla nas Oskary trochę za lasami, za górami, za dolinami i zaspami&amp;nbsp;;) Nie dotrwa żaden z nas do tak póżnej pory, prawie 6 godzin na stoku przewentylowało dokładnie nasze płuca a ruch i wysiłek zrobią swoje - ułożą nas do snu w błyskawicznym tempie. Jutro wracamy do zwykłych obowiązków - koniec ferii.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-EMuY49bEs_o/T0p_QNLQDxI/AAAAAAAACsg/ILbqjVg8mUk/s1600/IMGP6865.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://3.bp.blogspot.com/-EMuY49bEs_o/T0p_QNLQDxI/AAAAAAAACsg/ILbqjVg8mUk/s400/IMGP6865.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Ozc7kpAzKNQ/T0p_Rt6M55I/AAAAAAAACso/OFNtx5hkrpk/s1600/IMGP6866.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://3.bp.blogspot.com/-Ozc7kpAzKNQ/T0p_Rt6M55I/AAAAAAAACso/OFNtx5hkrpk/s400/IMGP6866.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-I7dXp43UqIY/T0p_SygiTlI/AAAAAAAACsw/oMThZst1OM0/s1600/IMGP6867.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="276" src="http://4.bp.blogspot.com/-I7dXp43UqIY/T0p_SygiTlI/AAAAAAAACsw/oMThZst1OM0/s400/IMGP6867.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-nc2xyXc4jl0/T0p_Uq5my2I/AAAAAAAACs4/pKwhFVqhVio/s1600/IMGP6868.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="364" src="http://3.bp.blogspot.com/-nc2xyXc4jl0/T0p_Uq5my2I/AAAAAAAACs4/pKwhFVqhVio/s640/IMGP6868.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;To juz Budz.&lt;/div&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-C27xC96zySY/T0p_XLC5guI/AAAAAAAACtI/dxPY0-I-6C4/s1600/IMGP6882.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="346" src="http://1.bp.blogspot.com/-C27xC96zySY/T0p_XLC5guI/AAAAAAAACtI/dxPY0-I-6C4/s640/IMGP6882.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Oczywiście, zwolnił należycie ;-)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-8_EWnSvLctY/T0p_YdG49ZI/AAAAAAAACtQ/QqrEkv6X65w/s1600/IMGP6898.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-8_EWnSvLctY/T0p_YdG49ZI/AAAAAAAACtQ/QqrEkv6X65w/s1600/IMGP6898.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-tv33DBDRu_I/T0p_aX21q1I/AAAAAAAACtY/ZDE10W55Bok/s1600/IMGP6903.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-tv33DBDRu_I/T0p_aX21q1I/AAAAAAAACtY/ZDE10W55Bok/s400/IMGP6903.JPG" width="281" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;K w słońcu.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-9dDtFPRpsgM/T0qBFT4dcqI/AAAAAAAACuI/S9FAxnPhCZ8/s1600/IMGP6925-1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-9dDtFPRpsgM/T0qBFT4dcqI/AAAAAAAACuI/S9FAxnPhCZ8/s640/IMGP6925-1.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Chomik&amp;nbsp;w &amp;nbsp;nowych butach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-RuTEGUa55Us/T0p_cziU5qI/AAAAAAAACto/SoVoBhGuqu0/s1600/IMGP6930.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-RuTEGUa55Us/T0p_cziU5qI/AAAAAAAACto/SoVoBhGuqu0/s640/IMGP6930.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Okoliczne widoczki z orczyka.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ldJonxyFxDU/T0p_eSqWFZI/AAAAAAAACtw/U2SslL-FwB0/s1600/IMGP6941.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="412" src="http://3.bp.blogspot.com/-ldJonxyFxDU/T0p_eSqWFZI/AAAAAAAACtw/U2SslL-FwB0/s640/IMGP6941.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Jademy :)))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-DtSXMN3QF3o/T0qBUdArpUI/AAAAAAAACuQ/zkjg7PHsaIA/s1600/IMGP6877-1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://3.bp.blogspot.com/-DtSXMN3QF3o/T0qBUdArpUI/AAAAAAAACuQ/zkjg7PHsaIA/s640/IMGP6877-1.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
W też.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyszaleliśmy się wszyscy. Dwa razy przeszły solidne śnieżyce z zamieciami, dwa razy wyszło słońce, ludzie stali w korkach na zakopiance a na wyciągu była pustka - nawet autokar nie zagęścił zbytnio populacji :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miłego wieczoru :)))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-2461115296973556100?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/2461115296973556100/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2012/02/oskary-dla-zimy-za-to-ze-tak-dopisuje.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/2461115296973556100'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/2461115296973556100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2012/02/oskary-dla-zimy-za-to-ze-tak-dopisuje.html' title='Oskary dla zimy, za to że tak dopisuje :)'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-EMuY49bEs_o/T0p_QNLQDxI/AAAAAAAACsg/ILbqjVg8mUk/s72-c/IMGP6865.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-8886110667760870809</id><published>2012-02-23T09:52:00.000+01:00</published><updated>2012-02-23T09:52:57.886+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pag'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informacje turystyczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='atrakcje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chorwacja'/><title type='text'>Zaklepane, powiadam, zaklepane.</title><content type='html'>Po raz kolejny Chorwacja, po raz piąty wyspa Pag. Czerwiec 2012, odliczanie tygodni prowadzi kuzyn Z.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczarowana wyspa pustynna o wielkiej rozciągłości i najdłuższej linii brzegowej spośród chorwackich wysp. Ma niewątpliwie wiele atrakcji, przyciąga sporo turystów i takich do leżania i smażenia i tych do eksploracji. Jeśli miałabym jeszcze małą motoróweczkę, to... ach nie schodziłabym z jej pokładu przez te dwa tygodnie. No chyba, żeby wpaść do...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pag to jedyna wyspa, której ukształtowanie jest wielce fikuśne. Oprócz tego, że otoczona morzem (z jednej strony Kanał Welebicki a z drugiej Adriatyk), to ma jeszcze morze w srodku! Proszę oto mapka:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;img height="275" id="il_fi" src="http://www.babsypovljana.com/images/island_pag_croatia.gif" style="padding-bottom: 8px; padding-right: 8px; padding-top: 8px;" width="450" /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na Pag można dostać się bezpłatnym mostem od strony Zadaru i płatnym promem do Żigljan. Wewnętrzna zatoka jest w miarę płytka i stąd nabiera szybciej ciepłej temperatury od wód zewnętrznych, co jest niewątpliwie plusem dla zmarzluchów :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-NfttfgMyz4c/Tz_QhV9KNeI/AAAAAAAACsA/5JcUQbZpHu4/s1600/CIMG0889.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-NfttfgMyz4c/Tz_QhV9KNeI/AAAAAAAACsA/5JcUQbZpHu4/s400/CIMG0889.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sama wyspa, mimo zewnętrznego "księżycowego" wyglądu, jest bardzo zróżnicowana. Oferuje obfitość dzikich plaży zarówno wewnątrz zatoki jak i po obrzeżach wyspy. Plaże wewnętrzne są żwirkowo-piaskowe, te zewnętrzne z reguły kamieniste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co robić na tej wyspie poza atrakacjami sportów wodnych i plażowaniem? Otóż można wiele :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-bGG2RnutW-g/Tz_Qf6Xc7QI/AAAAAAAACr4/ix67MlntHpQ/s1600/CIMG0826.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://4.bp.blogspot.com/-bGG2RnutW-g/Tz_Qf6Xc7QI/AAAAAAAACr4/ix67MlntHpQ/s640/CIMG0826.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-4zvyABeCFUg/Tz_QkHFt6ZI/AAAAAAAACsQ/mEPaxGik0mM/s1600/CIMG0992.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-4zvyABeCFUg/Tz_QkHFt6ZI/AAAAAAAACsQ/mEPaxGik0mM/s400/CIMG0992.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Kościół w Pagu.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Stolicą wyspy jest miasto Pag. Oczywiście centrum miasteczka jest równoznaczne z portem, do którego zawijają stateczki. Nieopodal portu jest warownia, kolegiata, kościół Św Małgorzaty i drugi Św Jerzego. Od portu promieniście rozchodzą się wąskie uliczki, na których spotkać można siedzące lub stojące kobiety w czerni dziergające słynne koronki "pażskie cipki", które słynne już były w XV w. Oczywiście są tam malutkie kafejki i konoby czyli bary. Za miasteczkiem jest wielka "solana" czyli solanki w których woda adriatycka poddawana jest odparowaniu. Metoda uzyskiwania soli jest częściowo zmechanizowana (w oststnim staduim solanka jest odparowywana wewnątrz fabryki - sztucznie) ale wielkie zagrody wody robią wrażenie śmiesznie małych z pobliskiego tarasu widokowego choć rozciągają się na ok 7 kilometrów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-lVIwj7IGFKE/Tz_QdFGyfPI/AAAAAAAACro/DsU1-MYc8A0/s1600/CIMG0050.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="395" src="http://3.bp.blogspot.com/-lVIwj7IGFKE/Tz_QdFGyfPI/AAAAAAAACro/DsU1-MYc8A0/s640/CIMG0050.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Solana Pag, budynek do odparowywania solanki. Poniżej miasto Pag z początkiem solankowych grodzi po prawej stronie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-QoMA7XHzsY8/Tz_QlVPU7dI/AAAAAAAACsY/zSXbWhMHnXo/s1600/IMGP3010.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-QoMA7XHzsY8/Tz_QlVPU7dI/AAAAAAAACsY/zSXbWhMHnXo/s640/IMGP3010.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Jadąc z Pag mijamy przytulone do zatoczek porciki. Chyba najurokliwszym jest Simuni posiadający rozwidloną zatokę z zacumowanymi żaglówkami. Ciekawym miejscem są Koljanskie blata - rezerwat przyrody ptactwa wodnego. Co prawda w czerwcu "blato" nie jest juz nawet błotem a zaskorupiałą ziemią ale z bardzo rozwrzeszczanym zagajnikiem piniowym nieopodal i plażą z niesamowicie białymi okrąglakami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;img alt="Simuni Island of Pag  Croatia" class="okvirslika1" height="212" src="http://www.ljiljanasimuni.com/images/pag_simuni.jpg" width="320" /&gt;&amp;nbsp;Simuni port - zdjęcie z sieci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O Nowalji pisałam już osobny post &lt;a href="http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/10/novalja.html"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;tutaj&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. Dodam, że istnieje tam muzeum z akweduktem rzymskim z I w n.e oraz wieloma wyłowionymi z pobliskich wód przedmiotami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugą wizytą na Pagu postanowiliśmy zapuścić się na ten długi i chudziutki kawałek wyspy na północnym zachodzie. Minąwszy Novalję jechaliśmy długą drogą by pod koniec ujrzeć&amp;nbsp;wielolotnie drzewa oliwne, każde otoczone murkiem z kamieni.&amp;nbsp;Dotarliśmy na zachód słońca do Lun o właściwej porze. Mój zachwyt tym porcikiem nie miał końca. Położone na wzniesieniu kolorowe domy zdawały się być ustawione jedne na drugich jak schodki do wnętrza dość ciasnej zatoczki. &lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-2bGpw0gEjCM/Tz_Qi3TGYUI/AAAAAAAACsI/PdX8rPbIYM0/s1600/CIMG0987.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="416" src="http://1.bp.blogspot.com/-2bGpw0gEjCM/Tz_Qi3TGYUI/AAAAAAAACsI/PdX8rPbIYM0/s640/CIMG0987.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Port w Lun o zachodzie słońca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W wewnętrznej zatoce koło miejscowości Caska leży zatopiona "Atlantyda" starożytne miasto, które uległo zatopieniu podczas trzesienia ziemi. Podobno ruiny można zobaczyć nawet z łódki wypływając na morze - warunkiem jest bezwietrzny dzień i brak turystów, na co w lecie liczyć raczej nie można. Alternatywą jest nurkowanie z rurką. Niestety nurkowanie w akwalungu jest na Chorwacji płatne - zbyt dużo skarbów spoczywa u jej wybrzeży by na tym nie zarabiać. Kartę Chorwackiego Związku Nurków można kupić na miejscu. Nie radzę niczego z morza wyrywać i zabierać - Chorwaci są na tym punkcie bardzo przeczuleni. Żeby nie być gołosłowną - ostatniego lata A chciała zdjąć 2 kamienie z pobliskiego płotu by przyłozyć fruwający na plaży koc. Nagle znikąd pojawił się zażywny gość, grożąc i wykrzykując w jej kierunku "odłóż te kamienie! to mój dziadek układał ten murek! natychmiast odłóż" a to zwykłe kamienie były, takie z wszędobylskiego gołoborza... Na nic tłumaczenie, że odłożymy jak będziemy schodzić z plaży. Natychmiast i już!&lt;br /&gt;
W Czaszce znajduje się też wieża, która niegdyś służyła do obserwacji ławic tuńczyka - także starożytna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;img align="left" border="1" height="263" src="http://www.pag-holidays.com/slike/Caska.jpg" width="350" /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Caska, wieża - zdjęcie z sieci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż jeszcze? Ano UFO też na Pagu zostawiło swój ślad! Jest to trójkat pażski, którego regularny kształt jest widoczny na wzniesieniu Tusto celo. Dojść można piechotą z okolic wsi Vidalici&amp;nbsp;- szlak oznakowany jest symbolem zielonego lub czerwonego&amp;nbsp;trójkata na kamieniach. Można też dojechać rowerem- dla chętnych jazdy w prażących promieniach słońca pod górkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W&amp;nbsp;Novalji mozna wynająć rowery górskie i skuterki. Dostępne są trasy o różnym stopniu trudności, mapki tych tras leżą w punktach info i prawie w każdym kantorze wymiany walut dostepnę za darmo. Nie interesowałam się za bardzo ale myślę, że i skutery wodne mozna wypozyczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Każda plaża, nawet najmniejsza, ma swoją nazwę :) Jesli jesteście obeznani z programem google earth, to możecie przeczesać całą wyspę w poszukiwaniu najlepszej plaży dla Was. Oczywiście w miejscowościach turystycznych czyli Mandre, Novalja, Simuni, Kosljun czy samym Pagu plaże sa betonowe :( albo z hotelami w tle :((( &lt;br /&gt;
Nam plaża Sv Duh przypadła do gustu i corocznie na nią wracamy. Piękna plaża jest też za wioską Metajna, zwie się Rucica. Zreszta na Pagu wystarczy odejść z wioskowej plaży na lewo lub prawo i już się ma własny kawałek osobnosci i spokoju :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo zakwasów po łyżwach, nartach i fitnessie znowu jadę na narty, póki jeszcze śniegu nie roztopi halny, który wieje od 2 dni. Trzeba wykorzystać ostatnie dni ferii potem juz narty tylko w niedzielę osiągalne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miłego dnia :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-8886110667760870809?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/8886110667760870809/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2012/02/zaklepane-powiadam-zaklepane.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/8886110667760870809'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/8886110667760870809'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2012/02/zaklepane-powiadam-zaklepane.html' title='Zaklepane, powiadam, zaklepane.'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-NfttfgMyz4c/Tz_QhV9KNeI/AAAAAAAACsA/5JcUQbZpHu4/s72-c/CIMG0889.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-172613213181547159</id><published>2012-02-17T16:50:00.000+01:00</published><updated>2012-02-17T16:50:29.959+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Łódż'/><title type='text'>Wróciłam.</title><content type='html'>Pogoda dopisała. Było słonecznie i bardzo ciepło :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-YoqOjfyhju8/Tz5xxqAZ5yI/AAAAAAAACrc/DXvSH8DIfgQ/s1600/IMGP6803.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-YoqOjfyhju8/Tz5xxqAZ5yI/AAAAAAAACrc/DXvSH8DIfgQ/s640/IMGP6803.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Zieleń wiosenna przenikała do wnętrza mojej duszy z rozkosznym zapachem kawy znad filiżanki. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Bo&amp;nbsp;to przecież Hollyłódż, gdzie wszystko może się zdarzyć, a zdarzyło się tak wiele wspólnych chwil :)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Nieważne, że ktoś mi usunął koksowniki z Piłsudskiego, które sobie upatrzyłam do zdjęcia (było robić za pierwszym strzałem!) Nieważne, że zawierucha uniemożliwiła wyjście na pole, które tam zwą dworem. Nieważne, że czas ograniczyła rodzina czekająca cierpliwie. Ważne, że się udało przeżyć wspólne chwile :)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;O Łodzi jeszcze będzie :)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-172613213181547159?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/172613213181547159/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2012/02/wrociam.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/172613213181547159'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/172613213181547159'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2012/02/wrociam.html' title='Wróciłam.'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-YoqOjfyhju8/Tz5xxqAZ5yI/AAAAAAAACrc/DXvSH8DIfgQ/s72-c/IMGP6803.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-4849261259577334030</id><published>2012-02-11T14:36:00.000+01:00</published><updated>2012-02-11T14:36:53.926+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='oscypek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><title type='text'>Dobrzy ludzie.</title><content type='html'>Jakoś jestem zaprogramowana na wiarę w rodzaj ludzki. Mimo nieustannych doświadczeń negatywnych w bliskim lub dalszym kontakcie, wierzę, że o&amp;nbsp;więcej jest tych po właściwej stronie. Nie chcę rozpamiętywać zła, którym mnie&amp;nbsp;dotknięto. Z wiekiem przychodzi to o wiele łatwiej, zapominanie i wybaczanie&amp;nbsp;- może z racji zauważenia błahości niektórych problemów, może dzięki umiejętności pomniejszania zła doświadczonego, lub uporczywego wypatrywania szczątków dobroci (nawet domniemanych dobrych intencjach)&amp;nbsp;bądź celowemu wyglądaniu tego dobra, w które przysłowiowe zło się obraca? Nie wiem i zbytnio w to nie chcę wnikać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odkąd prowadzę życie wirtualne, które jest&amp;nbsp;niemałą częścią mego życia w społeczeństwie, doświadczam raczej sympatii, pozytywnych słów i gestów, które niejednokrotnie mnie bardzo wzruszają. Jakoś nie zdarzyło się nic, co mogłoby mnie zniechęcić do poznawania ludzi z tamtego końca kabla. Wręcz przeciwnie, wszystkie osoby poznane w realu okazują się być wartymi poznania, oryginalnymi i ciekawymi&amp;nbsp;ludźmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwukrotnie zdarzyło mi się być komuś pomocną i przydatną. Jedna osoba skorzystała z moich spostrzeżeń i wiedzy oraz zdjęć pisząc pracę magisterską na temat pobliskiego rezerwatu przyrody. Druga, poprosiła o udostępnienie mojego zdjęcia w swoim miejscu, co pozwala wierzyć, że uczciwość w ludziach istnieje. A. prowadzi stronę o &lt;a href="http://www.ferretta.pl/dieta/zywienie-skladniki-pokarmowe/sklad-owadow/"&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;fretkach&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; z prawdziwą pasją :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drobne przedmioty, które od Was otrzymałam, umilają mi codzienność i sprawiają, że ciepło mi na sercu, kiedy&amp;nbsp;ich używam&amp;nbsp;:))) Nie tylko na sercu. Skarpetki od Obiezyświatki grzeją mi stopy, kiedy wychodzę spod prysznica, a inne drobiazgi zdobią dom i dbały o ciało&amp;nbsp;oraz rozwój pasji nauczania języka. Książki od&amp;nbsp;Spacerka pokazały kawałek świata inny niż mój własny, a kawa w puszce od Niej ma zawsze świeży i wyjatkowy smak. Zakładka od Izzi tak mnie zachęciła swym hasłem (Kto czyta żyje podwójnie), że nie przeczytawszy jeszcze ostatnio kupionych książek zamówiłam 7 kolejnych, 1 pożyczyłam od mamy a 1 z biblioteki :D Smakowita konfitura z prawdziwych płatków różanych od Holki,&amp;nbsp;czeka na debiut w pączkach tłustoczwartkowych - postanowiłam, bowiem, że nie zeżremy jej tak byle jak przy okazji, bo byłaby to profanacja!&lt;br /&gt;
Dziękuję Wam za wszystkie prezenty bardzo serdecznie! Jesteście tak samo ważni jak ludzie mi bliscy, z którymi dzielę codzienne życie :)))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-yQHGzVR_OyI/TzZtm_the4I/AAAAAAAACrU/Vk1wHG0T9Xg/s1600/IMGP6643.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="512" src="http://4.bp.blogspot.com/-yQHGzVR_OyI/TzZtm_the4I/AAAAAAAACrU/Vk1wHG0T9Xg/s640/IMGP6643.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Te oscypki pojadą ze mną do Łodzi i mam nadzieję, że okażą się smaczne mimo całkiem mocnego stanu hibernacji, którego doświadczyły na dzisiejszym targu (znowu mieliśmy w nocy - 30st). Szczerze mówiąc, myslałam, że przejdę się na darmo i wrócę z niczym przez ten mróz, ale panowie i panie handlujący swymi wyrobami stawili się w mniejszej niż zazwyczaj liczbie ale byli :) Dowodzi to tezie, że górale to lud twardy i zaprawiony w życiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do usłyszenia w następnym tygodniu :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-4849261259577334030?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/4849261259577334030/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2012/02/dobrzy-ludzie.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/4849261259577334030'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/4849261259577334030'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2012/02/dobrzy-ludzie.html' title='Dobrzy ludzie.'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-yQHGzVR_OyI/TzZtm_the4I/AAAAAAAACrU/Vk1wHG0T9Xg/s72-c/IMGP6643.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-6886052012020816624</id><published>2012-02-08T18:22:00.000+01:00</published><updated>2012-02-08T18:22:35.462+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='codzienność'/><title type='text'>Mały chłopczyk skończył 8 lat.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ryPkqmQkoDo/TzKuGzt47zI/AAAAAAAACq8/jBv19x3n5a0/s1600/IMGP6623.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-ryPkqmQkoDo/TzKuGzt47zI/AAAAAAAACq8/jBv19x3n5a0/s640/IMGP6623.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Przestaje być słodkim chłopczykiem. Od opuszczenia przedszkola bardzo się zmienił. Mam wrażenie, że częściowo jest to spowodowane pójściem do szkoły i zrównaniem się z poziomem, który prezentują starsi bracia. Nadszedł dla mnie czas następnej próby cierpliwości i wytrwałości, bo Mimi, który był takim zgodnym i posłusznym dzieckiem robi się z dnia na dzień bardziej uparty i samowolny. Kolejny raz wystawia mnie to na próbę, bo przecież dwóch starszych juz przechodziło ten stan...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś przeżyję? No nie ma innego wyjścia :)&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-IyQ0ZvKApZ0/TzKuIgfbv3I/AAAAAAAACrE/HqYsk1HWtAQ/s1600/IMGP6627.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="598" src="http://1.bp.blogspot.com/-IyQ0ZvKApZ0/TzKuIgfbv3I/AAAAAAAACrE/HqYsk1HWtAQ/s640/IMGP6627.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Dziecko zgodne było co do imprezy. Po obliczeniu kosztów w lokalu powiedział, że wobec tego woli urodziny w domu :) Kochany, rozumiejący. Na wieść, że nie mam czasu uszykować mu tortu przyjął ochoczo wizję tortu z muffinek (Wanilko, to od Ciebie ściągnęłam pomysł, dzięki!). Wypisał zaproszenia, pomagał szykować słodkie szaszłyki i na tym skonczyła się jego dobroć. Kiedy przyszli koledzy i koleżanki strzelił takiego focha, że wylądował w miejscu odosobnienia (łazience) i cudem uniknał rozszarpania przez wściekłych rodzicieli. Nie bedę wnikać w szczegóły, poszło o popisywanie się i nieposłuszeństwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-wI1tugdJHdQ/TzKuJhz49gI/AAAAAAAACrM/GWHvVGqNlQY/s1600/IMGP6640.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-wI1tugdJHdQ/TzKuJhz49gI/AAAAAAAACrM/GWHvVGqNlQY/s640/IMGP6640.JPG" width="520" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
No ale potem był poprawny do końca :) I niech juz taki zostanie, to moje pobożne życzenie przy zdmuchiwaniu świeczek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomogło na krótko. Dzisiaj znowu wolta. Wypadł na podwórko bez kalesonów i rekawiczek mając tylko kurtkę, czapkę i cienkie spodnie na sobie (ocieplacze zdjął podczas jedzenia obiadu i nie ubrał). Mówił, że idzie tylko do dziadka (kilka kroków przez podwórko) a został na górce i bawił się w najlepsze a ja miałam korki! Myslałam, że zaciągnę go za kłaki do domu...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech zycie, życie. Tak mi brakuje cierpliwości ostatnio...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miłego wieczoru.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-6886052012020816624?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/6886052012020816624/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2012/02/may-chopczyk-skonczy-8-lat.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/6886052012020816624'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/6886052012020816624'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2012/02/may-chopczyk-skonczy-8-lat.html' title='Mały chłopczyk skończył 8 lat.'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-ryPkqmQkoDo/TzKuGzt47zI/AAAAAAAACq8/jBv19x3n5a0/s72-c/IMGP6623.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-8373992574974718984</id><published>2012-02-05T22:58:00.003+01:00</published><updated>2012-02-06T15:06:09.629+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wojna w Chorwacji'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotoreportaż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='atrakcje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chorwacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jeziora Plitvickie'/><title type='text'>Plitvicke Jezera</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-1R_EJhZ89GE/Ty7k2AP8BqI/AAAAAAAACns/nW9zNZCdEjs/s1600/IMGP3858.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="384" src="http://3.bp.blogspot.com/-1R_EJhZ89GE/Ty7k2AP8BqI/AAAAAAAACns/nW9zNZCdEjs/s640/IMGP3858.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Ten oderwany od Welebitu kawałek zawsze przypomina mi amerykańskie filmy z dzieciństwa - westerny :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie bez kozery jeziora&amp;nbsp;znajdują się na liście dziedzictwa UNESCO. Jedziesz sobie środkiem pagórkowatego kraju, np wracając z wybrzeża Dalmacji, obserwujesz podobne do rodzimych obrazki (to określenie Mikołaja na ładny widok) i w zachwyt wprawiają cię lasy bukowe, które zaczynaja się gdzieś w połowie trasy Zadar- Zagrzeb. Tak sobie myślisz, ile tego drzewa bukowego można byłoby przywieżć do własnego kominka, pobudzana nieustannie widokiem chatek z jedną ścianą zapełnioną drwami aż po strzechę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-6yz9tYv8CAw/Ty7k2-R5sEI/AAAAAAAACn0/H_k_jZPNzmE/s1600/IMGP3861.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="197" src="http://2.bp.blogspot.com/-6yz9tYv8CAw/Ty7k2-R5sEI/AAAAAAAACn0/H_k_jZPNzmE/s400/IMGP3861.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;Bacóweczka.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Q7bmKfC-AyE/Ty7k5nyqQsI/AAAAAAAACn8/XsxrBfbig98/s1600/IMGP3867.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="315" src="http://3.bp.blogspot.com/-Q7bmKfC-AyE/Ty7k5nyqQsI/AAAAAAAACn8/XsxrBfbig98/s400/IMGP3867.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Góralski to czy chorwacki znak ;)&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-N54zNOlLPKQ/Ty7k63oJ9tI/AAAAAAAACoE/Zsjv8icAUxA/s1600/IMGP3868.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="328" src="http://3.bp.blogspot.com/-N54zNOlLPKQ/Ty7k63oJ9tI/AAAAAAAACoE/Zsjv8icAUxA/s400/IMGP3868.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Zastanawiało nas kto spędza wakacje w takich okolicach. Wniosek był jednoznaczny - na pewno nie górale z Podhala ;D&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No i nagle , tak myśląc o kubikach, transporcie i cenach, można przejechać zjazd na parking w Plitvicach :D Na szczęście parkingów jest więcej, więc zatrzymaliśmy się na tym drugim :). A parking, proszę ja Was, zaczyna się normalnie, kulturalnie i ogólnoświatowo wyasfaltowaną powierzchnią pomalowaną w ukośne linie, ale hola- hola. To tylko taka ułuda, ponieważ ta cywilizacja kończy się na dwóch placach po czym wjeżdżamy z asfaltu na dukt leśny i przeciskamy się naszym "wielgim" transportowcem między tabunami samochodów zaparkowanych w szczerym lesie bukowym!&amp;nbsp; No są tam takie tabliczusie drewniane, wielkości talerza obiadowego, podające kierunek jazdy. O cofaniu nie ma mowy, bo za nami stworzył się już sznur wielobarwnych pojazdów. Brniemy więc poprzez knieje gęste i półmroczne mimo ostrego chorwackiego słońca godzin przedpołudniowych, szukając wystarczającego miejsca na krążownik szos. Jest, jest, jest! Gdzieś na samym końcu tego parkingu (bo to parking i opłatę pobrano od nas w części cywilizowanej nie przyznając się o tym czego możemy się spodziewać) znajdujemy drzew troszkę jakby mniej gęsto i parkujemy.&amp;nbsp; Kolega chorwacki, który dał mi wiele cennych wskazówek i podpowiedzi co do trasy i samych Plitvic, ma na imię Tomislav. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oto drzewo obok, którego stanęło nasze auto :) Czyżby to był dobry znak (nie podejrzewam kolegi o zapędy rzeźbiarskie) wróżący powodzenie misji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-cKE2iTW3Lek/Ty7jROkUuMI/AAAAAAAACnk/vJYho-BfMqs/s1600/106_0207.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="360" src="http://2.bp.blogspot.com/-cKE2iTW3Lek/Ty7jROkUuMI/AAAAAAAACnk/vJYho-BfMqs/s640/106_0207.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Zarzeka się, że to "dzieło" nie jest jego własnoręcznym podpisem i ja mu wierzę :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-pvDxvRdqL7c/Ty7lNUmzLDI/AAAAAAAACpw/5TOJeBhOJUs/s1600/IMGP4068.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://2.bp.blogspot.com/-pvDxvRdqL7c/Ty7lNUmzLDI/AAAAAAAACpw/5TOJeBhOJUs/s400/IMGP4068.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwsze co musieliśmy zrobić było przyodzianie się. Opuszczając wybrzeże nagrzane do 30 stopni poczuliśmy chłód przenikliwych 18 kresek w wilgotnym lesie. Zaopatrzeni w kurtki p. deszczowe ruszyliśmy tam gdzie szli inni (bo nie wiadomo było za bardzo w jakim kierunku się udać). Po przejściu kładką nad drogą znowu zagłębiliśmy się w las i wiedzeni owczym instynktem dotarliśmy przed bramy parku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-J6ooFTQrOc4/Ty7lwB4d0HI/AAAAAAAACq0/DQtZwZGp-9E/s1600/IMGP4059.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-J6ooFTQrOc4/Ty7lwB4d0HI/AAAAAAAACq0/DQtZwZGp-9E/s1600/IMGP4059.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Informacje dla zwiedzających są opisane czytelnie i przejrzyście a w sezonie obok tablic stoi pracownik parku udzielający odpowiedzi na wszelkie pytania.&lt;br /&gt;
Tras zwiedzania jest cztery. Różnią się długością i atrakcjami, które na nich można spotkać. My wybraliśmy 4 godzinną za radą Tomislava jako, że byliśmy z trzema balastami przecież ;) &lt;br /&gt;
Najstarszy balast coś tam mruczał i fuczał, że chodzić trzeba itd ale kiedy stanęliśmy przed pierwszym jeziorem w oczekiwaniu na stateczek jego marudzenie umilkło. Turkusowa woda wypełniająca krasowe zapadliska zapierała dech w piersiach jak również olbrzymie okazy pstrągów podążających za stateczkiem niczym pieski (a przecież zwierząt karmić nie wolno!) w oczekiwaniu na okruszki rzucane ukradkiem spod poły kurtki ;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-yhr54zU7oTU/Ty7k8St9XDI/AAAAAAAACoM/2o1aVDBMxfw/s1600/IMGP3874.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-yhr54zU7oTU/Ty7k8St9XDI/AAAAAAAACoM/2o1aVDBMxfw/s640/IMGP3874.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Kaczki też były żebraczki a do tego bardzo namolne i nieodganialne (strażnicy próbowali taką jedną grzecznie wyprosić z pomosu, ale ona uparcie wyciągała dziób w stronę każdej wyciągniętej ręki, nawet tej pustej.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-kYCvzlw-5mc/Ty7k9FG-t6I/AAAAAAAACoU/X-Od2xDePWI/s1600/IMGP3878.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-kYCvzlw-5mc/Ty7k9FG-t6I/AAAAAAAACoU/X-Od2xDePWI/s1600/IMGP3878.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Rejs nie trwa długo i kończy się na polanie gdzie mozna się nasycić w licznych gastronomiach. Menu wielojęzyczne a na dodatek sprzedawcy władają polskim na dostatecznym poziomie. Z przyjemnością wypiłam tam bardzo dobrą kawę w otoczeniu narodów świata (bardzo dużo Japończyków w wieku emerytalnym).&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-a4rlFDoOv2M/Ty7k-BltmmI/AAAAAAAACoc/LBaK19EyuK4/s1600/IMGP3905.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-a4rlFDoOv2M/Ty7k-BltmmI/AAAAAAAACoc/LBaK19EyuK4/s640/IMGP3905.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A potem ruszyliśmy na szlak, zagłębiając się na powrót w mroczne rejony zalesionych obrzeży jezior.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-w2hIf25jHGY/Ty7k_rhfFDI/AAAAAAAACok/os-PjuM7A-0/s1600/IMGP3911.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-w2hIf25jHGY/Ty7k_rhfFDI/AAAAAAAACok/os-PjuM7A-0/s640/IMGP3911.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Większość zwiedzających pędziła za przewodnikami niczym stada poganiane do punktu skupu żywca ;) i nie zwracała uwagi na przyrodę, która bujnie rozrastała się na skałach i łachach otaczających niecki z wodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-6yi-4UfEDEQ/Ty7lAqU1ABI/AAAAAAAACos/hJEaLFf2m9g/s1600/IMGP3914.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="310" src="http://3.bp.blogspot.com/-6yi-4UfEDEQ/Ty7lAqU1ABI/AAAAAAAACos/hJEaLFf2m9g/s400/IMGP3914.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;To mi wygladało na kwiatostan do złudzenia przypominający pomidory &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;i naprowadziło na myśl psiankowate. Sprawdziłam właśnie, że jest to psianka słodkogórz.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-mQY94lVMrck/Ty7lC-XlVBI/AAAAAAAACo8/MTfKipPpZqk/s1600/IMGP3919.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-mQY94lVMrck/Ty7lC-XlVBI/AAAAAAAACo8/MTfKipPpZqk/s1600/IMGP3919.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Takiej soczystej zieleni nie widziałam bardzo dawno. Zdjęcia nie są poprawiane odnośnie kolorystyki&amp;nbsp;i przyznać muszę, że odcienie zieleni oszałamiały bardzo swą soczystością, zwłaszcza po pustynnej wyspie Pag.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-jP91evRPDtQ/Ty7lETEJkuI/AAAAAAAACpA/89S20QlzNI4/s1600/IMGP3934.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="484" src="http://2.bp.blogspot.com/-jP91evRPDtQ/Ty7lETEJkuI/AAAAAAAACpA/89S20QlzNI4/s640/IMGP3934.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
A to kwiatostan astra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Ol8a85uYwLE/Ty7lGWtvagI/AAAAAAAACpM/EZVan3sUA6k/s1600/IMGP3937.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-Ol8a85uYwLE/Ty7lGWtvagI/AAAAAAAACpM/EZVan3sUA6k/s1600/IMGP3937.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Kipieli, ciurkawek, kaskadek, wodospadów jest tam bez liku. Mogłabym trwać przy dowolnym i godzinami patrzeć jak się woda toczy... ale niestety byliśmy umówieni z reszta wycieczki, która wyjechała z wybrzeża nieco póżniej by dać nam fory na trasie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-EeOQnVcil-0/Ty7lH_miEtI/AAAAAAAACpU/FpUbeztyS6k/s1600/IMGP3952.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-EeOQnVcil-0/Ty7lH_miEtI/AAAAAAAACpU/FpUbeztyS6k/s640/IMGP3952.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Rtui1qPBy1Y/Ty7lBh8gqqI/AAAAAAAACo0/flSg9NEdbEM/s1600/IMGP3915.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-Rtui1qPBy1Y/Ty7lBh8gqqI/AAAAAAAACo0/flSg9NEdbEM/s1600/IMGP3915.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
A te piękne sztuki ani myślały wskoczyć na patelnię ;)&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-iQStMTZ_pOY/Ty7lJVyivOI/AAAAAAAACpc/w8HBLWS4fTM/s1600/IMGP3959.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="564" src="http://4.bp.blogspot.com/-iQStMTZ_pOY/Ty7lJVyivOI/AAAAAAAACpc/w8HBLWS4fTM/s640/IMGP3959.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-XLu8U-b17CY/Ty7lK0v766I/AAAAAAAACpk/VIIz8wJxRJY/s1600/IMGP4062.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="341" src="http://4.bp.blogspot.com/-XLu8U-b17CY/Ty7lK0v766I/AAAAAAAACpk/VIIz8wJxRJY/s400/IMGP4062.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Między liśćmi wypatrzyłam rosnące dzikie cyklameny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-K3IV2xvb0Aw/Ty7lMJvDGGI/AAAAAAAACps/EEbNtfCDZ-A/s1600/IMGP4067.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-K3IV2xvb0Aw/Ty7lMJvDGGI/AAAAAAAACps/EEbNtfCDZ-A/s320/IMGP4067.JPG" width="216" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
A to uprawia mój teść w ogródku, zapomniałam nazwy tej rośliny ale wiem, że dojrzałe owoce czerwienią się pięknie, o wiele piękniej niż bladozielony, niepozorny kwiat.&lt;br /&gt;
&lt;span style="color: purple;"&gt;Janiczku, dziękuję za przypomnienie:) oczywiście są to obrazki plamiste czyli arum!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-1EajIv1IYoc/Ty7llHPrRiI/AAAAAAAACqc/fQQYDs8NpoI/s1600/IMGP4033.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://3.bp.blogspot.com/-1EajIv1IYoc/Ty7llHPrRiI/AAAAAAAACqc/fQQYDs8NpoI/s640/IMGP4033.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Papryka? Ki licho! Większość roślin w Chorwacji przyprawia mnie o drażliwą niewiedzę odnośnie nazewnictwa. Trzeba by kupić sobie jakiś album jak się lubi wiedzieć - grzebanie w necie pochłania masę czasu...&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-nEKF-xih72I/Ty7libdmZjI/AAAAAAAACqU/Qp6lgkWzGos/s1600/IMGP3963.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-nEKF-xih72I/Ty7libdmZjI/AAAAAAAACqU/Qp6lgkWzGos/s1600/IMGP3963.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-iFcR7nWf-aY/Ty7luWLxAgI/AAAAAAAACqs/gPrl2knPh7Y/s1600/IMGP4052.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-iFcR7nWf-aY/Ty7luWLxAgI/AAAAAAAACqs/gPrl2knPh7Y/s1600/IMGP4052.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;I tak mosteczkami, kładeczkami schodkami i ścieżkami dotarliśmy do parkingu mijając wielu rodaków.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;- Patrz synku, pani nawet drzewom w lesie robi zdjęcia. Pewnien tata wziął mnie za osobe dziwną albowiem skrupulatnie ustawiałam się do ujęcia przepięknej buczyny,&amp;nbsp;bo dziecię zapytane czy coś ciekawego obejrzało odparło "nie".&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;- Ale po co? Las jest wszędzie. Dziecię było przytomne.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;- No w zasadzie tak, ale nie wiemy skąd ta pani jest. Może tam lasów w ogóle nie ma..&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;- Są, proszę pana, są, ale głównie iglaste. Nie wytrzymałam już i się zdemaskowałam, bo zdjęcie i tak mi nie wyszło z powodu ciemności miejsca upatrzonego.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;- E, lisciaste też są. Odparował pan, któremu już nagle wydałam się całkiem zwykłopolska i pospolita.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;- U nas nie ma zbyt dużo, a już z pewnością nie takiej&amp;nbsp;buczyny. Na Podhalu głównie świerki.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-62yuJNAd-as/Ty7lOZXkzUI/AAAAAAAACp8/ed3UHDb1P6M/s1600/IMGP4073.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-62yuJNAd-as/Ty7lOZXkzUI/AAAAAAAACp8/ed3UHDb1P6M/s1600/IMGP4073.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Wyjeżdżając z Plitvic ujrzeliśmy takie oto chatynki. Od razu rzuciła się nam w oczy "chudość" płazów użyta do budowy - no ale po co grubsze, skoro klimat cieplejszy :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-SedwcIOym9A/Ty7lPbvzspI/AAAAAAAACqE/azvOnd3J9gI/s1600/IMGP4074.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-SedwcIOym9A/Ty7lPbvzspI/AAAAAAAACqE/azvOnd3J9gI/s1600/IMGP4074.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;Zobaczyliśmy też&amp;nbsp;wojenne&amp;nbsp;chwile zatrzymanych w murze...&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Jeżdżąc tyle lat do Chorwacji po raz pierwszy natrafiliśmy na taka obfitość śladów po ostrzałach. Przed Karlovacem jest Muzeum wojny domowej. Mnie udało się dostrzec tylko kilka wraków czołgów i ruiny z lewej strony drogi, a aparat miałam wyłączony.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="305" src="http://2.bp.blogspot.com/-nWbQY4X6Irg/Ty7lQYwl8dI/AAAAAAAACqM/IpkxTDjH6CM/s400/IMGP4080.JPG" width="400" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Dziwne i straszne takie ślady. Chyba nie chciałabym, żeby mój dom nosił je tak długo i przykryłabym nowym tynkiem. A może zostawili ku przestrodze?&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Weekend się kończy, jutro kolejny poniedziałek, ostatni przed feriami.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-8373992574974718984?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/8373992574974718984/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2012/02/plitvicke-jezera.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/8373992574974718984'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/8373992574974718984'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2012/02/plitvicke-jezera.html' title='Plitvicke Jezera'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-1R_EJhZ89GE/Ty7k2AP8BqI/AAAAAAAACns/nW9zNZCdEjs/s72-c/IMGP3858.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-3840616352802059376</id><published>2012-01-31T10:19:00.000+01:00</published><updated>2012-01-31T10:19:39.556+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zima'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='góralski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotoreportaż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='codzienność'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ogródek'/><title type='text'>Nasze Himalaje.</title><content type='html'>Tak nam wyrosły w miniaturowym ogródku po opadach śniegu, które ustały przed nadejściem mrożnego weekendu. I tak mamy dwa wypiętrzenia; przed tarasem niższą partię, potem Tybet i Mt Everest ;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-TthzRiCHFnw/TyevNq4IiII/AAAAAAAACmc/IFkkrEVxKm4/s1600/IMGP6470.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-TthzRiCHFnw/TyevNq4IiII/AAAAAAAACmc/IFkkrEVxKm4/s640/IMGP6470.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Ślizg z przełęczy w dół lodowca ;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Wl_W-ByNkz0/TyevQTYkibI/AAAAAAAACmk/ou99iiyoWmU/s1600/IMGP6471.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="446" src="http://3.bp.blogspot.com/-Wl_W-ByNkz0/TyevQTYkibI/AAAAAAAACmk/ou99iiyoWmU/s640/IMGP6471.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Karol w Tybecie.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-pKIcfV3J_mU/TyevTEov7XI/AAAAAAAACms/riOtL9OK5dc/s1600/IMGP6477.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-pKIcfV3J_mU/TyevTEov7XI/AAAAAAAACms/riOtL9OK5dc/s640/IMGP6477.JPG" width="420" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Zdobycie Dachu Podwórka.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-sKdzwRoGsUI/TyevWdEtQvI/AAAAAAAACm0/B6dj8eErNlk/s1600/IMGP6479.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="534" src="http://4.bp.blogspot.com/-sKdzwRoGsUI/TyevWdEtQvI/AAAAAAAACm0/B6dj8eErNlk/s640/IMGP6479.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Budowa komercyjnego zjazdu z Mt Everest do Tybetu - zalecane jabłuszko pod pupę :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ca-P5UzOEW4/TyevZakrooI/AAAAAAAACm8/iEpV3ja0RN4/s1600/IMGP6533.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="500" src="http://1.bp.blogspot.com/-ca-P5UzOEW4/TyevZakrooI/AAAAAAAACm8/iEpV3ja0RN4/s640/IMGP6533.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Umarł król Herod. Sobotnie kolędowanie z zespołem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-G7nTebJFKFw/TyevcAv5zWI/AAAAAAAACnE/z1lQk9MXfR8/s1600/IMGP6569.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="512" src="http://1.bp.blogspot.com/-G7nTebJFKFw/TyevcAv5zWI/AAAAAAAACnE/z1lQk9MXfR8/s640/IMGP6569.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
A potem gościna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-N8kfLFggK7I/Tyeve7883cI/AAAAAAAACnM/Pbw5C_BBF4E/s1600/IMGP6600.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-N8kfLFggK7I/Tyeve7883cI/AAAAAAAACnM/Pbw5C_BBF4E/s400/IMGP6600.JPG" width="308" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Zdobywca stoków. Niedzielne popołudnie w Budzu.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-6sn95Ui0r6E/TyevhsIpQqI/AAAAAAAACnU/hz4cU3OllJA/s1600/IMGP6614.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="518" src="http://3.bp.blogspot.com/-6sn95Ui0r6E/TyevhsIpQqI/AAAAAAAACnU/hz4cU3OllJA/s640/IMGP6614.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Próba nowej długości nart.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Przed nartami byliśmy jeszcze na opłatku zorganizowanym przez księży prowadzących Oazę i Służbę Liturgiczną. Trochę wymigaliśmy się po odśpiewaniu 4 koled, bo byliśmy umówieni ze znajomymi na te narty.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;- Jak to? Juz idziecie? Pytał ksiądz Rafał- Zostańcie, księdza proboszcza nie ma, chata wolna ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Mikołaj wypatrzył na ścianie plebanii wielki portret...&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;img height="400" id="il_fi" src="http://www.parafiamodlin.org/files/swMaksym.jpg" style="padding-bottom: 8px; padding-right: 8px; padding-top: 8px;" width="289" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;- Mamo, czy to stary Harry Potter?&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;:D:D:D&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Dzisiaj poranny mróz osiągnał 22 stopnie, chociaż uczeń z peryferii miał na termometrze - 27! To samo miasto, nasze domy dzieli może 1,2 km, ale jego stoi tuż przy polach nad Dunajcem.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Miłego dnia :)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-3840616352802059376?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/3840616352802059376/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2012/01/nasze-himalaje.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/3840616352802059376'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/3840616352802059376'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2012/01/nasze-himalaje.html' title='Nasze Himalaje.'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-TthzRiCHFnw/TyevNq4IiII/AAAAAAAACmc/IFkkrEVxKm4/s72-c/IMGP6470.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-2448721804729870133</id><published>2012-01-26T12:21:00.002+01:00</published><updated>2012-01-26T12:27:23.653+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='New York'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='USA'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotoreportaż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nowy Jork'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspomnienia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><title type='text'>Wtedy zaczął się Rok Szczura.</title><content type='html'>Zwały śniegu żegnałam z okien samochodu, raczej myśląc o nich niz je widząc, bo było ciemno. Było mi niedobrze, zawsze tak mam podróżując autem z zawieszkami zapachowymi i jeszcze to ogrzewanie... Oczekiwanie na lotnisku, kontrolne zdjęcie paska i butów, wylanie ledwo napoczętej pepsi, tak się zaczęła moja podróż do Nowego Jorku, o której zawsze przypominam sobie na chiński Nowy Rok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wywleczona z samolotu z okrutną migreną (spowodowaną, rzecz jasna, zdaniem sobie sprawy z porzucenia trójki dzieci przez nas oboje i myśli - a co będzie jeśli wpadniemy z tym całym żelastwem do Atlantyku?!) widziałam za oknem samochodu bezśnieżne okolice szerokich autostrad. I ten wyśniony, obiegany już setki razy za pomocą google earth, ten wyglądający jak tort nadziany świeczkami różnego asortymentu, Manhattan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-qoghRYCIQOQ/TyEhu4CYrLI/AAAAAAAACjI/ivvJ6ON_KIw/s1600/CIMG0053.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-qoghRYCIQOQ/TyEhu4CYrLI/AAAAAAAACjI/ivvJ6ON_KIw/s1600/CIMG0053.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-PiBPQMqGbPw/TyEhwSK0LiI/AAAAAAAACjQ/8l4mrS13UP0/s1600/235.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-PiBPQMqGbPw/TyEhwSK0LiI/AAAAAAAACjQ/8l4mrS13UP0/s640/235.JPG" width="443" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Z&amp;nbsp;wioski Suffren dojeżdżaliśmy pięciokrotnie do NY. Przystanek był dokładnie naprzeciwko tego budynku. Ogromnie śmieszyła nas sygnalizacja świetlna w tej wiosce. Na czerwonym świetle świstała a na zielonym kukała :)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-04iqyJwRAds/TyEhzmmB2vI/AAAAAAAACjY/8qg-AICY514/s1600/229.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="239" src="http://2.bp.blogspot.com/-04iqyJwRAds/TyEhzmmB2vI/AAAAAAAACjY/8qg-AICY514/s320/229.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Do Big Apple w prawo "siedemnastką" a do "Małej" w lewo. Wiele wiosek w okolicy nosi indiańskie nazwy. Mnie szczególnie utkwiła w pamięci Ho-ho-Kus.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-7UNVo9QcdYQ/TyEh1K_jlJI/AAAAAAAACjg/dGnioooXEwU/s1600/056.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-7UNVo9QcdYQ/TyEh1K_jlJI/AAAAAAAACjg/dGnioooXEwU/s640/056.JPG" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Środek lata zamknięty w patio olbrzymiego drapacza chmur, gdzieś na wschodnim brzegu Manhattanu.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-8LpaXHSCs1A/TyEh2tx0_DI/AAAAAAAACjo/Yji_hGN_Y94/s1600/110.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="430" src="http://1.bp.blogspot.com/-8LpaXHSCs1A/TyEh2tx0_DI/AAAAAAAACjo/Yji_hGN_Y94/s640/110.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Sympatycznie było spotkać się z Bubbą i Gumpem choćby to tylko nazwa restauracji podającej tylko krewetkowe menu.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-LkikRbdwxwg/TyEh4CfPl0I/AAAAAAAACjw/9VDGV3w3FCc/s1600/117.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-LkikRbdwxwg/TyEh4CfPl0I/AAAAAAAACjw/9VDGV3w3FCc/s640/117.JPG" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Niesamowity sklep "Toys 'R' Us" gdzie straciliśmy poczucie dorosłości na dobrych kilkadziesiąt minut.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-6HZW1WjEfv8/TyEh5o-UY8I/AAAAAAAACj4/SGt9aAxh2Xs/s1600/140+%252856%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-6HZW1WjEfv8/TyEh5o-UY8I/AAAAAAAACj4/SGt9aAxh2Xs/s1600/140+%252856%2529.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Świetlisty z samego rana&amp;nbsp;"kawałek tortu" czyli FlatIron.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-T4pW1oGS8HQ/TyEh6utVxDI/AAAAAAAACkA/wwzLhpkuLMY/s1600/141+%2528118%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-T4pW1oGS8HQ/TyEh6utVxDI/AAAAAAAACkA/wwzLhpkuLMY/s640/141+%2528118%2529.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-AaPsYdx5Blk/TyEh7spFjNI/AAAAAAAACkI/K-Nfnf157U8/s1600/141+%2528187%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-AaPsYdx5Blk/TyEh7spFjNI/AAAAAAAACkI/K-Nfnf157U8/s320/141+%2528187%2529.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-5L47P-eQGr4/TyEh886dKhI/AAAAAAAACkQ/khKlBgsJGYI/s1600/141+%2528316%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-5L47P-eQGr4/TyEh886dKhI/AAAAAAAACkQ/khKlBgsJGYI/s640/141+%2528316%2529.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Zastanawiające podpisy pod drzewami. Czy to juz ogród botaniczny czy nadal 34th?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-imn48iM4NL4/TyEh99UJg0I/AAAAAAAACkY/zsv7NMvZzPE/s1600/141+%2528323%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-imn48iM4NL4/TyEh99UJg0I/AAAAAAAACkY/zsv7NMvZzPE/s640/141+%2528323%2529.JPG" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Centrum Żydowskie&amp;nbsp; dostrzeżone spod wejścia do ulubionego sklepu B&amp;amp;H.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Pn3nC5ZBW5I/TyEigE7OUgI/AAAAAAAACmI/fBkQGmDP7Dk/s1600/141+%252839%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="628" src="http://3.bp.blogspot.com/-Pn3nC5ZBW5I/TyEigE7OUgI/AAAAAAAACmI/fBkQGmDP7Dk/s640/141+%252839%2529.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Poszukiwania krewnych - dopiero po powrocie uświadomiłam sobie, że siostra mojego dziadka urodziła się w Stanach a nie w Polsce. Pradziadek pracował w kopalni miedzi za stawkę 6 centów dziennie, więc w 1919 postanowił wrócić na Podhale. Mój dziadek pokonał Atlantyk w brzuchu prababki a 16 letnią siostrę Anię wysłano ponownie do USA jak tylko skończył się kryzys...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-1EjVZn7767g/TyEinZUt2eI/AAAAAAAACmQ/Boor0LMq7RQ/s1600/208.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-1EjVZn7767g/TyEinZUt2eI/AAAAAAAACmQ/Boor0LMq7RQ/s640/208.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Czy uwierzycie, że TEN łańcuch miał na sobie człowiek?! Taki normalny, ciemnoskóry co prawda. Podjechał do tego parkingu, rozpiął lichą kurtkę, odmotał z okolic pasa ten kawał żelaznych ogniw z kłódką i przypiął swój rower, a myśmy stali i gałami świecili! :DDD&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ekbe7JkiWEE/TyEidPzN0-I/AAAAAAAACmA/b118_4zgUvs/s1600/132.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-ekbe7JkiWEE/TyEidPzN0-I/AAAAAAAACmA/b118_4zgUvs/s640/132.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Ciężko mi było cokolwiek złapać w kadr w całości. Mały aparat kompaktowy szalał też na punkcie światła, bo mocno niedoświetlone doły gryzły się z przejaskrawioną górą. Niestety nie miałam innego sprzętu pod ręką, a szkoda..&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-jduWP52ENzc/TyEiHf7qiUI/AAAAAAAACkw/w211NO7X2Aw/s1600/141+%2528397%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-jduWP52ENzc/TyEiHf7qiUI/AAAAAAAACkw/w211NO7X2Aw/s1600/141+%2528397%2529.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Chinatown w dzień pierwszy Roku Szczura.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Ae3DDImZfu8/TyEiItat75I/AAAAAAAACk4/9eOTw9FDIIs/s1600/141+%2528403%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="562" src="http://4.bp.blogspot.com/-Ae3DDImZfu8/TyEiItat75I/AAAAAAAACk4/9eOTw9FDIIs/s640/141+%2528403%2529.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Gąbeczkowy malarz tak śmigał, że naprawdę trudno było uchwycić jego pracę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-veqlMV8G69M/TyEiKGp_-uI/AAAAAAAAClA/nrri2jdFbTE/s1600/141+%2528408%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-veqlMV8G69M/TyEiKGp_-uI/AAAAAAAAClA/nrri2jdFbTE/s640/141+%2528408%2529.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Nie trzeba dodawać, że śmierdziało, prawda? ;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-zxn4N6rS-vE/TyEiLVLqWcI/AAAAAAAAClI/ivvhBdcpXAc/s1600/141+%2528413%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-zxn4N6rS-vE/TyEiLVLqWcI/AAAAAAAAClI/ivvhBdcpXAc/s1600/141+%2528413%2529.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-1ynGQMLciwg/TyEiMRASVMI/AAAAAAAAClQ/1G677cBApAc/s1600/141+%2528428%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-1ynGQMLciwg/TyEiMRASVMI/AAAAAAAAClQ/1G677cBApAc/s1600/141+%2528428%2529.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Zdumiewająco rozebrane dzieci. Temperatura była ok 5 st powyżej zera co przy wiecznie wiejących wiatrach i przeciągach pomiędzy wieżowcami dawało odczuwalność pewnie poniżej zera (bo jeszcze ta wilgoć znad oceanu) a tam większość dzieci (nie tylko pochodzenia azjatyckiego) pozbawiona rękawiczek, nakryć głowy z&amp;nbsp; gołymi nóżkami pomiedzy bucikiem a kombinezonem! Najpierw nas to stanowczo szokowało, zwłaszcza, że dorośli byli ubrani cieplej. Ostatecznie jednak udawało mi się powstrzymać w metrze i nie dotknąć gołej nogi jakiejś pani siedzącej obok w jesiennym prochowcu i bez rajstop ;D Widocznie do,&amp;nbsp;wszystkiego można przywyknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-AH_9zRNxwaA/TyEiNwqhHSI/AAAAAAAAClY/6gA3Jc4sTSY/s1600/141+%2528450%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-AH_9zRNxwaA/TyEiNwqhHSI/AAAAAAAAClY/6gA3Jc4sTSY/s1600/141+%2528450%2529.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Taniec lwa zapoczątkował obchody Nowego Roku. Lwy były trzy i pląsały od restauracji do restauracji zbierając tradycyjne datki. Pośród tłumów strzelały petardy i gęsto sypały się kolorowe wstążeczki z papieru i konfetti.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ZwsGDM1kpz8/TyEiSeLbMqI/AAAAAAAAClg/fqNUHv6NogM/s1600/141+%2528469%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://4.bp.blogspot.com/-ZwsGDM1kpz8/TyEiSeLbMqI/AAAAAAAAClg/fqNUHv6NogM/s320/141+%2528469%2529.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Znależliśmy Pinga na ulicy Mott ale nie widać było czy w pobliżu jest pan Pong ;)&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-o3TAdZ-VIcc/TyEiTeWHCPI/AAAAAAAAClo/G7KBXEfCwa0/s1600/186.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-o3TAdZ-VIcc/TyEiTeWHCPI/AAAAAAAAClo/G7KBXEfCwa0/s1600/186.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Zapewne piękne latem&amp;nbsp;wybrzeże rzeki Hudson, w lutym było bardzo opustoszałe i przestronne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-23lCswE3p3g/TyEiUuuMawI/AAAAAAAAClw/eQJ8zeSvzTQ/s1600/195.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-23lCswE3p3g/TyEiUuuMawI/AAAAAAAAClw/eQJ8zeSvzTQ/s1600/195.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Widok koparek pracujących w&amp;nbsp;Ground Zero&amp;nbsp;dawał złudzenie oglądania zabawek zdalnie sterowanych. Przytłaczający ogrom zniszczenia...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Gdyby ktos zapytał mnie o wrażenia z tego miasta nie umiałabym odpowiedziec tak jednoznacznie. To miasto złożone, zlepione z kultur, ras i tego wszystkiego co przywieźli ze sobą ludzie zasiedlający wysepkę odkupioną od Indian za bezcen. Radowała mnie językowa wieża Babel, cieszyłam się widokiem przyklejonych, wyuczonych na pamięć uśmiechów (bo wolę to niz naburmuszone polskie wiecznie narzekające oblicza), momentami czułam się jak w przedwojennej Polsce dziwiając się Żydowskim ortodoksom, że przebywają w tak niestosownym otoczeniu jakim są drapacze chmur miast spacerować po krakowskim Kazimierzu. Drażniło mnie okropne dystansowanie się Amerykanów, wydawali mi się być pozamykani w niewidzialnych kulach o promieniu metra nietykalności cielesnej ( i te pełne dezaprobaty spojrzenia na Chomika, który przecież mówił po cichu w środkach transportu - ciszej już by się sam siebie nie usłyszał ;D). Błogosławiłam kanapki Subway za ich lady z warzywami i przeklinałam stanowcze zasłodzenie wszystkiego co można zjeść oraz mikroskopijne sałatki w Applebee. Cierpiałam błądząc wśród niekończących się regałów każdego sklepu (ale zakupów o porze wyprzedaży zimowych nie można było przepuścić!) zachwycałam się sklepem B&amp;amp;H gdzie zakupiony towar sunął na podsufitowej kolejce do kasy). Podsłuchiwałam rozmowy toczone w wielu językach, starałam się powoli przeliterować moje 9 literowe nazwisko (wiesz co, napisz je sama- powiedział młody Żyd w tym właśnie sklepie, a kiedy to zrobiłam- to jak mówisz, że jak to się wymawia? OMG to niemożliwe!), próbowałam nie zgubić się w metrze (ty, tu są sami czarni, wypier...my! wrzasnął Chomik, z którym omyłkowo wysiedliśmy na Brooklinie miast na 42giej) i dogadać z tubylcami, którzy mówią podobno po angielsku :D&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kawałek NY udało się nam uszczknąć jedynie dzięki wyprawie na przełomie stycznia i lutego oraz niesamowicie niskiego kursu dolara w 2008 roku. Gdybym miała kiedyś jeszcze taką okazję, to wykorzystałabym ją ponownie :) Ale przecież nie tylko NY na świecie ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-2448721804729870133?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/2448721804729870133/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2012/01/wtedy-zacza-sie-rok-szczura.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/2448721804729870133'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/2448721804729870133'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2012/01/wtedy-zacza-sie-rok-szczura.html' title='Wtedy zaczął się Rok Szczura.'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-qoghRYCIQOQ/TyEhu4CYrLI/AAAAAAAACjI/ivvJ6ON_KIw/s72-c/CIMG0053.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-8458528998768354183</id><published>2012-01-23T14:00:00.000+01:00</published><updated>2012-01-23T14:00:52.688+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Podhale'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='atrakcje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyciąg'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budz'/><title type='text'>Nowe odkrycie.</title><content type='html'>To był weekend bardzo intensywny. W sobotę goniłam z M od kościoła do szkoły. W kościele miał zbiórkę ministrantów a zaraz po niej występ z zespołem góralskim. Przedstawienie odbywało się w naszej szkole i na szczęście o takiej porze, że mogliśmy dotrzeć na czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-jcDv-NNqmPs/Tx1QrtTGAUI/AAAAAAAACjA/IQCZxirsEwI/s1600/IMGP6442.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="341" src="http://2.bp.blogspot.com/-jcDv-NNqmPs/Tx1QrtTGAUI/AAAAAAAACjA/IQCZxirsEwI/s400/IMGP6442.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Potem poszliśmy na jarmark kupić nowe kierpce dla tancerza a kiedy wróciliśmy do domu okazało się, że trzeba pójść na następne zakupy. Tym razem żywieniowe, bo do przysłowiowego garnka nie było co włożyć ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Przyznaję się bez bicia, że obiad zrobiłam bardzo niezdrowy ale bardzo szybko znikający - hamburgery. Wieczorem poszliśmy do znajomych i wróciliśmy drugiego dnia o godz 0.30&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Rano zrobiłam starszym synkom pobudkę o 6.00, bo mieli służbę w kościele - potem okazało się, że źle sprawdziłam im grafik, bo powinni pójść na 18.00... Ale nie wyszło im to na złe, bo na popołudnie zaplanowaliśmy narty.&amp;nbsp; Odwiedziliśmy babcie i dziadka w południe a potem wróciliśmy na obiad. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Jest taka malutka wioska na Podhalu, nazywa się Budz (oczywiście wszyscy wymawiają "buc"). Położona między wzgórzami miejscowość ma doskonałe warunki do odpoczynku zimowego. Oczywiście jeśli ktos lubi małe wiochy, spokój, świeże powietrze i umiarkowany ruch turystyczny. Na południowym (niestety) stoku jest bardzo fajny wyciąg orczykowy. Szeroki, dobrze utrzymany, wyratrakowany i karnety mają cenę bardzo atrakcyjną ze specjalnym uwzględnieniem miejscowych :) (yes, yes, yes!)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Chłopcy zjeżdżają ze stoku o długość ok 700m w ciągu 35-40 min jeden karnet (czyli 20 zł) a potem wołają o jeszcze. Przy pięciu osobach w rodzinie robi się to bardzo drogi sport, a wiadomo, że na samych karnetach nie kończy się impreza. Tutaj zapłaciliśmy 100 zł za wszystkie 5 karnetów na 4 godziny. Chłopcy na ostatnich nogach wsiadali do auta o godzinie 20 :D&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;W zimie na Budz lepiej wyjechać od strony Cichego ponieważ od strony Skrzypnego droga jest stroma i wąska&amp;nbsp;a przy takiej ilości śniegu utrzymana jest na biało. Jest problem z wymijaniem się i z podjechaniem. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Dzisiaj czuję trochę, że spędziłam na nartach tyle czasu, ale wieczorem mam trening to rozćwiczę małe zakwaski w ramionach (nogi mnie nie bolą -&amp;nbsp; warto ćwiczyć regularnie)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Miłego dnia :)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-8458528998768354183?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/8458528998768354183/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2012/01/nowe-odkrycie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/8458528998768354183'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/8458528998768354183'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2012/01/nowe-odkrycie.html' title='Nowe odkrycie.'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-jcDv-NNqmPs/Tx1QrtTGAUI/AAAAAAAACjA/IQCZxirsEwI/s72-c/IMGP6442.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-8256917355555070436</id><published>2012-01-20T13:14:00.001+01:00</published><updated>2012-01-20T13:16:45.644+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zdjęcia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śnieg'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotoreportaż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='codzienność'/><title type='text'>Łapanie chwil :)</title><content type='html'>Jakaś odrętwiała byłam po tym siedzeniu z dziećmi w domu kiedy były chore. Dzisiaj, widząc słońce nie wytrzymałam, zabrałam najmłodszego na spacer.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-iQt2BgWegqc/TxlZiq6kH2I/AAAAAAAACiA/kLLTlMgoxxY/s1600/IMGP6356.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="311" src="http://1.bp.blogspot.com/-iQt2BgWegqc/TxlZiq6kH2I/AAAAAAAACiA/kLLTlMgoxxY/s400/IMGP6356.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Na lewej stronie ulicy jeszcze nie zdążyli pozbierać zasp śniegowych.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-12OZXUvMPPE/TxlZkYMhsGI/AAAAAAAACiI/VtJC4zejKww/s1600/IMGP6357.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-12OZXUvMPPE/TxlZkYMhsGI/AAAAAAAACiI/VtJC4zejKww/s640/IMGP6357.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Droga do naszego kościoła parafialnego.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-8JL5EEu6PKU/TxlZl-3hLEI/AAAAAAAACiQ/HdO9VphNvtE/s1600/IMGP6361.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-8JL5EEu6PKU/TxlZl-3hLEI/AAAAAAAACiQ/HdO9VphNvtE/s400/IMGP6361.JPG" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ASjho0HKc9M/TxlZn-JnhbI/AAAAAAAACiY/scVhJ90tbLw/s1600/IMGP6362.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-ASjho0HKc9M/TxlZn-JnhbI/AAAAAAAACiY/scVhJ90tbLw/s640/IMGP6362.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-7OdFDlkMWjk/TxlZpQowEcI/AAAAAAAACig/sbVT63Plbqk/s1600/IMGP6368.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://4.bp.blogspot.com/-7OdFDlkMWjk/TxlZpQowEcI/AAAAAAAACig/sbVT63Plbqk/s640/IMGP6368.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Rzeka lekko już zamarzła, tam gdzie nurt spokojniejszy i płytszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-XtVIS7CCl1w/TxlZq5fKy0I/AAAAAAAACio/AKbhqLxw9a8/s1600/IMGP6371.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-XtVIS7CCl1w/TxlZq5fKy0I/AAAAAAAACio/AKbhqLxw9a8/s1600/IMGP6371.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-uZnZjTpAnyo/TxlZskjnwTI/AAAAAAAACiw/--VsZHFyMyI/s1600/IMGP6406.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="440" src="http://2.bp.blogspot.com/-uZnZjTpAnyo/TxlZskjnwTI/AAAAAAAACiw/--VsZHFyMyI/s640/IMGP6406.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Miki zjeżdżał z wałów p.powodziowych a ja z żalem zauważyłam, że nie zrobiono nam lodowiska na bieżni&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp;:(&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-EUOMU_s2OWc/TxlZtyCebuI/AAAAAAAACi4/QAuJhpwqyo0/s1600/IMGP6414.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-EUOMU_s2OWc/TxlZtyCebuI/AAAAAAAACi4/QAuJhpwqyo0/s1600/IMGP6414.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Tak niewiele potrzeba do szczęścia w tym wieku :))) Ja też się dobrze bawiłam :)))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Udanego weekendu :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-8256917355555070436?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/8256917355555070436/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2012/01/apanie-chwil.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/8256917355555070436'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/8256917355555070436'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2012/01/apanie-chwil.html' title='Łapanie chwil :)'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-iQt2BgWegqc/TxlZiq6kH2I/AAAAAAAACiA/kLLTlMgoxxY/s72-c/IMGP6356.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-4404940826783526279</id><published>2012-01-16T15:04:00.001+01:00</published><updated>2012-01-16T20:37:06.254+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zima'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śnieg'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='atrakcje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='codzienność'/><title type='text'>Przyjeżdżajcie na ferie :)</title><content type='html'>Dla niektórych rejonów Polski ferie zimowe&amp;nbsp;właśnie się rozpoczęły. Zima na Podhalu także :) Dla nas oznacza to zwykłe utudnianie się w poruszaniu drogami miasta (niestety śniegu nikt nie wywózł a aut w związku z feriami przybyło), korki&amp;nbsp; itd ale też lepszy zarobek tych, którzy są właścicielami wyciągów, gastronomii czy sklepów. Ostatni tydzień upłynął pod rosyjską banderą (nawet podsłuchałam w Biedronce, że jednemu malczikowi nrowitsja w etom Nowom Targu :D) a teraz regularne ferie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Śniegu ma dosypywać - i dobrze, mam nadzieję, że napada tyle iż do połowy lutego nie stopi się, bo wtedy moje dzieci mają ferie. Póki co siedzą w domu pokasłując po ostatnim i zarazem pierwszym szusowaniu na stoku. Mam nadzieję, że wydobrzeją do przyszłego tygodnia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla zainteresowanych podam, że w samym NT są 2 dość przyzwoite wyciągi narciarskie: Długa Polana i Zadział z małymi wyciągami dla dzieci i początkujących. Jest codziennie ratrakowana trasa do biegów narciarskich od mostu na Al. 1000lecia do Szaflar i widać, że ma wzięcie nie tylko w niedzielę ale też na codzień. Oprócz tego w Grocach szlaki też są przetarte, więc mozna dojść do schronisk (podejrzewam, że po pas w śniegu, ale można). W soboty i niedziele organizowane są ślizgawki na miejskim lodowisku (limit wejść 200 osób) ale myślę, że niedługo zostanie przygotowany tor lodowy na wolnym powietrzu, na bieżni nieopodal lodowiska.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pada nadal :)&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-dCXtpV2U8oc/TxQt5K0EJ5I/AAAAAAAAChs/Q3Kpoog4JlM/s1600/IMGP6352.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://3.bp.blogspot.com/-dCXtpV2U8oc/TxQt5K0EJ5I/AAAAAAAAChs/Q3Kpoog4JlM/s320/IMGP6352.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;sobota 14.01.2012&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-9SxsA8atMvE/TxQt_b9nfbI/AAAAAAAACh0/EVCn1ZcmpT8/s1600/IMGP6354.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://3.bp.blogspot.com/-9SxsA8atMvE/TxQt_b9nfbI/AAAAAAAACh0/EVCn1ZcmpT8/s320/IMGP6354.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;poniedziałek 16.01.2012&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Miłego poniedziałku :)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;Edycja wieczorna - właśnie zaczeli wywozić śnieg z miasta. Bardzo dobrze, bo półtorametrowe zwały śniegu bardzo przeszkadzały w parkowaniu i poruszaniu się.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: #38761d;"&gt;Dzisiaj na kolację zrobiłam sobie i mężowi krewetki. Zjadłam tylko okruszek, zdjęć nie zrobiłam, bo zostały tak szybko rozdrapane przez dwóch starszych synów, że do tej pory jestem w szoku! Niewiarygodne, że moje dzieci (mające swoje widzimisie gastronomiczne) nagle zasmakowały w krewetkach.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: #38761d;"&gt;- Mamusiu, my na Chorwacji nałowimy ich dużo na kolację! Zaoferowali swoje usługi po konsumpcji :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-4404940826783526279?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/4404940826783526279/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2012/01/przyjezdzajcie-na-ferie.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/4404940826783526279'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/4404940826783526279'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2012/01/przyjezdzajcie-na-ferie.html' title='Przyjeżdżajcie na ferie :)'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-dCXtpV2U8oc/TxQt5K0EJ5I/AAAAAAAAChs/Q3Kpoog4JlM/s72-c/IMGP6352.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-5404977114085917638</id><published>2012-01-10T16:33:00.003+01:00</published><updated>2012-01-10T17:35:29.436+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zdjęcia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zabytki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kazimierz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='atrakcje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='foto-pasja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kraków'/><title type='text'>Święta Rita, cóż to za kobita!</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Nie wiedziałam o tej świętej zbyt wiele, gdy nagle zwisła jej postać nade mną. Postać ta okazała z lekka przytłaczająca dla nędzniczki klęczącej u jej stóp i z lekka surowo patrząca spod woalu zasłaniającego włosy. Pochyliłam się więc nad notatka wspartą o klęcznik i poczytałam o jej żywocie. Ciężko miała... Wydana za mąż w wieku lat 12, prześladowana i maltretowana przez męża, urodziła 2 synów. Po śmierci męża wstąpiła do klasztoru gdzie znosiła upokorzenia ze strony sióstr - dziewic...Dowiedziałam się z notatki, że jest czczona jako &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;święta od spraw trudnych i beznadziejnych, kobiet we wszystkich stanach,&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;zwróciłam się więc z modlitwą w intencji kobiety będącej wówczas w stanie błogosławionym. Być może taki był boży plan, że weszłam do Kościoła p.w. Św Katarzyny Aleksandryjskiej (która jest moją patronką)&amp;nbsp; w Krakowie w tamten zimny, wrześniowy dzień. Przyznam, że moje wejście do kościoła było wspomożone nagłą i gwałtowną ulewą kiedy wracałam z Kościoła na Skałce z powrotem na Kazimierz.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-pOP-W56u_ME/Tww_b43XpvI/AAAAAAAAChQ/5RjwqLOAGOg/s1600/IMGP5320.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-pOP-W56u_ME/Tww_b43XpvI/AAAAAAAAChQ/5RjwqLOAGOg/s640/IMGP5320.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Trebuchet MS;"&gt;Kościół mnie zachwycił :) Nie dość, że pusty, to gotycki, wysoki, czysty (chodzi mi o zdobnictwo, zdecydowanie nie lubię barokowego przepychu) i wszędzie otwarty. Juz zapomniałam byłam o tej ulwie, już zaczęłam eksplorację z dreszczykiem podniecenia skradałam się wszędzie tam gdzie tylko drzwi ustępowały pod naciśnięciem klamki :) W nawie głównej trwały jakieś prace remontowe i rozlegały się stukania i szurania co w ogóle przestało docierać do mnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-0cDxiVOR8IE/Tww_RUuxeUI/AAAAAAAACgg/ekru70pN6Zg/s1600/IMGP5308.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-0cDxiVOR8IE/Tww_RUuxeUI/AAAAAAAACgg/ekru70pN6Zg/s640/IMGP5308.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Z historii tego kościoła ciekawe jest to, że w 1443 roku, już w trakcie budowy, runęło sklepienie nawy na skutek trzęsienia ziemi. Nie oszczędził tego kościoła pożar w 1556,&amp;nbsp;a w czasie potopu szwedzkiego zmieniono go na tymczasowy lazaret.&amp;nbsp;W 1634, na miejscu poliptyku augustiańskiego (znajdującego się obecnie w Galerii Sztuki Dawnej Polski Muzeum Narodowego w Krakowie), wzniesiono obecny wczesnobarokowy ołtarz główny, który przysłonięty jest tym czymś z jego wizerunkiem - mniemam, że za nim&amp;nbsp;trwa konserwacja tego ołtarza.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Y4mECKYXlhQ/Tww_TTpeDYI/AAAAAAAACgo/s0Mh78f77Hc/s1600/IMGP5309.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="412" src="http://2.bp.blogspot.com/-Y4mECKYXlhQ/Tww_TTpeDYI/AAAAAAAACgo/s0Mh78f77Hc/s640/IMGP5309.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;W 1786 r kościół przetrwał kolejne trzęsienie ziemi w stanie tak tragicznym, że groziła mu rozbiórka!&amp;nbsp;Nieliczna z ozdób&amp;nbsp;wieńcząca łuk w nawie głównej przedstawiająca Chrystusa ukrzyżowanego.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-8S0on7hUETo/Tww_VF2UiOI/AAAAAAAACgw/fIUiD6s9iJQ/s1600/IMGP5310.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-8S0on7hUETo/Tww_VF2UiOI/AAAAAAAACgw/fIUiD6s9iJQ/s1600/IMGP5310.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Jedne z dwóch XIX wiecznych organów zachowanych w bardzo dobrym stanie. Czy ten balkon nie jest cudny!?&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-4eoKHNa_EaQ/Tww_XBlcnQI/AAAAAAAACg4/57n-W8uydwU/s1600/IMGP5312.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-4eoKHNa_EaQ/Tww_XBlcnQI/AAAAAAAACg4/57n-W8uydwU/s640/IMGP5312.JPG" width="425" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Mogłam do woli przechadzać się krużgankami, które łączą się z wirydażami i udawać, że moja szata szeleści ciągnięta po ziemi. Natchnęły mnie te miejsca takim spokojem jakiego nie zaznałam od dawna. Nad wejściem fresk Misericordia Domini z ok 1470 r.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-jrFNbukUCWM/Tww_YsMIFoI/AAAAAAAAChA/OeKj4sf2goo/s1600/IMGP5316.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-jrFNbukUCWM/Tww_YsMIFoI/AAAAAAAAChA/OeKj4sf2goo/s1600/IMGP5316.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;W kolejnym zaułku znalazłam zaś kaplicę bł. Izajasza Bonera i ufundowany przez przemysłowca Dziadonia witraż.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-PwKaqXcf6fk/Tww_aHBY8mI/AAAAAAAAChI/rtNJPTVIPFE/s1600/IMGP5319.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-PwKaqXcf6fk/Tww_aHBY8mI/AAAAAAAAChI/rtNJPTVIPFE/s640/IMGP5319.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Pomimo, ze kościół nie został ukończony (miał być dłuższy i z obu stron powinny zdobić go wieże), to jednak przetrwał do dnia dzisiejszego i istnieje związana z nim legenda. Podobno miał powstać jako dzieło pokutne Kazimierza Wielkiego, którego rozpustę miał odwagę skrytykować niejaki Marcin Baryczka, a w skutek tego aktualny biskup Bodzęty miał nałożyć na króla klatwę.&amp;nbsp;Kazio nakazał Marcina utopić w Wiśle ale jego ciało ponoć wypłynęło z jej odmętów&amp;nbsp;bijąc blaskiem , a więc król&amp;nbsp;z przestrachu wielkiego ufundował ów kościół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dużo&amp;nbsp;o kościele i&amp;nbsp;Zakonie&amp;nbsp;Św Augusta&amp;nbsp;pisze Tartuffe&lt;span style="background-color: white;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;a href="http://idacdonikad2.blox.pl/2011/12/Kosciol-sw-Katarzyny.html"&gt;&lt;span style="background-color: white; color: blue;"&gt;&lt;strong&gt;Świętoszek&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;:)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciekawi jesteście skuteczności wstawiennictwa Św Rity? Otóż, wysłuchała moich próśb i dziecię przyszło na świat o czasie, cało i zdrowo :)))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-5404977114085917638?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/5404977114085917638/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2012/01/swieta-rita-coz-to-za-kobita.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/5404977114085917638'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/5404977114085917638'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2012/01/swieta-rita-coz-to-za-kobita.html' title='Święta Rita, cóż to za kobita!'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-pOP-W56u_ME/Tww_b43XpvI/AAAAAAAAChQ/5RjwqLOAGOg/s72-c/IMGP5320.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-2627901605080351338</id><published>2012-01-09T10:53:00.000+01:00</published><updated>2012-01-09T10:53:10.310+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zima'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śnieg'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='codzienność'/><title type='text'>I takie były zimy mojego dzieciństwa :)</title><content type='html'>Może nie zawsze ale cóż ja na to poradzę, że tylko o takich śnieżnych i mroźnych zimach pamiętam? Pewnego roku, zaspy pod domem mojej koleżanki sięgały do parapetu parterowych okien. Wraz z nią samą i jeszcze jedną powzięłyśmy postanowienie niesamowicie atrakcyjnej zabawy - skakania z okna do zaspy. Wszystko dało się logistycznie opanować; zostawiłyśmy bramę od garażu otwartą i po przeleceniu 5 stopni i krótkiego korytarzyka byłyśmy już w pokoju starszego brata Szpulki - Jasia. Jego biurko było doskonale usytuowane, tuż pod oknem, więc kocimi susami sadziłyśmy z krzesła na biurko, z biurka na parapet i w zaspę!!! Trwało to dobre pół godziny nim zgrzałyśmy się, nim dom wyziębiłyśmy i nim ubiłyśmy śnieg pod oknem na twardą, niską masę. Oczywiście po zabawie pozamykałyśmy wszystkie otwarte okna i drzwi i posprzątałyśmy wodę z biurka. To znaczy, zdawało się nam, że posprzątałyśmy. Jasio studiował wówczas architekturę i na biurku były jakieś papierzyska, które tylko przesunęłyśmy na bok. Nie wzięłyśmy pod uwagę, że śnieg zamienia się w wodę, która rozpryskiwała nam pod butami... Szpulka dostała okropną burę, ale bohatersko wzięła wszystko na siebie! Ale co tam, jak się ma 10 lat, to architektura wydaje się być strasznie nudna i niewarta uwagi ;D&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-m3USst7SFyQ/Twq2_WOTn8I/AAAAAAAACgQ/-FKDsEqbvCU/s1600/IMGP6352.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://3.bp.blogspot.com/-m3USst7SFyQ/Twq2_WOTn8I/AAAAAAAACgQ/-FKDsEqbvCU/s400/IMGP6352.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-rbpC4_i1gcs/Twq3Bqq9kPI/AAAAAAAACgY/n_ZN8cecOmc/s1600/IMGP6353.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://1.bp.blogspot.com/-rbpC4_i1gcs/Twq3Bqq9kPI/AAAAAAAACgY/n_ZN8cecOmc/s400/IMGP6353.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Wczoraj spędziliśmy bardzo miłe dwie godzinki na stoku. Nareszcie zaczęło sypać na tyle by biel stoku (śnieżnego do tej pory sztucznie) zrównała się z bielą otoczenia. Chmury wisiały nisko wypuszczając swoją zawartość nieustannie na zjeżdżających ale jak się ma gogle, to nic to! Najważniejsze, że udało nam się pojeździć bez stania w ogonku do orczyka - przed południem, w niedzielę zazwyczaj jest luźniej. Amatorzy dopiero po zjedzeniu obiadu nacierają na stoki. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Tak, taka zima może być! A już kupiłam sobie pęk wiosennych tulipanów, dwa dni temu,&amp;nbsp;w akcie desperacji i zmyłki wiosenno-jesiennej za oknem :) Właśnie więdną od ciepła kominka. A co tam! Nie szkoda ich gdy sypie śnieg :)))&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-2627901605080351338?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/2627901605080351338/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2012/01/i-takie-byy-zimy-mojego-dziecinstwa.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/2627901605080351338'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/2627901605080351338'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2012/01/i-takie-byy-zimy-mojego-dziecinstwa.html' title='I takie były zimy mojego dzieciństwa :)'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-m3USst7SFyQ/Twq2_WOTn8I/AAAAAAAACgQ/-FKDsEqbvCU/s72-c/IMGP6352.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-7288965931733015225</id><published>2012-01-05T14:54:00.001+01:00</published><updated>2012-01-05T14:56:03.449+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='codzienność'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rękodzieło'/><title type='text'>Póki było jeszcze jasno.</title><content type='html'>A było jasno, przed południem dzisiejszego dnia :) Bo, że zimy ten dzień nie przypomina, to niestety inna sprawa...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak mnie zimowe nastroje są w głowie, takie puchate, cieplutkie i miłe w dotyku. Takie filcowe :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artdeco, w kilku ostatnich wpisach zrobiła się bardziej pomarańczowa&lt;span style="color: #b45f06;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;a href="http://artdeco.blox.pl/html"&gt;&lt;span style="color: #b45f06;"&gt;tu&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, co bardzo mi się spodobało. Do tego od Lotty trafiłam &lt;a href="http://kondraciuk.blogspot.com/#!/2011/12/szycie_30.html"&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;tam&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;i zaszalałam w Empiku kupujac dwa kawałki filcu. Dlaczego nie uszyć czegoś dla siebie? I oto jest, pokrowiec na moją własną komórkę :)))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-5w_vGOHh-2c/TwWqssaqCUI/AAAAAAAACgI/EULXsQk3m40/s1600/125_0501.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-5w_vGOHh-2c/TwWqssaqCUI/AAAAAAAACgI/EULXsQk3m40/s640/125_0501.jpg" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Bo w czasie deszczu dzieci się nudzą, a co dopiero podstarzałe dziewczynki! ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Z filcem jest to mój pierwszy kontakt, jeśli nie liczyć froterowania podłóg w domu rodzinnym. Uważam, ze zdecydowanie lepiej mi wychodzi wersja do szycia.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-7288965931733015225?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/7288965931733015225/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2012/01/poki-byo-jeszcze-jasno.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/7288965931733015225'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/7288965931733015225'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2012/01/poki-byo-jeszcze-jasno.html' title='Póki było jeszcze jasno.'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-5w_vGOHh-2c/TwWqssaqCUI/AAAAAAAACgI/EULXsQk3m40/s72-c/125_0501.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-1770690195571620814</id><published>2012-01-03T10:41:00.001+01:00</published><updated>2012-01-03T10:46:41.988+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zdjęcia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pag'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chorwacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sv Duh'/><title type='text'>Dla kogo jak nie dla ludzi?</title><content type='html'>Takie są moje podróże. Miejsca są ważne ale wolę obserwować ludzi, a najlepiej żyć rytmem ich życia choćby podglądając ze stolika kawiarnianego obok. Z każdej podróży i tej dużej i małej przywożę pod powiekami krajobrazy zapełnione ludźmi, ich wyglądem, zachowaniem, twarzami, gestami itd. Przywożę też zapachy i smaki. Ale ludzie są najważniejsi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W zasadzie dla ludzi mogę wracać w te same miejsca bez wrażenia, że coś mi umyka, czegoś nie zwiedzę czy nie zobaczę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miejscowość Kolan na wyspie Pag nie jest zbyt dobrze położona jeśli chodzi o turystykę, znajduje się bowiem w głębi lądu i do najbliższej plaży jest ponad kilometr. Wybraliśmy ja na chybił-trafił kilka lat temu kiedy to pojechaliśmy do Chorwacji po raz pierwszy, w ciemno.&amp;nbsp; Zamieszkaliśmy drugi dom od początku wsi i chociaż nie nawiązaliśmy jakiegoś szczególnie serdecznego kontaktu z gospodarzami, to wracaliśmy tam trzykrotnie.&amp;nbsp; Kiedy dotarliśmy tam po raz trzeci, Wiktor biegał po ogródku nawołując:&lt;br /&gt;
- Sancho, Sancho!!!&lt;br /&gt;
- On woła naszego psa. Zdumiał się Simon, gospodarz.&lt;br /&gt;
- Tak, bardzo go polubił.&lt;br /&gt;
- Niestety, mam złą wiadomość, Sancho nie zyje...&lt;br /&gt;
- Jak to?&lt;br /&gt;
- Zimą potrącił go jakiś samochód i zginął na miejscu.&lt;br /&gt;
Wiktor rozpłakał się na ta wieść czym wzbudził prawdziwe wzruszenie u Simona. Do dnia dzisiejszego W wspomina Sancha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za drugim pobytem w Kolan poznaliśmy Pana Niemczyka. Plażowaliśmy na tym samym miejscu dobrych kilka dni obserwując&amp;nbsp; pana z dwoma córkami kiedy nagle mojemu Chomikowi kichnęło się donośnie.&lt;br /&gt;
- Na zdrowie! Odkrzyknął Pan Niemczyk, o którym jeszcze nic nie wiedzieliśmy poza tym, że z córkami rozmawiał po niemiecku. Zdumiony Karol nie mógł wyjść z podziwu, że pan odezwał się po polsku, bo przeciez pochodzi z Niemiec (jego auto miało znaczek D) i jest wobec tego Niemczykiem ( bo Europejczyk jest z Europy, prawda?;) Ta nazwa funkcjonuje do dnia dzisiejszego w naszej rodzinie chociaż juz wiemy, że to Herr H. Od tamtej pory mówiliśmy sobie "dobry den" adresując do siebie nawzajem a nie do pustego miejsca na plaży :)&lt;br /&gt;
W następnym roku jakież było nasze zdziwienie widząc Pana Niemczyka z córkami dokładnie w tym samym miejscu! Któregoś dnia&amp;nbsp;Pan Niemczyk podszedł do naszego&amp;nbsp;kocyka z dwoma maskami i rurkami, dwoma parami płetw i butami do wody, przedstawił się łamaną angielszyzną i wręczył nam te przedmioty tłumacząc, że jego córki wyrosły już ze sprzętu a my mamy trójkę dzieci, więc na pewno na któregoś będą pasować. Chłopcy byli w siódmym niebie! Nawiązała się między nami rozmowa. Okazało się, że H przyjeżdża do Kolan juz od 17 lat i po kilku latach takiego jeżdżenia kupił tam dom. Sprawę ułatwiła mu chorwacka żona, której nigdy nie poznaliśmy, bo wyjeżdżaliśmy do domu nim ona dojechała. Stąd znał dość&amp;nbsp;dobrze język chorwacki a potem okazało się, że jego matka pochodziła ze Śląska. Chciałam jakoś odwdzięczyć się za jego gest i poprosiłam go o adres. Na jesieni wysłałam niewielki album o Podhalu z krótkim listem. Nie otrzymałam żadnej odpowiedzi, myślałam, że książka nie doszła a tymczasem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem strawiliśmy dwa lata na remontowaniu domu i ograniczony budżet nie pozwalał na wyjazdy do Chorwacji. W trzecim roku pojechaliśmy na wyspę Hvar. Nie byliśmy zachwyceni specjalnie tą zielono-lawendową wysepką, bo mieliśmy pod powiekami dzikie, skaliste i pustynne brzegi Pagu, naszą plażę i Pana Niemczyka. Dzieciaki non stop nudziły "jedźmy na naszą plażę" i ciężko było im wyjaśnić, że ta "nasza" plaża jest o ponad 200 km.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W 2011 namówiliśmy kuzyna z żoną na wyspę Pag. I juz nie Kolan a Zubovici wybraliśmy na siedlisko. Chłopcy szaleli ze szczęścia ale mijając Kolan darli się "plaża Sv Duh, plaża Sv Duh"&amp;nbsp; i musieliśmy im obiecać, że pojedziemy na nią podczas tego pobytu. Zubovici okazało się byc jeszcze bardziej zapyziałe niż Kolan co nas uszczęśliwiło bezgranicznie, niemniej jakos po 3 dniach zajechaliśmy na plażę Sv Duha i rozłozylismy się dokładnie w tym samym miejscu. Na plaży były jeszcze ze 4 inne miejsca zajęte - tak jak zwykle w czerwcu odległość między kocami była ok 10 metrowa :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-h7d--BmVkYc/TwLHkiYuPiI/AAAAAAAACfA/E1TqhXRaGs4/s1600/IMGP3167.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-h7d--BmVkYc/TwLHkiYuPiI/AAAAAAAACfA/E1TqhXRaGs4/s1600/IMGP3167.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Normalna gęstość zaludnienia na plaży Sv Duh w czerwcu 2011. Czerwony parasol Pana Niemczyka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-gSrzjvO0okU/TwLHm2Fu0HI/AAAAAAAACfI/IXvTuGdYHks/s1600/IMGP3215.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://4.bp.blogspot.com/-gSrzjvO0okU/TwLHm2Fu0HI/AAAAAAAACfI/IXvTuGdYHks/s640/IMGP3215.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Przyczepa, w której wisi cennik i pobierane sa opłaty za biwakowanie. W tle najwyższe wzniesienie Pagu - Sv Vid (coś ponad 300m.n.p.m)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ty, zobacz, tamten to chyba Niemczyk. Powiedziałam do Chomika jak tylko dojeżdżaliśmy, bo ów pan podniósł się wyraźnie na nasz widok i usiadł na kocu.&lt;br /&gt;
- Eee, zdaje ci się, wszędzie widzisz Niemczyki.&lt;br /&gt;
- Ty, popatrzże się lepiej, bo mi się zdaje, że to on, a ja nie dowidzę bez okularów.&lt;br /&gt;
- To trza se było wziąć! To nie Niemczyk, bo gdzie ma córki? I&amp;nbsp;Niemczyk nie palił papierosów!&amp;nbsp;I wszedł do wody bezpardonowo zostawiając mnie tam ślepą samą ;)&lt;br /&gt;
Poszłam i ja do wody, bo co tak miałam se sama siedzieć.&lt;br /&gt;
Kiedy juz wypływaliśmy się wszyscy i trochę obeschliśmy Mikołaj postanowił zbierać muszelki, których niewiele było na plaży w Zubovici. Zabrał mnie ze sobą i pomaszerowaliśmy w stronę czerwonego parasola. To był jednak Herr H! Na moje powitanie zerwał się jak z katapulty i porwał mnie w ramiona, tak samo tez wyściskał Przemka i chłopaków. Bardzo się wzruszył naszym widokiem i trochę czasu musiało minąć, żeby przestał nas radośnie poklepywać po plecach i wykrzykiwać "to wy! i poznaliście mnie,nie do wiary!". Potem wyjaśnił co się z nim działo przez te 3 lata. Przepraszał mnie bardzo za nie odpisanie na list, bo książkę dostał akurat w niezbyt fortunnym momencie życia - rozwodził się wówczas z żoną. Córki juz sa dorosłe (no pewnie, przeciez wtedy miały 16 i 17 lat!) i mają przyjechać do Kolan w lipcu, z matką. Domek zostawił żonie i córkom, sam mieszkał na biwaku w przyczepie campingowej i dlatego nie był rozłożony na plaży na&amp;nbsp;lewo tylko na prawo. Palił zawsze papierosy, ale kiedy był z córkami to oddalał się na dymka. Nie chciał nas puścić z tej plaży dopóki nie obiecaliśmy mu, że przyjmiemy jego zaproszenie na obiad do konoby. Trochę nas to krępowało, bo nasza piątka potrafi zjeść a on sam jeden..., ale za nic nie chciał przyjąć propozycji płacenia za siebie, nawet 50/50 nie wchodziło w rachubę. Uparł się, twierdząc, że tylko w taki sposób zrekompensuje swoje nie odpisywanie. Stanęło na tym, że zgodzilismy się i umówiliśmy się na obiad za 2 dni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-NKb-U7rKhc4/TwLKLyBVDBI/AAAAAAAACfs/eiv3Dt7timI/s1600/IMGP3219.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-NKb-U7rKhc4/TwLKLyBVDBI/AAAAAAAACfs/eiv3Dt7timI/s1600/IMGP3219.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-XksD4M_F-Nc/TwLKOKUrvHI/AAAAAAAACf0/1w2GtGysBqQ/s1600/IMGP3220.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-XksD4M_F-Nc/TwLKOKUrvHI/AAAAAAAACf0/1w2GtGysBqQ/s1600/IMGP3220.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-1_nZRwQ6z1k/TwLKPkHOriI/AAAAAAAACf8/2coxJQKRF7U/s1600/IMGP3223.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-1_nZRwQ6z1k/TwLKPkHOriI/AAAAAAAACf8/2coxJQKRF7U/s640/IMGP3223.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczta była przednia, rozmowom nie było końca. Słowa nie miały takiego znaczenia jak emocje. Ponieważ Panu Niemczykowi&amp;nbsp;zepsuł się motor w pontonie a zaprosiliśmy go do Zubovici na grillowy wieczór, to obiecaliśmy się zjawić po niego za kolejnych kilka dni i zabrać go do nas.&amp;nbsp; Wywiązał się bardzo międzynarodowy i sympatyczny wieczór, ale jakże mogło byc inaczej po zapoznaniu się w taki sposób z całą bandą:&lt;br /&gt;
- To jest moja żona - zaczął przedstawiać towarzystwo mój kuzyn, bo ja zniknęłam w otchłani kuchennej- to jest brat mojej żony, to jest jego żona,&amp;nbsp;to moja siostra, to moja kuzynka (wskazał na mnie) a to mój Chomik :))) i wszystko było jasne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od tamtej pory wymieniam z Panem Niemczykiem maile, bo jakże teraz stracić kontakt, kiedy Zubovici znowu w planie na wakacje 2012?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziejszy i wczorajszy dzień wyglądają jak jedna wielka kpina z zimy... Pada deszcz, to co posypało świeżym śniegiem na Święta już zdążyło się rozpłynąć. Szaro-buro ale pod powiekami wizja wakacji ;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozdrawiam serdecznie :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-1770690195571620814?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/1770690195571620814/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2012/01/dla-kogo-jak-nie-dla-ludzi.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/1770690195571620814'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/1770690195571620814'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2012/01/dla-kogo-jak-nie-dla-ludzi.html' title='Dla kogo jak nie dla ludzi?'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-h7d--BmVkYc/TwLHkiYuPiI/AAAAAAAACfA/E1TqhXRaGs4/s72-c/IMGP3167.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-1604861230469470177</id><published>2011-12-30T17:00:00.000+01:00</published><updated>2011-12-30T17:00:10.000+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='foto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='codzienność'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><title type='text'>Na przełomie roku.</title><content type='html'>Zawszę patrzę do przodu. Nie mam w zwyczaju robić jakiegoś podsumowania, nigdy nie miałam. Być może dlatego, że z każdego dnia rozliczam się na bieżąco, być może dlatego, że lubię niespodzianki, które dopiero nadejdą...? Święta Bożego Narodzenia nie niosą już dla mnie dziecięcej ekscytacji, są tak bardzo przewidywalne, a pustych miejsc przy stole robi się coraz więcej...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrzę więc by dnia zaczęło już przybywać nie w minutach a w godzinach. Patrzę by zobaczyć jakąś porządną a nie podrzędną zimę (narty nadal odłogiem). Patrzę by zaklepać termin wakacji. Patrzę gdzie wybrać się na wiosenny wypad. Marzy mi się by odwiedzić strony rodzinne mojego Taty, póki jeszcze ktoś, kogo znam i pamiętam żyje. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sylwester w domu. Impreza zbiorcza. Zupa gulaszowa, w której tak zagustowałam będąc w Budapeszcie, już zrobiona i zastrzeżona w szafce balkonowej. Dzisiaj wybieramy się do Szczepana. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W zasadzie każdy nowy dzień jest dla mnie Nowym Rokiem z tym moim&amp;nbsp; niepoprawnie optymistycznym spojrzeniem na przyszłość :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ze zdziwieniem i radością obserwowałam moich domowników zajadających się w ostatni piątek pieczonymi ziemniakami z gzikiem :) Mój Boże, takie proste, a takie dobre! Zapomniałam o tej potrawie na dobrych kilkanaście lat i&amp;nbsp;jedząc ją przeniosłam się w te wszystkie środy popielcowe, Wielkie Piątki&amp;nbsp;i wigilie z dzieciństwa (Tata czasami jadł śledzie w śmietanie z cebulką i jabłkiem do takich pieczonych w całości ziemniaków). A potrawę przypomniał mi program M. Gessler - trochę mnie zbulwersowała niewiedza restauratora poznańskiego dotyczącą regionalnych potraw. Zatęskniłam też za metką z cebulka na bułce wrocławskiej... Ech, trzeba pomyśleć realnie o tym wyjeżdzie do Wielkopolski!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A tymczasem schowałam w pewnym tajnym miejscu część pierniczków świątecznych. Na przyszłość, na wtedy kiedy nikt juz nie będzie o nich pamiętał. Wyciągnę je jak asy z rękawa w, załóżmy, Wielkanoc :D&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-2Li7f1b7pRA/Tv3foypJckI/AAAAAAAACe0/JX7JFNm4hGs/s1600/IMGP6247.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-2Li7f1b7pRA/Tv3foypJckI/AAAAAAAACe0/JX7JFNm4hGs/s1600/IMGP6247.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Tymczasem ciągle czas bożonarodzeniowy :)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-1604861230469470177?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/1604861230469470177/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/12/na-przeomie-roku.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/1604861230469470177'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/1604861230469470177'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/12/na-przeomie-roku.html' title='Na przełomie roku.'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-2Li7f1b7pRA/Tv3foypJckI/AAAAAAAACe0/JX7JFNm4hGs/s72-c/IMGP6247.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-7369365279249516380</id><published>2011-12-28T21:55:00.001+01:00</published><updated>2011-12-28T22:02:50.718+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='codzienność'/><title type='text'>Suknia ślubna.</title><content type='html'>Zupełnie przez przypadek poszłam mierzyć suknię ślubną. Nie osobiście ale w ramach asysty. I tak trochę zazdrość poczułam i chęć nagłą mierzenia tych wiszących kreacji, które dopiero na kobiecie pozbywały się sflaczałego, smętnego wyglądu długotrwałego&amp;nbsp;wieszakowania. Bo ja nie mierzyłam przed 15 laty wielu sukien. Ubrałam w sklepie tylko jedną, wcześniej upatrzoną&amp;nbsp;(nomen omen w tym samym sklepie&amp;nbsp;:) i postanowiłam nie wydawać jakichś ciężkich tysięcy mimo, że suknia była jak na mnie szyta i bardzo mi się podobała. Podpatrzyłam krój i za znikomą kwotę uszyłam swoją własną. Mówi się, że to pecha przynosi, nieszczęście czy rozpad małżeństwa - bardzo być może, że w to nie wierzę :)&amp;nbsp; Nie tylko ja asystowałam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Mamo, a po co Aga tyle tych sukienek mierzy? Przecież one są jednakowe...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- A z kim się Aga żenić będzie?&lt;br /&gt;
- Z Waldkiem.&lt;br /&gt;
- Ale on już jej dał jakiś pierścionek, to nie wystarczy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Mamo, a dlaczego ta suknia jest czerwona?&lt;br /&gt;
- Bo nie wszystkie panie chcą białą.&lt;br /&gt;
- To dlaczego tutaj jest tylko jedna czerwona?&lt;br /&gt;
- Wiekszość panien młodych chce białe. W innym kolorze to sobie takie panie wybierają co juz miały mężów.&lt;br /&gt;
- I co z nimi zrobiły?&lt;br /&gt;
- No cóż, czasami mąż umiera i pani zostaje wdową. Albo małżeństwo się rozchodzi...&lt;br /&gt;
- Idą wtedy do księdza i mówią, że nie chcą być małżeństwem?&lt;br /&gt;
- Nie.&lt;br /&gt;
- Dlaczego?&lt;br /&gt;
- Bo w kościele nie udziela się rozwodów. W każdym razie niezbyt chętnie i jest to skomplikowane.&lt;br /&gt;
- Ale ludzie się rozchodzą.&lt;br /&gt;
- Tak, w sposób urzędowy.&lt;br /&gt;
- A wy się rozejdziecie?&lt;br /&gt;
- Nie. Kochamy się i chyba nam tak juz zostanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- A którą sukienkę byś sobie wybrała?&lt;br /&gt;
- Wiesz co, chyba tą, bo jest bardzo podobna do mojej własnej.&lt;br /&gt;
- A gdzie masz tą swoją?&lt;br /&gt;
- W worku, zwinięta leży w szafie.&lt;br /&gt;
- I założysz ją jeszcze?&lt;br /&gt;
- Dla ciebie mogę ale nie wyjdę w niej z domu.&lt;br /&gt;
- Bo co, brudna jest?&lt;br /&gt;
- Nie, po prostu taką sukienkę ubiera się tylko do ślubu.&lt;br /&gt;
- A ile kosztowała?&lt;br /&gt;
- 160 zł.&lt;br /&gt;
- To dużo.&lt;br /&gt;
- No chyba, taniej bym nie ubrała.&lt;br /&gt;
- A te ile kosztują? Też stówkę?&lt;br /&gt;
- Nie, kilka tysięcy.&lt;br /&gt;
- To dobrze, że nie kupiłaś takiej drożyzny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak patrząc na przyszłą mężatkę zmieniającą sukienki,&amp;nbsp;pomyślałam, że faktycznie wybrałabym jedna z najskromniejszych i bardzo podobną do tej własnej, gdybym miała jakąś kupić. A pewnikiem uszyłabym sobie znowu sama z tego samego powodu - wydatek jednorazowy zawsze wydawał mi się nieekonomiczny :) Bo gdzie ja w tej sukience jeszcze pójdę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Karol wrócił do domu dopiero tuż przed 21. Kolędowali dzisiaj z księdzem. Jutro też ma pójść, tym razem z Wiktorem. Będą szli do domów&amp;nbsp;na naszej ulicy. Zaprosili już księdza na ciasto i kawę. Upiekłam więc Kardinalschnitte i przygotowałam wielkie muszle nadziewane pieczarkami i serkiem ricotta, będą zapiekane w sosie pomidorowym pod mozzarellą - tak na wszelki wypadek. Dzisiaj nikt, w żadnym domu nie zaproponował ani im ani księdzu niczego ciepłego... Dopiero mieszkanka jednego z ostatnich domostw&amp;nbsp;podała im kolację. W południe zamówili sobie pizzę i zjedli na stojaco z kartonika. Wiem, że na naszej ulicy jedna pani zapewnia obiad, więc te muszle pewnie sami zjemy, ale nie wiem od której strony zaczną i o jakiej porze dotrą. Uznałam więc, że trzeba miec coś na podorędziu :))) Dwie solidne brytfanki :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Udanego wieczoru:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-7369365279249516380?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/7369365279249516380/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/12/suknia-slubna.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/7369365279249516380'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/7369365279249516380'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/12/suknia-slubna.html' title='Suknia ślubna.'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-953467892013140136</id><published>2011-12-27T15:09:00.002+01:00</published><updated>2011-12-27T15:17:40.479+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='foto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='adopcja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='codzienność'/><title type='text'>Szpilka.</title><content type='html'>Dzisiaj jest pierwszy dzień od 4 miesięcy, który mogę przeżyć na wolnych obrotach nie goniąc własnego ogonka. To dla mnie prawdziwe przedłużenie Świąt, bez zakupów, bez gotowania i jedzenia na czas, bez pośpiechu. Włączyłam sobie nawet film co jest ewenementem niebywałym i jednym okiem patrzę na francuski "Wersal", który sobie nagrałam niewiadomokiedy :) Napięcie ze mnie opadło, nawet treningów nie mam - luzik na całego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A gdzie tkwi tytułowa szpilka? ano tu :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ibuETSakq1E/TvnMfvKmjnI/AAAAAAAACeM/7cPkmGcyGG8/s1600/IMGP6200.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="564" src="http://2.bp.blogspot.com/-ibuETSakq1E/TvnMfvKmjnI/AAAAAAAACeM/7cPkmGcyGG8/s640/IMGP6200.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Młoda kotka została przygarnięta ze schroniska 4 grudnia. To dzień, który spędziliśmy w Krakowie i z niczego nie domyślajacymi się Chomikami wracaliśmy do domu wioząc ją w bagażniku. Prośba o "żyfego kotka" w listach do Mikołaja powtarzała się od 6 lat pisana coraz wprawniejszą ręką Wiktora.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qlvSMZJ4hH8/TvnMsFbV9OI/AAAAAAAACeg/oBzVmKMDo5A/s1600/IMGP6250.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="460" src="http://3.bp.blogspot.com/-qlvSMZJ4hH8/TvnMsFbV9OI/AAAAAAAACeg/oBzVmKMDo5A/s640/IMGP6250.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;I oto nadszedł ten dzień kiedy Mikołaj porządnie wstrząsnął rodzicielskim sumieniem i zmiękczył nieczułe ich serca ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Szpilka zachowywała się jak kotek bity i dręczony. Nieustannie chowała się i uciekała przed nami. Podobno mieszkała z pewną starszą panią wśród 17 innych kotów... Wiktor rozpłakał się na jej widok a potem płakał nie rozumiejąc dlaczego Szpilka nie odwzajemnia jego czułości i ucieka drapiąc go. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-bqT759Y3ISw/TvnMuTFiRWI/AAAAAAAACeo/oK-2OA0sHuQ/s1600/IMGP6198.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://3.bp.blogspot.com/-bqT759Y3ISw/TvnMuTFiRWI/AAAAAAAACeo/oK-2OA0sHuQ/s320/IMGP6198.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;W podzięce za tak długo oczekiwany prezent wrócił ze szkoły z różami dla nas :)))&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Po 3 tygodniach mieszkania z nami, kotka powoli zaczyna nam ufać. Najpierw zaczęła wychodzić z łazienki a potem zeszła na dół. Uciekała na widok uczniów wchodzących na korki. Pod koniec pierwszego tygodnia całkowicie umyła swoje futerko i zaczęła bawić się. W drugim tygodniu zaczęła łasić się w porach posiłków ale nadal nie chciała być brana na ręce. W zeszłym tygodniu moje próby uspokojenia jej na kolanach zaczęły przynosić pożądane rezultaty - przestałą się wyrywać i spokojnie mruczała wytrzymując moje pieszczoty kilka minut. Nadal lęka się gwałtownych ruchów i głośnych dżwięków ale już nie froteruje kurzy spod łóżek i zza szaf :)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Myślę, że jej z nami tak dobrze jak nam z nią :) Na bardziej wyszukane zdjęcia nie udało mi się jej namówić ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Teraz nadszedł czas na dokończenie angielskiej powieści (nad którą ostatnio zasypiałam, co naprawdę rzadko mi się zdarza!), delektowanie się Thorgalem i dokończonym po prawie 30 latach Funky Kovalem, które sobie zakupiłam w prezencie świątecznym. Czas spokojnej kawy, wieczorów z 3 odcinkami Borgiów albo filmem :)))&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Miłego dnia :)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-953467892013140136?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/953467892013140136/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/12/szpilka.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/953467892013140136'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/953467892013140136'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/12/szpilka.html' title='Szpilka.'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-ibuETSakq1E/TvnMfvKmjnI/AAAAAAAACeM/7cPkmGcyGG8/s72-c/IMGP6200.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-620530345587590174</id><published>2011-12-22T11:37:00.001+01:00</published><updated>2011-12-22T14:30:52.412+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='foto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bombka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><title type='text'>Na to Boze Narodzynie!</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na scyście, na zdrowie, na to Boze Narodzynie,&lt;br /&gt;
Coby sie Wom darzylo, mnozylo kazde stworzynie!&lt;br /&gt;
Coby sie Wom darzyły kury cubate, gęsi siodłate&lt;br /&gt;
Cobyście mieli telo wołków kielo w dachu kołków&lt;br /&gt;
Telo cielicek kielo w lesie jedlicek&lt;br /&gt;
Telo owiecek kielo mak mo ziorecek&lt;br /&gt;
Telo krów kielo w sąsieku plów&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coby sie Wom darzyły dzieci - kielo przy piecu śmieci &lt;br /&gt;
W kozdym kątku po dzieciątku, a na pościeli troje &lt;br /&gt;
Ino cobyście nie pedzieli, ze to ftore moje! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na scyście, na zdrowie, na tyn Nowy Rok! &lt;br /&gt;
Coby Wom wypod z pieca bok! &lt;br /&gt;
Coby Wom z pieca wypadła ruła! &lt;br /&gt;
Coby Wom gaździno zhrubła! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coby wom nicego nie chybiało &lt;br /&gt;
Z roku na rok przybywało &lt;br /&gt;
A do reśty - cobyście byli scyśliwi i weseli &lt;br /&gt;
Jako w niebie janieli, haj!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Niech wszystko co najlepsze dla Was się spełni :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-BqPNeJD3F_0/TvMIJveiBnI/AAAAAAAACd4/tD3Dh5ds_6Y/s1600/IMGP6134.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-BqPNeJD3F_0/TvMIJveiBnI/AAAAAAAACd4/tD3Dh5ds_6Y/s1600/IMGP6134.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-620530345587590174?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/620530345587590174/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/12/na-to-boze-narodzynie.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/620530345587590174'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/620530345587590174'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/12/na-to-boze-narodzynie.html' title='Na to Boze Narodzynie!'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-BqPNeJD3F_0/TvMIJveiBnI/AAAAAAAACd4/tD3Dh5ds_6Y/s72-c/IMGP6134.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-5831670824382970073</id><published>2011-12-16T21:36:00.001+01:00</published><updated>2011-12-16T21:39:46.248+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jarmark'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zabytki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotoreportaż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='atrakcje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kraków'/><title type='text'>A w Krakowie tam, jarmark trwa, tam moja miła uciechę ma :)</title><content type='html'>No miała, miała uciechę i to niemałą. Aparatem machała na wszystkie strony, więc jest co prezentować z przedświątecznego targu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-enYj_caNraQ/TuunZn1AvpI/AAAAAAAACb8/bzvdaKawLjo/s1600/IMGP6092.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-enYj_caNraQ/TuunZn1AvpI/AAAAAAAACb8/bzvdaKawLjo/s640/IMGP6092.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A wszystko zaczęło się od Barbakanu&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-5KK_E82VIhs/Tuunb9vPY3I/AAAAAAAACcE/1uLWAXLAr84/s1600/IMGP6096.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-5KK_E82VIhs/Tuunb9vPY3I/AAAAAAAACcE/1uLWAXLAr84/s320/IMGP6096.JPG" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;i Bramy Floriańskiej (Mamo, a czemu ci górale mają takie czapki jak na pasowanie pierwszaków? -Mikołaj)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-j5nIxAjGREc/TuuneUCNCYI/AAAAAAAACcM/9Hz0rLyCmps/s1600/IMGP6101.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-j5nIxAjGREc/TuuneUCNCYI/AAAAAAAACcM/9Hz0rLyCmps/s640/IMGP6101.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Obowiązkowe karmienie gołębi krakowskimi obwarzankami :)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ANzolkiiBnM/Tuung42nViI/AAAAAAAACcU/M8kLjahauyc/s1600/IMGP6103.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-ANzolkiiBnM/Tuung42nViI/AAAAAAAACcU/M8kLjahauyc/s640/IMGP6103.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;No i już jesteśmy pośród straganów.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-AXKSNZEn8s8/TuunicnFbGI/AAAAAAAACcc/cErnJjtH4QE/s1600/IMGP6111.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-AXKSNZEn8s8/TuunicnFbGI/AAAAAAAACcc/cErnJjtH4QE/s640/IMGP6111.JPG" width="454" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Ixkwy8djI4U/TuunkwU8dSI/AAAAAAAACck/qFTa6ROzz9U/s1600/IMGP6115.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-Ixkwy8djI4U/TuunkwU8dSI/AAAAAAAACck/qFTa6ROzz9U/s640/IMGP6115.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Mocno przywiązani do grzńca galicyjskiego ;)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-LxH6IF18uew/Tuunms6xMUI/AAAAAAAACcs/JlTW_TE3nyw/s1600/IMGP6119.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-LxH6IF18uew/Tuunms6xMUI/AAAAAAAACcs/JlTW_TE3nyw/s640/IMGP6119.JPG" width="478" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Gdzie&amp;nbsp;obok tak pięknych smoczkowych świeczek&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-PWJt8k8JjRM/TuuoTquNtSI/AAAAAAAACds/AJJM1_tulNs/s1600/IMGP6127.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="215" src="http://4.bp.blogspot.com/-PWJt8k8JjRM/TuuoTquNtSI/AAAAAAAACds/AJJM1_tulNs/s320/IMGP6127.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;sąsiadują smoczki z uniwersytetu :D&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-X46P_U7RcdA/TuunofKQgAI/AAAAAAAACc0/w3dvKfMY4Rc/s1600/IMGP6122.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-X46P_U7RcdA/TuunofKQgAI/AAAAAAAACc0/w3dvKfMY4Rc/s1600/IMGP6122.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-JmQusfiVFm8/TuunqLGrSEI/AAAAAAAACc8/W4N28k-CiQU/s1600/IMGP6123.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-JmQusfiVFm8/TuunqLGrSEI/AAAAAAAACc8/W4N28k-CiQU/s400/IMGP6123.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Można było kupić oryginalne rosyjskie matrioszki i kindziuk, i oscypki a także czesko-węgierskie ciastko z rożna.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-seKKe3jCs4Y/TuunsV1yYfI/AAAAAAAACdE/M-8dqLqCVvg/s1600/IMGP6125.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-seKKe3jCs4Y/TuunsV1yYfI/AAAAAAAACdE/M-8dqLqCVvg/s320/IMGP6125.JPG" width="310" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A bańki choinkowe miają rozmiar siedmioletniej głowy.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-VEZise-l9Ro/TuuntwJROQI/AAAAAAAACdM/-wMA9hnMRII/s1600/IMGP6126.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-VEZise-l9Ro/TuuntwJROQI/AAAAAAAACdM/-wMA9hnMRII/s1600/IMGP6126.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Rozanielony Rynek przyciągał miedzynarodowe tłumy co wprawiało Mikołaja w zachwyt ( Mamo, tam jest prawdziwy Pan Murzyn i autentyczny Chińczyk!!!)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-tS4PEBZCrsw/Tuunv-MCT-I/AAAAAAAACdU/GD7skk_-Crc/s1600/IMGP6131.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="290" src="http://4.bp.blogspot.com/-tS4PEBZCrsw/Tuunv-MCT-I/AAAAAAAACdU/GD7skk_-Crc/s400/IMGP6131.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Amator zwierzątek też mógł uściskać jedno, które mu nie uciekało (gołębie odfruwały bezparonowo mimo nęcenia obwarzankiem)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-WgAGl_0oCG0/TuunxpDXMzI/AAAAAAAACdc/kLAeQbRnVQI/s1600/IMGP6141.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-WgAGl_0oCG0/TuunxpDXMzI/AAAAAAAACdc/kLAeQbRnVQI/s640/IMGP6141.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;W Mariackim była akurat suma, więc tylko rzuciłam okiem na ołtarz odmawiając krótką modlitwę.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-NRhNTOTeDew/TuunzTaLQaI/AAAAAAAACdk/QRswvzlMp8k/s1600/IMGP6145.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="230" src="http://4.bp.blogspot.com/-NRhNTOTeDew/TuunzTaLQaI/AAAAAAAACdk/QRswvzlMp8k/s320/IMGP6145.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A i cymbalistę usłyszeliśmy wracając Floriańską :))) Nic mu nie brakowało do Jankiela, tak na moje ucho ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Miłego weekendu, spokojnie szykujcie się na Święta :)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-5831670824382970073?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/5831670824382970073/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/12/w-krakowie-tam-jarmark-trwa-tam-moja.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/5831670824382970073'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/5831670824382970073'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/12/w-krakowie-tam-jarmark-trwa-tam-moja.html' title='A w Krakowie tam, jarmark trwa, tam moja miła uciechę ma :)'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-enYj_caNraQ/TuunZn1AvpI/AAAAAAAACb8/bzvdaKawLjo/s72-c/IMGP6092.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-6024970452148603414</id><published>2011-12-13T10:55:00.001+01:00</published><updated>2011-12-13T10:56:48.922+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stan wojenny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspomnienia'/><title type='text'>I święta tamtej zimy były jakieś przerażająco strwożne...</title><content type='html'>Jak zwykle rażno dreptaliśmy po skrzącym śniegu niosąc w zarękawiczkowanych dłoniach adwentowe lampiony. Jak zwykle mróz ściskał za nos i wyciskał mimowolne łzy z zaspanych cokolwiek oczu. Była przecież dopiero 5.45 a my z bratem mieliśmy 11 i 6 lat. Ciemności rozświetlały nieliczne lampy uliczne i kolorowe światełka z innych lampionów, do ciągu których dołączyliśmy na głównej drodze do kościoła. Podczas roratnej mszy rozgrzewaliśmy zmarznięte policzki w radosnym oczekiwaniu na slajdy, które zawsze puszczane były po nabożeństwie. Tuż przed końcowym&amp;nbsp;błogosławieństwem z zakrystii wpadł ksiądz Edward. Ten ulubieniec dzieci i dorosłych był niesamowicie blady, co rzucało się w oczy ponieważ jego zazwyczaj&amp;nbsp;oliwkową karnację pokryła jakaś szarzyzna a twarz zdawała się być skurczona. Dzierżył w ręku karteczkę, którą podał ówczesnemu proboszczowi z krótkim komentarzem na ucho po czym opuścił ołtarz.&lt;br /&gt;
- Bracia i siostry Ojczyzna w potrzebie, módlmy się. Pod twoją obronę...&lt;br /&gt;
Pewnie powiedział co się wydarzyło lecz nie pamiętam jakimi słowami. W uszach dźwięczało mi słowo "wojna" i płaczący starsi ludzie na kolanach, bo wszyscy wierni jak jeden mąż na nie padli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matka ciągnęła nas do domu tak szybko, że brat prawie stopami ziemi nie dotykał. Nie było slajdów, wszyscy rozpierzchli się w popłochu do domów. W tamten niedzielny poranek też czekało na nas gorące kakao i jajka na miękko ale nikt nie usiadł do śniadania. Mama z przerażeniem pytała ojca co się dzieje, ojciec nic nie wiedział, bo radio, telewizor i telefon milczały. Rodzice zapalili papierosy a my z bratem nerwowo sprawdzaliśmy co rusz odbiornik, bo przecież Teleranek... Tego też nie było, za to wysłuchaliśmy mało zrozumiały komunikat Jaruzelskiego wyglądającego jak mucha Bzyk z pszczółki Mai. Po czym telewizor znowu zaczął śnieżyć. Nasze dziecięce rozczarowania miały się tamtej zimy potęgować z dnia na dzień. Nie nadawano "dobranocek" a podczas DT na ekranach pojawiały mundury budzące strach. Nie dochodziły do nas szemrane wiadomości o zatrzymaniach, zamieszkach itd. Rodzice długo dyskutowali w swoim pokoju po każdych DT, nam tego oszczędzano. Brat dostał zakaz chodzenia po gazety do kiosku czego nie mógł mamie wybaczyć, bo był niesamowicie dumny z tego przywileju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Często wspominamy tamten grudzień i następujący po nim stan wojenny. Kartki na podstawowe produkty żywnościowe, talony na buty, ocet na wszystkich półkach supersamu, 10kg makulatury za rolkę toaletowego szarego szczęścia, ciasto z marchewki, kruche ciasteczka ze&amp;nbsp; skwarków, krówki robione ze słonego&amp;nbsp;masła z darów, pomarańczowy ser z Holandii, dziwne w smaku mielonki z Anglii, ohydną "Panią Twardowską" czekoladopodobną niby czekoladę, jajka chłodnicze jadące siarkowodorem na pół bloku, wstrętną herbatę jaśminową z Chin, opakowania zastępcze i boską woń każdego Peweksu przepełnionego nieosiągalnymi smakołykami i ubraniami jak z żurnala.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tamtym czasie ratunkiem dla każdego mieszkańca miasta była wieś. Babcia zaopatrywała nas w jajka, masło, mleko, śmietanę i ser biały. Po świniobiciu dostawaliśmy przemycane mięso i wyroby masarskie. Nawet mydło mieliśmy od babci pewnego razu gdy zabrakło nawet szarego, ona zrobiła przedwojennym sposobem z tłuszczu i sody kaustycznej, wylała na starą blachę od ciasta a po zastygnięciu pokroiła nożem. Słabo się pieniło ale przynajmniej zmywało brud i nadawało się do prania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kolejka za benzynę sięgała do skrzyżowania Szaflarskiej z Podtatrzańską czyli ok 800 m samochodów popychanych przez właścicieli z talonami w ręku. Puste haki w masarniach, puste szpalty w gazetach. listy otwarte z pieczątką "ocenzurowano", rozbebeszone i okradane paczki pocztowe, listy z zagranicy wyprute z waluty, rozmowy kontrolowane,&amp;nbsp;zakaz opuszczania miejsca zamieszkania...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kolejne rozczarowanie, latem 82 nie pojechaliśmy do babci pod Poznań. Odmówiono przepustki na tak trywialny cel jak odwiedziny u najbliższej rodziny. Dopiero w tamto lato mama przywróciła bratu funkcję gazetowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święta były nieświąteczne. Płacz mamy przy dzieleniu się opłatkiem nie był spowodowany radosnym wzruszeniem. Niesamowicie szybko odeszliśmy od stołu. Niespodziewanie krótko śpiewaliśmy kolędy. Ojciec nawet nie sięgnął po gitarę... Poranne roraty zostały odwołane. Nie można było poruszać się po mieście od godziny 20 do 6 rano.&amp;nbsp;Nowy Rok nadszedł w ciszy nocy, podczas godziny milicyjnej. Nigdy nie widziałam tylu ludzi płaczących podczas nabożeństw świątecznych jak tamtej zimy. Oliwkowy ksiądz Edward został wysiudany na wieś za głoszenie politycznych kazań. ZOMO, ORMO i Trybuna Ludu z DT rządziła światem dorosłych...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I pomyśleć, że kartki na mięso padły dopiero w 1989 roku! W Polsce kartkowej najlepiej kwitł handel właśnie kartkami. Niepalący i niepijący zamieniali je na kartki żywnościowe, namiętni kawiarze oddawali swój przydział słodyczy za kartki na kawę. Przydziału na 20 pieluch z tetry nikt nie chciał z ręki wypuścić. Po ubranka dziecięce i resztę pieluch (bo jakże na tych 20 wytrzymać z sikającym co 5 min niemowlakiem kiedy proszków nie było i należało pieluchy gotować z mydlinach!) odbywały się szmugle na Czechosłowację. Najczęściej pod przykrywką odwiedzin u rodziny, to się udawało dopiero gdy minął najstoższy terror. W piwnicach naszego bloku zaczęło śmierdzieć bimbrem. Produkowano też sake z ryżu i rodzynek wymienionych za paczkę fajek. Oczywiście słodzić zaczęliśmy po pół łyżeczki. Marmolada z buraków, kiełbasa krakowska zieleniejąca tuż po pokrojeniu, wstrętna baranina, którą ojciec katował nas przez prawie dwa lata załatwiając ćwiartkę gdzieś w Ochotnicy lub Zubrzycy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do dzisiaj nie mogę włożyć czekoladopodobnych wyrobów &amp;nbsp;do ust, może dlatego nie przepadam ogólnie za czekoladą? Do dzisiaj mam wstręt do baraniny pod każdą postacią. Nie znoszę też pomarańczowego cheddara i solonego masła. Nie mówiąc o angielskim lunchmeacie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ojciec kiedyś trafił na kalmary w Centrali Rybnej w Rynku. Kupił, bo ryb oczywiście nie było. Przekopał potem wszystkie książki kucharskie ( a&amp;nbsp;miał ich niemało) i w końcu znalazł jakiś przepis we włoskiej. Zdaje się, że musiał nieźle główkować czym zastąpić połowę składników tego dania i byc może dlatego było ona ogólnie niedobre... Kalmary mozna było zuć godzinami i nadal pozostawały w formie nienadgryzionej w ustach :D Z bratem zdecydowaliśmy się na śmierdzące jajka chłodnicze sadzone zamiast :DDD&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętam też wieczne roboty ręczne w domu. A to pruło się stary, przetarty swetr taty by mama mogła zrobić sweter bratu, a to pruło się i przeszywało spodnie, płaszcze i koszule na dziecięce. Mama była niewątpliwie szczęśliwą posiadaczką maszyny Łucznik z lat 70 i w stanie wojennym głónie szyła i kupowała na zapas materiały jakie rzucili. Pisząc tego posta mam na stole obrus z materiału z tamtego okresu! A ile sparpet się nacerowałam, ile rajstop własnoręcznie repasowałam cieniutkim jak włos szydełeczkiem. Jesli chciałam mieć coś ładnego, oryginalnego to musiałam sama się obszyć, wydziergać czy przefarbować. Dlatego też moje spotkania przy maszynie zaczęły się bardzo wcześnie, bo jak miałam 15 lat chodziłam we własnodziałach :) Z butami był wieczny problem, normalka, relaksy mama kupiła dzięki cioci i wujkowi pracującym w NZPS Podhale, w sklepie przyzakładowym, gdzie mogli kupowac tylko pracownicy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zimą 82 rzucili na Kopernika pomarańcze.Tydzien przed Świętami.&amp;nbsp;Siostra koleżanki wychodziła za mąż w drugi dzień świąt, ich mama przyszła pod szkołę i poprosiła naszą klasę o stanie w ogonku, bo dawali tylko po 1 kilogramie. Nie wszyscy poszli ale i tak&amp;nbsp;&amp;nbsp;obrócilismy ze 2 razy nim się ekspedientki i ludzie w kolejce&amp;nbsp;połapali, że stoimy po kilka razy :) Mięso na takie imprezy woziło się ze Śląska, ze sklepów górniczych a po nabiał przelatywało się po okolicznych wsiach. Zawsze najgorzej było z wódką, bo gdzież to rozum Polakowi przydzielać pół litra czystej&amp;nbsp;czy litr wina&amp;nbsp;na miesiąc na kartkach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A co Wy pamietacie z tamtych dni? Podzielcie się wspomnieniami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miłego dnia :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
PS przypomniałam sobie, że zdarzyło się u nas w domu dzielić zapałkę na pół w tamtym czasie. A podpaski i watę mama kupowała z drugiego obiegu. Sekretarka w ich biurze miała znajomą w aptece i co miesiąc przywoziła wielki wór tychże do pracy, gdzie każdemu po równo, tj wg ilości kobiet miesiączkujących w domu sprzedawała. Plastikowe woreczki w których były sprzedawane widziało się potem w szkole podczas wyciągania śniadań. Chłopcy mniej więcej od 5 klasy woleli pakować w gazety ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-6024970452148603414?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/6024970452148603414/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/12/i-swieta-tamtej-zimy-byy-jakies.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/6024970452148603414'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/6024970452148603414'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/12/i-swieta-tamtej-zimy-byy-jakies.html' title='I święta tamtej zimy były jakieś przerażająco strwożne...'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-1212721463139453322</id><published>2011-12-05T10:12:00.000+01:00</published><updated>2011-12-05T10:12:47.905+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki do rozdania'/><title type='text'>Blogowe mikołajki :)</title><content type='html'>Natchniona wpisem Ange, postanowiłam pójść jej śladem i rozdać część mojej biblioteki z okazji 6 grudnia albo, prozaicznie mówiąc, z ciasnoty w biblioteczce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie tak dawno, bo przed weekendem, zostałam obdarowana nowymi pozycjami do czytania, na widok których podskoczyłam pod sufit :))) Tu chciałabym Wam przypomnieć, że istnieją ludzie dobrzy, kochani i zupełnie bezinteresowni, czyniący dobro nie tylko z racji jakiś okazji. Dla takich ludzi warto podtrzymywać w sobie wiarę w ludzi, w ich dobro :)))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drogie Czytelniczki i Czytelnicy tego bloga oto 13 pozycji, do których już nie wrócę albowiem lubię ciągle czytać nowe książki i era wracania do lektury, która zrobiła na mnie wrażenie już dawno za mną. 13 książek, które pragnę Wam podarować:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-sQvr9Rn06Do/TtyDewCkVYI/AAAAAAAACaY/BKqB1uSOFrY/s1600/IMGP6151.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-sQvr9Rn06Do/TtyDewCkVYI/AAAAAAAACaY/BKqB1uSOFrY/s320/IMGP6151.JPG" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Nie jest to Bułhakow, niestety, ale z sentymentu warto przekonać się ponownie jak wyglądają Patriarsze Prudy.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-9LvbRMqN99U/TtyDgkvPGII/AAAAAAAACag/GM8eBD78hh8/s1600/IMGP6152.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-9LvbRMqN99U/TtyDgkvPGII/AAAAAAAACag/GM8eBD78hh8/s320/IMGP6152.JPG" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Zbiór całkiem przyzwoitych opowiadań amerykańskiego pisarza pod patronatem Twojego Stylu.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-iIk2OKEJxOc/TtyDiQ996vI/AAAAAAAACao/eDNoyh0aSuM/s1600/IMGP6153.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-iIk2OKEJxOc/TtyDiQ996vI/AAAAAAAACao/eDNoyh0aSuM/s320/IMGP6153.JPG" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A to także wydanie z TS :)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-9UO6vpUMNy4/TtyDkIaREJI/AAAAAAAACaw/7vHS6MWixnU/s1600/IMGP6154.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-9UO6vpUMNy4/TtyDkIaREJI/AAAAAAAACaw/7vHS6MWixnU/s320/IMGP6154.JPG" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-YY0VvWlRdJU/TtyDmJKlasI/AAAAAAAACa4/g2UR0s23fxY/s1600/IMGP6155.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-YY0VvWlRdJU/TtyDmJKlasI/AAAAAAAACa4/g2UR0s23fxY/s320/IMGP6155.JPG" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Czasem przydatny.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-UGuuR_0UEZc/TtyDoEEBHhI/AAAAAAAACbA/mtup-9VacxQ/s1600/IMGP6156.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-UGuuR_0UEZc/TtyDoEEBHhI/AAAAAAAACbA/mtup-9VacxQ/s320/IMGP6156.JPG" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Klasyka okazała się być lekko&amp;nbsp;bezbarwna w porównaniu do filmu.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-66BUD_SSblo/TtyDp0QNksI/AAAAAAAACbI/Iai8xuJvkPA/s1600/IMGP6157.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-66BUD_SSblo/TtyDp0QNksI/AAAAAAAACbI/Iai8xuJvkPA/s320/IMGP6157.JPG" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Za to ekranizacja tej powieści jest równie dobra jak ona sama.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-NtD7ifGQElQ/TtyDrSqkNTI/AAAAAAAACbQ/PEFOOWKoh7s/s1600/IMGP6158.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-NtD7ifGQElQ/TtyDrSqkNTI/AAAAAAAACbQ/PEFOOWKoh7s/s320/IMGP6158.JPG" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Po tej lekturze stałam się gryffinoodporna ;)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-CR42hX0xBS8/TtyDtGxrGPI/AAAAAAAACbY/ENiS8tPgvrY/s1600/IMGP6159.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-CR42hX0xBS8/TtyDtGxrGPI/AAAAAAAACbY/ENiS8tPgvrY/s320/IMGP6159.JPG" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;I możecie mnie ukamienować, ale Murakami, ten właśnie, zrobił na mnie wrażenie mizerne...&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="color: red;"&gt;I trzy pozycje anglojęzyczne. Te książki są w troszkę gorszym stanie, ponieważ miały kilku czytelników.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-HrUoKmFon_Y/TtyDu5CcWLI/AAAAAAAACbg/FPC5uqfGEew/s1600/IMGP6160.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-HrUoKmFon_Y/TtyDu5CcWLI/AAAAAAAACbg/FPC5uqfGEew/s320/IMGP6160.JPG" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Przyzwoity kawałek amerykańskiej prozy z love story w tle.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-FGVwAi6a598/TtyDwlzEyYI/AAAAAAAACbo/v8HpGx_MpIQ/s1600/IMGP6161.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-FGVwAi6a598/TtyDwlzEyYI/AAAAAAAACbo/v8HpGx_MpIQ/s320/IMGP6161.JPG" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Wstrząsające, autobiograficzne przeżycia&amp;nbsp; zgwałconej studentki. Robi wrażenie tak wielkie, że utożsamiałam się niechcący z autorką.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-9J5PLywo2Qw/TtyDyUV9FDI/AAAAAAAACbw/KV22hSuzwQ4/s1600/IMGP6162.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-9J5PLywo2Qw/TtyDyUV9FDI/AAAAAAAACbw/KV22hSuzwQ4/s320/IMGP6162.JPG" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Zdecydowanie najlepsza powieść z tych wszystkich! Wątek kryminalny miesza się z wydarzeniami politycznymi oraz światem 4 koleżanek szkolnych, z których każda poszła inną drogą a jednak ich życia wiąże trwająca latami przyjaźń. Śmiech, łzy wzruszenia, dreszczyk emocji i uczucie rozczarowania, że to juz koniec chociaż 460 stron to wcale niemało.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Oczywiście te pozycje są juz od lat w polskich tłumaczeniach ale gdyby ktoś chciał w oryginale, to proszę bardzo :)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Ponieważ pozycji jest sporo, to myślę, że całkiem fair będzie zasada "kto pierwszy ten lepszy" a adresy poproszę przesyłać na mojego maila: &lt;a href="mailto:lidka.hamster@op.pl"&gt;lidka.hamster@op.pl&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Miłego tygodnia z Mikołajem w tle :)))&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-1212721463139453322?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/1212721463139453322/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/12/blogowe-mikoajki.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/1212721463139453322'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/1212721463139453322'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/12/blogowe-mikoajki.html' title='Blogowe mikołajki :)'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-sQvr9Rn06Do/TtyDewCkVYI/AAAAAAAACaY/BKqB1uSOFrY/s72-c/IMGP6151.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-1233542603215954344</id><published>2011-12-02T09:55:00.000+01:00</published><updated>2011-12-02T09:55:54.501+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='codzienność'/><title type='text'>Z dzienniczka uwag.</title><content type='html'>Ponieważ rok szkolny już hula na pełnych obrotach kilka miesięcy, nazbierało się kilka uwag w moim pamięciowym dzienniczku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Mamo, dostałem 5 z religii! Najstarszy syn pękał z dumy z powodu swego osiągnięcia co mnie poirytowało lekko, ponieważ jest ministrantem już dwa lata i uważam, że to samo z się wypływa, a nie z jakiegoś specjalnego trudu, który musiał sobie zadać - kropka :)&lt;br /&gt;
- No cieszę się, ale cieszyłabym się bardziej gdyby to była 5 z jakiegoś ważniejszego przedmiotu.&lt;br /&gt;
- Ależ mamo! Piątka z religii jest do zbawienia koniecznie potrzebna!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na taki argument ręce opadają ;) Oczywiście naprostowałam tą jego teorię. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Synu, na sądzie ostatecznym nikt nie zapyta cię o piątki z religii. Raczej zostaniesz rozliczony z wcielania wiedzy w praktykę. Ale absolutnie cieszę się z tej piątki-zapewniłam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
~~~~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tenże syn ma bardzo wymagającą nauczycielkę z języka polskiego. Po lekturze "Krzyżaków" (nota bene dla mojego syna były to "Krzyżaki";) i męczeniu się nad staropolszczyzną przyniósł rewelacyjne 3 z testu i mnóstwo uwag.&lt;br /&gt;
- Przy tej pani zaczynamy używac jakiegoś dziwnego słownictwa, no mówię ci mamo, gadamy jak jacyś literaci. W życiu nie myślałem, że w języku polskim jest tyle wyrazów!&lt;br /&gt;
Po czym dodał&lt;br /&gt;
- A Gienek napisał, że Jagna miała piersi twarde jak kamienie i wrzucała do stanika orzechy, żeby je rozgnieść!&lt;br /&gt;
- A Stasia myślała, że kopia to ksero!&lt;br /&gt;
- A Stefek napisał, że wojskami polskimi dowodził Sobieski przeciwko wojskom Hitlera!&lt;br /&gt;
- A ty sam myślałeś, że powieść ma miejsce w czasach Kazimierza Wielkiego! -dodałam od siebie- I pomyliłeś taką prostą datę 1410 na 1413!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
~~~~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Średni syn z powodu narastającej nudy na lekcji matematyki zaczął gwizdać. Dostał 1 z przedmiotu a z testu bynajmniej nie 6 (choć po awanturze na temat zachowania wynikałoby, że opanował materiał doskonale i dlatego się nudził!) a tylko 4.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Mamo pan z w-f to jest jakiś dziwny. Dostałem 6 za przetoczenie w przód i w tył ale dopiero po tym jak zrobiłem takiego pajaca na początku i końcu! A&amp;nbsp;jak robiłem tak jak zawsze na judo tylko 5 mi dawał!?&amp;nbsp;I tu nastąpiła prezentacja na dywanie.&lt;br /&gt;
- No tak, nie mogłeś dostać szóstki za przetoczenie skoro pan wymagał przewrotu gimnastycznego.&lt;br /&gt;
- Jak to? Przecież to to samo!&lt;br /&gt;
- Prawie to samo, bez robienia z siebie pajaca :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
~~~~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najmłodszy syn po pasowaniu na pierwszoklasistę przyniósł pierwszą książkę ze szkolnej biblioteki. Przeczytał ją w pół godziny i na drugi dzień przyniósł sobie pozycję o objętości 79 stron. Zaczytany wieczorami zaczął snuć opowieści z lektury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Mamo, bo w tej książce o Ali Babie źle napisali brązowy. Ale ja to wiem i czytam normalnie - brązowy.&lt;br /&gt;
- A jak napisali? Zainteresowałam się niezmiernie.&lt;br /&gt;
- E jakiś "pąsowy"...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tej wzmiance zajrzałam do jego lektury zaciekawiona bogactwem językowym. Jakże się ucieszyłam, że wybrał Bolka Leśmiana! Uwielbiam jego wersje perskich bajek pełne wierszowanek i obrazowych opisów. Jako dziecko zaczytywałam się "Sindbadem Żeglarzem" a "Ali Babę" znałam na pamięć:)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Wiesz co, ta Zobeida to jakaś śmieszna była. Po co ona uczyła się całą noc liczyć do 200 skoro umiała już do 100!? Przeciez każdy to wie, że od 100 zaczyna się tak jakby od 1 liczyć od nowa!!! To w ogóle zresztą było jej niepotrzebne, mogła sobie poukładać wszystkie dukaty w kupki po 100 i dopiero wtedy policzyć ile tych setek jest!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O matko, musiałam sie nawyjaśniać, że w dawnych czasach ludzie byli mniej światli i bardzo długo schodziło im z nauką czegokolwiek. Dla siedmiolatka, który sprawnie dodaje i odejmuje jedności, dziesiątki i setki jest to po prostu niewyobrażalne :D&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
~~~~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ moje lekcje angielskiego odbywają się w pokoju przechodnim, moje dzieci mają nakaz by jak najmniej przezeń przechodzić w tym czasie. Stosują się do niego tak sobie, szczególnie dwaj starsi. Za to złego słowa nie mogę rzec na najmłodszego. Kulturalnie i cicho załatwia swoje komunikacyjne potrzeby :)))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-AsUAz1x-G_Q/TtiQ3yMrvgI/AAAAAAAACaQ/7NDe8NrvzC0/s1600/IMGP6079.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://4.bp.blogspot.com/-AsUAz1x-G_Q/TtiQ3yMrvgI/AAAAAAAACaQ/7NDe8NrvzC0/s640/IMGP6079.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Pisma są wsuwane pod zamknięte drzwi, bez najlżejszego szelestu&amp;nbsp;:)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Różowa notatka niezbyt mnie ucieszyła, bo wszystkim smakowała zapiekanka z ziemniaczków, cebulki, brokułów i marchewki z boczkiem i czosnkiem ;(&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miłego dnia :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-1233542603215954344?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/1233542603215954344/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/12/z-dzienniczka-uwag.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/1233542603215954344'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/1233542603215954344'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/12/z-dzienniczka-uwag.html' title='Z dzienniczka uwag.'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-AsUAz1x-G_Q/TtiQ3yMrvgI/AAAAAAAACaQ/7NDe8NrvzC0/s72-c/IMGP6079.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-2367610590930604888</id><published>2011-11-28T13:25:00.001+01:00</published><updated>2011-11-28T14:43:44.147+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budapest'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotoreportaż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budapeszt'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Węgry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='atrakcje'/><title type='text'>Budapesztańskie emocje.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-c5--CjSY8_M/TtNWyRY887I/AAAAAAAACXw/lNxJVhpwTF8/s1600/IMGP5734.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-c5--CjSY8_M/TtNWyRY887I/AAAAAAAACXw/lNxJVhpwTF8/s320/IMGP5734.JPG" width="248" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;Z pewnością pierwszych emocji dostarczył nam widok skoczni narciarskiej przed zamkiem Vajdahunyad. Do tego głośne "umpa-umpa" dobiegające mimo zamkniętych okien brzmiało tak intrygująco, że po ulokowaniu się na ulicy Kiraly wróciliśmy tam ponownie piechotą. Zdjęcia robiłam kitowym obiektywem przez dziurę w folii, więc nie oczekiwałam cudów.&amp;nbsp; Widać, że snowboardzista skacze mimo szumów, ISO na maxa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Xkg5lHUDggA/TtNWz7T4QyI/AAAAAAAACX4/WRm8K2MWjWM/s1600/IMGP5735.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://4.bp.blogspot.com/-Xkg5lHUDggA/TtNWz7T4QyI/AAAAAAAACX4/WRm8K2MWjWM/s320/IMGP5735.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Całe otoczenie zamku było pełne podglądaczy takich jak my, bez biletu. Ale też było mnóstwo młodych ludzi, którzy przybyli na imprezę w zupełnie innym celu. Masowo rozkładali się gdzie mogli i pili co się dało i jak się dało (wino i wódka z gwinta nie szokowałyby tak bardzo gdyby nie piły tego panienki w wieku jeszcze mocno nastoletnim).&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-x3TfP5zutf0/TtNW3dJXhfI/AAAAAAAACYA/jmG4_LUM9X4/s1600/IMGP5738.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="518" src="http://1.bp.blogspot.com/-x3TfP5zutf0/TtNW3dJXhfI/AAAAAAAACYA/jmG4_LUM9X4/s640/IMGP5738.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Koło dworca&amp;nbsp; Keleti napis na drzwiach restauracji głosił "zarva" czego nie należy tłumaczyć na skrót od "zaraz vracam" ;) Chomikowi nie trzeba było wiele do pokazania polskich emocji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-zKodOlNxlsA/TtNW5JhzT-I/AAAAAAAACYI/UWEXu7wRyaE/s1600/IMGP5740.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-zKodOlNxlsA/TtNW5JhzT-I/AAAAAAAACYI/UWEXu7wRyaE/s320/IMGP5740.JPG" width="205" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-vcUNgwwDb00/TtNW9obxkrI/AAAAAAAACYQ/DHr1LZtR3EI/s1600/IMGP5754.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-vcUNgwwDb00/TtNW9obxkrI/AAAAAAAACYQ/DHr1LZtR3EI/s640/IMGP5754.JPG" width="444" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Misterność budynków z minionych epok przyprawiała o zawrót głowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-CP4ZyDqOs3g/TtNW_jn0TZI/AAAAAAAACYY/JggoeeB0Qow/s1600/IMGP5763.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="450" src="http://1.bp.blogspot.com/-CP4ZyDqOs3g/TtNW_jn0TZI/AAAAAAAACYY/JggoeeB0Qow/s640/IMGP5763.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak samo jak ich stylistyka. Wyżej budynek kina Urania. Powstał na przełomie XIX i XX wieku by stać sie kinem w 1917. Obecnie odrestaurowany i zaopatrzony w technologie XXI w z zachowaniem wystroju z 1930 :)&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Z46W-Tib0jo/TtNXEfRIvcI/AAAAAAAACYg/KoyJ_ai0mG8/s1600/IMGP5765.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-Z46W-Tib0jo/TtNXEfRIvcI/AAAAAAAACYg/KoyJ_ai0mG8/s640/IMGP5765.JPG" width="462" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-bW57pgi9qhI/TtNXGvck7iI/AAAAAAAACYo/rBeA3hPjAoY/s1600/IMGP5767.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-bW57pgi9qhI/TtNXGvck7iI/AAAAAAAACYo/rBeA3hPjAoY/s640/IMGP5767.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Nie powiem, że tylko fasady mnie pociągały. Zaglądałam na podwórka, z którego każde miało swój klimat.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-uN4hb1XECYo/TtNXMPNHgiI/AAAAAAAACYw/iq8R0x2glnA/s1600/IMGP5769.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="370" src="http://4.bp.blogspot.com/-uN4hb1XECYo/TtNXMPNHgiI/AAAAAAAACYw/iq8R0x2glnA/s640/IMGP5769.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Natkneliśmy się także na realizację filmu. Po krótkiej naradzie uznaliśmy, że w węgierskiej "Majce" nie chcemy statystować nawet za darmo i ruszyliśmy dalej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-_-TKTV2vuOk/TtNXOXlX6RI/AAAAAAAACY4/1TbueDJ1Wao/s1600/IMGP5770.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="292" src="http://1.bp.blogspot.com/-_-TKTV2vuOk/TtNXOXlX6RI/AAAAAAAACY4/1TbueDJ1Wao/s320/IMGP5770.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Ten budynak mam na pięciu ujęciach. Mozaiki&amp;nbsp; belle epoque ala Mucha przyciągały mnie jak magnes. Wiele pięknych budynków jest częściowo lub w całości do kupienia. Czyżby to ten węgierski kryzys?&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-2wRKMfy-daA/TtNXQ5Vg6UI/AAAAAAAACZA/9izUaU51qVQ/s1600/IMGP5771.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-2wRKMfy-daA/TtNXQ5Vg6UI/AAAAAAAACZA/9izUaU51qVQ/s1600/IMGP5771.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-yG5Y9eoQELc/TtNXTbyYgMI/AAAAAAAACZI/4fzD-8yeuJs/s1600/IMGP5779.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="322" src="http://2.bp.blogspot.com/-yG5Y9eoQELc/TtNXTbyYgMI/AAAAAAAACZI/4fzD-8yeuJs/s400/IMGP5779.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Mężczyzna z kartonu rzucił się na mojego męża ale ten dzielnie odparł jego atak tylko miał kłopoty z ponownym sprowadzeniam pana do pionu ;D&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-OtaadXSxh9g/TtNXWDftVjI/AAAAAAAACZQ/9eEUl3BQQBs/s1600/IMGP5799.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-OtaadXSxh9g/TtNXWDftVjI/AAAAAAAACZQ/9eEUl3BQQBs/s640/IMGP5799.JPG" width="460" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Nie tylko my byliśmy rozemocjonowani nowym miejscem. Wczasie naszej wędrówki zahaczyliśmy o pikietę a także o jakiś&amp;nbsp; marsz ulicami miasta. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-9T-T4ywQHvE/TtNXbcyX8yI/AAAAAAAACZg/RLhkRaE3YdI/s1600/IMGP5859.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://4.bp.blogspot.com/-9T-T4ywQHvE/TtNXbcyX8yI/AAAAAAAACZg/RLhkRaE3YdI/s320/IMGP5859.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Niezłe zagadki staraliśmy się rozwiązać próbujac odgadnąć znaczenie napotykanych napisów. Tu nam się zdawało, że niejaki pan Szelwedon Kufelwerodesek&amp;nbsp; raptem sam się powita, jeśli zadzwonimy pod ten numer&amp;nbsp;;)&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Qt4NrVobFAQ/TtNXehELfHI/AAAAAAAACZo/ZvE5uPlNlXs/s1600/IMGP5876.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-Qt4NrVobFAQ/TtNXehELfHI/AAAAAAAACZo/ZvE5uPlNlXs/s640/IMGP5876.JPG" width="452" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Kamienica&amp;nbsp;pewnie miała żydowskie korzenie.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-k4EVxc8e-G0/TtNXhGWGLpI/AAAAAAAACZw/AtBpZc-2uNE/s1600/IMGP5877.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-k4EVxc8e-G0/TtNXhGWGLpI/AAAAAAAACZw/AtBpZc-2uNE/s400/IMGP5877.JPG" width="395" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Ale interesowały mnie także wystawy.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-G8NIwUQI36Y/TtNXZtW0DMI/AAAAAAAACZY/FFCmXgt8CsQ/s1600/IMGP5855.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="419" src="http://1.bp.blogspot.com/-G8NIwUQI36Y/TtNXZtW0DMI/AAAAAAAACZY/FFCmXgt8CsQ/s640/IMGP5855.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Nie tylko ja byłam przyciągana ich oryginalnością, ale też sama stanowiłam obiekt zainteresowania. W czasie robienia tego zdjęcia zaczepił mnie pewnien pan. Zagadkowe wydało mu się moje zainteresowanie, więc wytłumaczyłam, że w Polsce buty stawiane na stół są żle widziane. Mogą przynosić zapowiedż kłótni a mnie osobiście wydają się niehigieniczne. Usłyszałam, że pan pochodzi z Jordanii i jest turystą, takim na miarę globtrotera, bo po Budapeszcie zamierza eksplorować Wiedeń. Rozczulająco przyznał sie, że w wędrówce szuka kobiety, która podzieliłaby z nim zycie. Zaś zapytany dlaczego opuścił swój kraj odrzekł, że nie mógł wytrzymać, bo tam ciągle o coś walczą.&amp;nbsp; Zdumiona jego lekkim strojem zapytałam czy nie cierpi z zimna: wolę jak mi zimno niż jak mnie mają zabić w gorącym klimacie pustyni.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-LQvDzXVmhjk/TtNXi-UE2LI/AAAAAAAACZ4/-C1Xu1FV-4A/s1600/IMGP5897.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-LQvDzXVmhjk/TtNXi-UE2LI/AAAAAAAACZ4/-C1Xu1FV-4A/s400/IMGP5897.JPG" width="328" /&gt;&lt;/a&gt;Rozweselające kubeczki z targu na ulicy Deak Ferenc dodawały ciepła i rozświetlały szybko kończący się dzień.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-pHtwybjxIqg/TtNXlRQeJxI/AAAAAAAACaA/ZaFll_-wCgM/s1600/IMGP5913.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="560" src="http://4.bp.blogspot.com/-pHtwybjxIqg/TtNXlRQeJxI/AAAAAAAACaA/ZaFll_-wCgM/s640/IMGP5913.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
W podziemiach sklepu regionalnego na ulicy Vaci my nie chcieć ani kupić ani sprzedać kryształ :DDD&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-YI0BV451t5I/TtNXmr8d-LI/AAAAAAAACaI/PQRCAytvjE0/s1600/IMGP5962.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://1.bp.blogspot.com/-YI0BV451t5I/TtNXmr8d-LI/AAAAAAAACaI/PQRCAytvjE0/s400/IMGP5962.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A ponieważ włóczylismy się także po zmroku, to moja postać przybierała kształt ducha nie zdążywszy stanąć w kadrze w odpowiednim czasie ;-)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;No i ze Wzgórza Zamkowego przez pół godziny gapiliśmy się na&amp;nbsp; Pana Autobusika, który robił pętle po Dunaju a nas ciekawiło z którego miejsca wjeżdża i wyjeżdża z wody.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Nie mam zdjęć, bo kręciłam film ale nie doczekaliśmy się na finałowe wynurzenie z głodu. Oto inny &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=e6muu75RFmg"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;film.&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Miłego tygodnia :)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;Wiadomość dla chętnych na krakowskie spotkanie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;Planujemy rodzinny wypad do Krakowa w niedzielę 4 grudnia.&amp;nbsp; W planach będzie Rynek (bo targ świateczny) jakaś galeria (bo kino dla chłopców) i być może IKEA lub Decathlon.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;Jeśli ktos z Was ma ochotę na blogowe spotkanie to czekam na propozycje. Myślę, że uda się dostosować czas i miejsce do Waszych potrzeb i naszych planów :)))&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-2367610590930604888?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/2367610590930604888/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/11/budapesztanskie-emocje.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/2367610590930604888'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/2367610590930604888'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/11/budapesztanskie-emocje.html' title='Budapesztańskie emocje.'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-c5--CjSY8_M/TtNWyRY887I/AAAAAAAACXw/lNxJVhpwTF8/s72-c/IMGP5734.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-4478663480454146430</id><published>2011-11-22T20:57:00.000+01:00</published><updated>2011-11-22T20:57:17.145+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budapest'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='język węgierski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budapeszt'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Węgry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='atrakcje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='foto-pasja'/><title type='text'>Mniam, mniam.</title><content type='html'>Może być na ostro lub słodko. Poziom pikantności zależy od papryki, która została użyta do np gulaszu. Słodkie jest przesłodkie. A kawa ... no z kawą było trochę ubawu :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-NKIidHzzRa4/TsuvsqVgWdI/AAAAAAAACWQ/WABAVppHrkY/s1600/IMGP5750.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-NKIidHzzRa4/TsuvsqVgWdI/AAAAAAAACWQ/WABAVppHrkY/s640/IMGP5750.JPG" width="580" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Bardzo fajny ten palinkafazok, prawda? Postawiłabym w domciu i polerowała. Lubię miedziane przedmioty za tą szczególną barwę i połysk:)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Podobno hitem jest palinka węgierska. Hmmm, jak ktoś gustuje w śliwowicach to powinien spróbować. Palinka jest raczej droga, my kupiliśmy w Tesco jedną z tańszych (ok 1300HUF) i żadna rewelacja. Cena palinki zależy od zawartości %, butelki (ozdobne sa droższe)&amp;nbsp;oraz komponentów z których powstała. Nasza jest niespecjalna i smakuje jak lekko orzechowa rakija :D&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--0-1UCSh5Tg/Tsuvu3huLiI/AAAAAAAACWY/JJMRG2j5pZ0/s1600/IMGP5780.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="370" src="http://1.bp.blogspot.com/--0-1UCSh5Tg/Tsuvu3huLiI/AAAAAAAACWY/JJMRG2j5pZ0/s640/IMGP5780.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Centrum Budapesztu jest mocno zamerykanizowane ( te wszystkie fast foody) ale można trafić na całkiem przyzwoitą i przyznacie, że niezwykle kuszącą wystawę, której ciężko się oprzeć. Jest tez dość sporo lokalnych cukierni i kawiarni. Na próżno szukałam w zaułkach i zakamarkach madziarskich specjałów. Nie trafiłam na żadną ukrytą knajpkę, w której żywiliby się tubylcy. Za to na ulicy Kiraly w obrębie dwóch przecznic mozna było zjeść u Chińczyka, Libańczyka, Turka i Greka. Chińczyk może był tani ale z lekka do bani ;(&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-FWkBWJR5J8M/TsuvwejEL_I/AAAAAAAACWg/Bq6Adqr6D30/s1600/IMGP5789.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="376" src="http://2.bp.blogspot.com/-FWkBWJR5J8M/TsuvwejEL_I/AAAAAAAACWg/Bq6Adqr6D30/s640/IMGP5789.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Z to&amp;nbsp;w tej&amp;nbsp;sieciówce było już mocno świątecznie.&amp;nbsp; Do dobrej kawy (nie gustuję w amerykańskich kawach ale tradycja italskich braci Costa mimo przejęcia biznesu przez&amp;nbsp;Anglików jest nadal kontynuowana) w miłej i przytulnej kafejce spróbowaliśmy tortu Dobosza, orzechowego i czekoladowo-wiśniowego. O ile ciasta nie wywołały naszego zachwytu o tyle kawa bardzo przypadała nam do gustu. Tak bardzo, że na drugi dzień bezskutecznie wypatrywaliśmy szyldu kawiarni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To może chodźmy do tej co wczoraj? Zaproponowała M.&lt;br /&gt;
- To z 16 kilometrów stąd!!! Oburzył się K, jej rodzony mąż.&lt;br /&gt;
- Ale kawa była tam dobra... Nieśmiało dodałam.&lt;br /&gt;
- No była i podawali w dwuusznych nocnikach... Rozmarzył się K.&lt;br /&gt;
- Idziemy? Chomik poganiał towarzystwo, które akuratnio znajdowało się na Deak Ferenc i próbowało innych specjałów w całkiem pogodny aczkolwiek chłodny ranek.&lt;br /&gt;
- Nieee, to z 16 kilometrów stąd! K jakoś nie bardzo gustował w przeleceniu się na takim dystansie ale...&lt;br /&gt;
... szliśmy w kierunku Vaci kiedy w koszu na śmieci K wypatrzył papierowy kubek Costa Cafe. Zaczęliśmy przemierzać sektory w poszukiwaniu takiegoż szyldu na budynku. To musi być gdzieś blisko, bo ileż można czasu pić kawę idąc. Na Vaci nie było, ani tez na przecznicach od tej ulicy, wróciliśmy na Plac Vorosmarty gdzie me bystre oko (to mamy rodzinne, K jest moim kuzynem ;)) wypatrzyło lekko hinduskiego pana niosącego takiż kubeczek. Cała reszta mego ciała rzuciła się nagle na owego pana z potokiem angielskiego słownictwa w tonacji błagalnej. Gościu normalnie struchlał (matko, musiałam na niego naskoczyć, bo nie dość, że biegłam za nim kawałek, to jeszcze od tyłu wrzasnęłam dość głośno "excuse me...") ale widząc jak dolatuje do nas reszta z obłędem w oczach wbitych w papierowy kubek zaczął tłumaczyć gdzie mamy skierować kroki by zejść mu z karku ;) Na pewno długo będzie pamiętał jak to garstka Polaków spijała słowa z jego ust! Podparł się w zeznaniach mapą po czym złożyliśmy mu należne dziękczynienie i truchcikiem udaliśmy się wg wskazówek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Fh9UZqf4QbQ/TsuvyM1Z3II/AAAAAAAACWo/USYiobHnbes/s1600/IMGP5790.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="476" src="http://4.bp.blogspot.com/-Fh9UZqf4QbQ/TsuvyM1Z3II/AAAAAAAACWo/USYiobHnbes/s640/IMGP5790.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
I gdzie doszliśmy? Ano do tej samej kafejki, w której byliśmy dnia poprzedniego. Tej oddalonej o 16 kilometrów :DDD Znajduje się ona w narożnym budynku przy Andrassy i Bajcsy czyli około 350 metrów dalej&amp;nbsp;jak sprawdziłam dzisiaj&amp;nbsp;na mapie :D:D:D&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-coQO1I91It8/Tsuv0HLGaxI/AAAAAAAACWw/cAAYNKZvYXk/s1600/IMGP5845.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="316" src="http://1.bp.blogspot.com/-coQO1I91It8/Tsuv0HLGaxI/AAAAAAAACWw/cAAYNKZvYXk/s640/IMGP5845.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Rodzime wyroby i wspaniałe warzywa oraz owoce kupić można po bardzo dobrych cenach w Hali Targowej przy Fovam Ter.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-G4Erg_PYy6o/Tsuv1kpsvxI/AAAAAAAACW4/pGa49Bs_T1w/s1600/IMGP5852.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="376" src="http://3.bp.blogspot.com/-G4Erg_PYy6o/Tsuv1kpsvxI/AAAAAAAACW4/pGa49Bs_T1w/s640/IMGP5852.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-GgtDr5yYcDs/Tsuv3hJj9OI/AAAAAAAACXA/RXJSHRdRUao/s1600/IMGP5853.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-GgtDr5yYcDs/Tsuv3hJj9OI/AAAAAAAACXA/RXJSHRdRUao/s640/IMGP5853.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Wszystko równiutko poukładane, świeże, błyszczące i kusi :)))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-vwIxPo7NoNc/Tsuv5o8UHOI/AAAAAAAACXI/QdcqnEQ77Aw/s1600/IMGP5889.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://3.bp.blogspot.com/-vwIxPo7NoNc/Tsuv5o8UHOI/AAAAAAAACXI/QdcqnEQ77Aw/s640/IMGP5889.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Tutaj produkcja langoszy wypiekanych w piecu na drewno a nie smażonych w głębokim tłuszczu - ulica Deak Ferenc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-nU84QG-7SXw/Tsuv7IIylvI/AAAAAAAACXQ/7TWBbecxSnA/s1600/IMGP5890.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="476" src="http://3.bp.blogspot.com/-nU84QG-7SXw/Tsuv7IIylvI/AAAAAAAACXQ/7TWBbecxSnA/s640/IMGP5890.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
I degustacja jeszcze ciepłych. M trzyma coś słodkiego. Nie wiedziałam jak to się nazywa ale jest dooobreee :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-qIG-a5tsIfc/Tsuv8keaJWI/AAAAAAAACXY/1eaUj4RxIGQ/s1600/IMGP5893.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-qIG-a5tsIfc/Tsuv8keaJWI/AAAAAAAACXY/1eaUj4RxIGQ/s1600/IMGP5893.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
A to wiszące pachniało, upojnie pachniało i jeszcze dobrze wyglądało!&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-w23mgk-aw2k/Tsuv-borCMI/AAAAAAAACXg/LJQMDS5hICM/s1600/IMGP5898.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="425" src="http://4.bp.blogspot.com/-w23mgk-aw2k/Tsuv-borCMI/AAAAAAAACXg/LJQMDS5hICM/s640/IMGP5898.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
To jest przysmak, który M miała w ręku. Jest to drożdżowe ciasto, które zostało ręcznie uformowane na wałeczek a potem nawinięte na drewniany wałek nabity na rożen po czym spłaszczone, posypane cukrem&amp;nbsp;i umieszczone nad żarzącym się węglem drzewnym. Rożenki się kręcą a placuszki pulchnieją i się rumienią. Jedzone na ciepło przypominają w smaku nasze pączki ale nie są tłuste! Produkują z cynamonem lub posypane orzechami czy siekanymi migdałami. Jedząc to coś, co nazywa się&amp;nbsp;Kürtőskalács należy odrywać spiralne części od całości.&amp;nbsp;To proste a takie dobre! Mozna pokusić się o samodzielny wyrób tego przysmaku:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;ok 2&amp;nbsp;szkl maki pszennej&lt;br /&gt;
1/2 szkl mleka&lt;br /&gt;
3 łyżeczki cukru&lt;br /&gt;
1 jajko&lt;br /&gt;
1 łyżka masła&lt;br /&gt;
15 g drożdży&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystko zagnieść i odstawić w ciepłe miejsce. Po podwojeniu objętości rozwałkować na długi wałek, który należy nawinąć na drewniany wałek nadziany na rożen (ale można też zrobić to w wersji uproszczonej - nawinąć kawałek folii aluminiowej na wałek i dopiero na to ciasto, należy zrobić wtedy więcej krótkich odcinków, które po nawinięciu ściągamy z folią z wałka i kładziemy pionowo na blasze, nie może być zbyt wysokie bo się przewróci). Po nawinięciu panierujemy w posypce z cynamonu i brązowego&amp;nbsp;cukru. Piec w temp ok 180 st i jeść na ciepło. Koniecznie muszę to spróbować w domu!&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-fxprxxBDXbg/TsuwAdExk0I/AAAAAAAACXo/TLSluOIJCfg/s1600/IMGP5981.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-fxprxxBDXbg/TsuwAdExk0I/AAAAAAAACXo/TLSluOIJCfg/s640/IMGP5981.JPG" width="550" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A po deserze należy napić się węgierskiego wina. Na początku motałam się miedzy edes, feledes a szaraz porównując ich znaczenie na etykietkach ze zrozumiałym językiem (kolejno: słodkie, półsłodkie, wytrawne) ale potem ruszyliśmy na łupy. Całkiem pokażne, jak to po pobycie w kraju z win słynącym :)))&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Miłego wieczoru :)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-4478663480454146430?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/4478663480454146430/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/11/mniam-mniam.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/4478663480454146430'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/4478663480454146430'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/11/mniam-mniam.html' title='Mniam, mniam.'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-NKIidHzzRa4/TsuvsqVgWdI/AAAAAAAACWQ/WABAVppHrkY/s72-c/IMGP5750.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-2466965946875541476</id><published>2011-11-17T11:27:00.002+01:00</published><updated>2011-11-17T11:35:50.838+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budapest'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='informacje turystyczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotoreportaż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budapeszt'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='atrakcje'/><title type='text'>Informacji turystycznych udzielam :)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Zacznę typowo od pięknego Mostu Łańcuchowego Szechenyi'ego, którego sylwetka i wieńczące wiazdy lwy są znakiem rozpoznawalnym dla Budapesztu. Na zdjęciu widać Pałac Gresham i lwią pupę :)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-c2C8kz_dY2g/TsK3mQd0pwI/AAAAAAAACPw/uOUXDFzVLts/s1600/IMGP5930.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="422" src="http://3.bp.blogspot.com/-c2C8kz_dY2g/TsK3mQd0pwI/AAAAAAAACPw/uOUXDFzVLts/s640/IMGP5930.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Mostem przejdziemy na drugą stronę do Budy, jest wyjątkowo urodziwy w nocnym oświetleniu i myślę, że pobił Most Karola w Pradze w takiej odsłonie :)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-C2tRg9j9QjA/TsK3_KOL0CI/AAAAAAAACQY/9kRJ6gMjVgE/s1600/IMGP5956.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="418" src="http://1.bp.blogspot.com/-C2tRg9j9QjA/TsK3_KOL0CI/AAAAAAAACQY/9kRJ6gMjVgE/s640/IMGP5956.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A kiedy już jesteśmy w Budzie, to zwiedzjąc Wzgórze Zamkowe wcale nie musimy wchodzić na niego piechotą. Tuż przy wlocie do tunelu (bardzo oryginalnego, bo o jajkowatym kształcie) znajduje się stacja kolejki torowej. Sprawdziliśmy wszyscy, że załadunek do niej i wyjazd trwa tyle co spacerek w wolnym tempie piechotą.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-eNf3Sfh_K20/TsK3sCpi8YI/AAAAAAAACQI/YLXRD-hWG8I/s1600/IMGP5943.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-eNf3Sfh_K20/TsK3sCpi8YI/AAAAAAAACQI/YLXRD-hWG8I/s1600/IMGP5943.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Stamtąd rozciąga się piękny widok na Peszt, który leży jak dłoni.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-NkKdmf1CSvY/TsNn7nQ5WEI/AAAAAAAACRM/Ev6TW9A7-1E/s1600/IMGP5941.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-NkKdmf1CSvY/TsNn7nQ5WEI/AAAAAAAACRM/Ev6TW9A7-1E/s640/IMGP5941.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;Kościół Św Macieja tuż przy Basztach Rybackich urzeka misternymi detalami i wspaniałym, kolorowym dachem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-vSyuu1__hYs/TsNn-yAfj4I/AAAAAAAACRU/fA0K09mNrvU/s1600/IMGP5942.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-vSyuu1__hYs/TsNn-yAfj4I/AAAAAAAACRU/fA0K09mNrvU/s640/IMGP5942.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Oczywiście ze Wzgórza Zamkowego mozna przejść spacerkiem na Górę Gelerta. Aby jednak w pełni rozkoszować się pięknem tego miejsca powinno się przyjechać wiosną lub w lecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-j9ON-um_GZg/TsNocVjNC9I/AAAAAAAACRk/Ep_MMNljq9I/s1600/IMGP5911.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-j9ON-um_GZg/TsNocVjNC9I/AAAAAAAACRk/Ep_MMNljq9I/s640/IMGP5911.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Na sławnej Vaci Utca nie potrzeba wcale pogody. To skupisko luksusowych sklepów i restauracji, w których ceny są znacznie wyższe niż w innych, nie mniej uroczych miejscach. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-qQ1wUzBa4uU/TsNoXfU-z-I/AAAAAAAACRc/tgzPQ-kn_7g/s1600/IMGP5902.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-qQ1wUzBa4uU/TsNoXfU-z-I/AAAAAAAACRc/tgzPQ-kn_7g/s640/IMGP5902.JPG" width="364" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Warto pójść tam&amp;nbsp;na spacer, choćby po to, by podziwiać wspaniale zachowane stylowe kamienice.&lt;br /&gt;
Stamtąd bez trudu trafimy na Vorosmarty ter i wiodącą od tego placu ulicę Deak Ferenc gdzie rozstawione są regionalne stoiska z węgierskimi specjałami i wyrobami rękodzielniczymi. Ceny sa stosunkowo wyższe niż&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-8HXg0MHOv4Q/TsNpEnhRI_I/AAAAAAAACTk/HswHAAopilM/s1600/IMGP5888.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://1.bp.blogspot.com/-8HXg0MHOv4Q/TsNpEnhRI_I/AAAAAAAACTk/HswHAAopilM/s400/IMGP5888.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;w stylowej&amp;nbsp; hali handlowej Vamhaz przy Placu Wolności.&amp;nbsp; Jakże nas te skarby Podhala ucieszyły :)))&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Szczerze polecam tą halę, jest tam wybór przeogromny od warzyw, owoców przez wiktuały węgierskie aż do rękodzieła i chińszczyzny. Ceny sa naprawdę niższe niż na Vaci lub w straganach na Wzgórzu Zamkowym.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-BH2ZlSgjSK4/TsNo2kEYGWI/AAAAAAAACS0/NbXu0irIDAc/s1600/IMGP5843.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="422" src="http://4.bp.blogspot.com/-BH2ZlSgjSK4/TsNo2kEYGWI/AAAAAAAACS0/NbXu0irIDAc/s640/IMGP5843.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Warta obejrzenia jest Wielka Synagoga przy ulicy Dohany (największa w Europie, druga co do wielkości na świecie), wstęp płatny.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-uTcmDAsYQ2w/TsNosZbTWTI/AAAAAAAACSM/vAarxRQ4P1E/s1600/IMGP5773.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-uTcmDAsYQ2w/TsNosZbTWTI/AAAAAAAACSM/vAarxRQ4P1E/s640/IMGP5773.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Wstąpić należy choćby&amp;nbsp;do przypadkowo napotkanej stacji metra linii żółtej. To najstarsza linia budapesztańskiego metra, które jest pierwszym metrem na starym &amp;nbsp;kontynencie (londyńskie jest najstarsze). Oryginalny wystrój wnętrza został zachowany, tunel jest niziutki i zdaje się opadać na wagoniki kolejki :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-62lbVcgEO9Q/TsNov8v81VI/AAAAAAAACSc/7HOo2n578Zc/s1600/IMGP5781.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="191" src="http://4.bp.blogspot.com/-62lbVcgEO9Q/TsNov8v81VI/AAAAAAAACSc/7HOo2n578Zc/s400/IMGP5781.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Dla aktywnych pływaków lub lubiących moczenie się w ciepłych wodach jest masa atrakcji w postaci łaźni tureckich, basenów i resortów spa. My wybraliśmy Szechenyi w Parku Miejskim, ponieważ jest to jedyny obiekt dostępny dla obu płci codziennie (pozostałe mają podział na dni dla kobiet i mężczyzn oraz dni lub godziny&amp;nbsp;"tekstylne" dla wszystkich). Kompleks Szechenyi jest olbrzymi. Budynek ma kształt owalny z wielkim patio mieszczącym 3 spore baseny. Niestety informacja w tym miejscu jest szczątkowa :( Udaliśmy się do wejścia głównego, które jest strefą czynną do 19. Pani w okienku kasowym&amp;nbsp;zacięła się na tym punkcie i nie szło się dowiedzieć gdzie, co i jak. Pomocy udzielił nam tubylec, który wydukał, że strefa otwarta do 22 jest w innych drzwiach. Oblecieliśmy z całym stadkiem niedoinformowanych turystów budynek dookoła by trafić na to wejście.&lt;br /&gt;
Na stronie internetowej jest równie niejasno jeśli chodzi o szczegóły i cennik :(&amp;nbsp; &lt;a href="http://www.szechenyibath.com/"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;http://www.szechenyibath.com/&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-YTZiC9hNwLQ/TsNpDGD8WmI/AAAAAAAACTc/j9VjHp57Nd8/s1600/IMGP5874.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-YTZiC9hNwLQ/TsNpDGD8WmI/AAAAAAAACTc/j9VjHp57Nd8/s400/IMGP5874.JPG" width="325" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Po prawej i lewej stronie są kasy z identycznie enigmatycznym cennikiem jak przy wejściu głównym! Nigdzie nie pisze, że bilet jest całodzienny. Najtańszymi pozycjami są: pool&amp;nbsp;+ locker i pool+cabin. Pani sprzedająca bilety nie umiała wyjaśnić różnicy, o co chodzi z ta kabiną. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Po zakupieniu pool+locker zeszliśmy do podziemi, tam pani wypożyczająca szlafroczki i ręczniki wyjaśniła: men right, women left, choose any locker you want. Tośmy poszli dłuuugim korytarzem, którego końca nie widać. Spanikowane wlazłyśmy do drugiej z kolei otwartej szatni (żeby się nie zgubić)&amp;nbsp;i tu okazało się, że przebieralni nie ma. Miła turystka widząc nasze daremne próby zamknięcia szafki (rysunek był, ale żeby choć słówko push napisali, to byłoby to zrozumiałe, że należy zegarkiem przycisnąć zamek!) objaśniła nam to a także poinformowała, że baseny są zewnętrzne i jak do nich dojść. Trochę zmarzłyśmy na taka wieść, bo na dworze panowało tylko&amp;nbsp;2 st powyżej zera. &amp;nbsp;Z poziomu basenów wypatrzyłam owe "cabins". To indywidualne, zabytkowe przebieralnie z szafkami - jeny, nie można było tego w cenniku napisać?! Trzy baseny w patio mają temperaturę wody 30, 26 (do pływania tylko w czepku) i 37. Są tam bąbelki, masujące wodospady i rwąca rzeka. Jeśli wybieracie się w okresie zimnej pogody, to konieczne są klapki, bo kostka wokół basenów aż szczypie w stopy mrozem.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-dS5bftla2n8/TsNo0ASNYQI/AAAAAAAACSs/FmuW3SIKbQA/s1600/IMGP5811.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-dS5bftla2n8/TsNo0ASNYQI/AAAAAAAACSs/FmuW3SIKbQA/s640/IMGP5811.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Przy skwerku tuz obok Parlamentu siedzi pan z brązu. To pomnik wielkiego węgierskiego poety, poinformował mnie pan z aparatem, dodając że na tablicy obok znajduje się kopią linijki jego wiersza opiewająca piękno błękitnego Dunaju. Pismo Jozefa Attili było dla mnie bowiem podobne do arabskiego rękopisu :) Parlament nocą jest oszałamiająco podświetlony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-xn1KCznLoXc/TsNpWGBX-RI/AAAAAAAACU8/d1uvnYfDZNo/s1600/IMGP5975.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-xn1KCznLoXc/TsNpWGBX-RI/AAAAAAAACU8/d1uvnYfDZNo/s640/IMGP5975.JPG" width="470" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A na nabrzeżu Dunaju, troszeczkę w lewą stronę, znaleźć można mosiężne buty. Niektóre są ustawione,niektóre wygladają na zgubione w pośpiechu. To pomnik upamiętniający zagładę węgierskich Żydów w 1944 roku. Musieli zdjąć buty nim zastrzelono ich na brzegu rzeki, po czym&amp;nbsp; ciała strącono w nurt rzeki.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-rJzWQE2cpJQ/TsTfTyRSYRI/AAAAAAAACWE/rEpPYIvvDSE/s1600/IMGP5974.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="186" src="http://2.bp.blogspot.com/-rJzWQE2cpJQ/TsTfTyRSYRI/AAAAAAAACWE/rEpPYIvvDSE/s320/IMGP5974.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-l0_RuiBJEYg/TsNpTKe2HHI/AAAAAAAACUs/e0C_eXLURNo/s1600/IMGP5954.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-l0_RuiBJEYg/TsNpTKe2HHI/AAAAAAAACUs/e0C_eXLURNo/s400/IMGP5954.JPG" width="301" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Bazylikę Św Stefana podobno można zwiedzać za darmo. Podobno, bo w drzwiach przedsionka stoi pan (emerytalny wiek, zero angielskiego), który nakazuje obowiązkową donację. Kiedy chciałam wejść nie&amp;nbsp;przekazując dobrowolnie&amp;nbsp;1euro, pan zaczął się pienić i zatrzymał mnie w drzwiach. Zaczęłam tłumaczyć, że napis donacja&amp;nbsp;&amp;nbsp;(w wielu językach), to datek dobrowolny i, że mogę wejść jeśli chcę bez uiszczania jej. Na to gościu wyciągnął z kieszeni kwitki KP, chcąc mi jeden wystawić jako pokwitowanie. Zrobił się korek, anglojęzyczne osoby stojące za nami poczęły machać przewodnikami w ręku popierając moje rozumowanie. Niestety, zakuty w komunizm pan, nadal nie chciał nas wpuścić a mnie nie chciało się już więcej podnosić własnego ciśnienia. Znalazłam stronę tej bazyliki, to sobie napiszę maila w chrześcijańskim tonie, żeby wystawili kasę biletową a nie emeryta, bo donacje to są wolne datki.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-wd-2UAiEkIE/TsNomQug-WI/AAAAAAAACR0/3_x1TDhDo_M/s1600/IMGP5751.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-wd-2UAiEkIE/TsNomQug-WI/AAAAAAAACR0/3_x1TDhDo_M/s640/IMGP5751.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Gdzie parkować swój samochód? W Budapeszcie praktycznie wszędzie. Jednak nie zalecam parkowania jak na powyższym zdjęciu na Placu Kelety (przed dworcem buduje się zielona linia metra, czwarta). Nazwa parkingów zauroczyła mnie niezmiernie - parkolas jest dobrze oznaczony, zazwyczaj wzdłuż ulic ze stojącym na rogu automatem do wykupu biletów. Ceny są różne, zależne od strefy w której znajduje się ulica. To jest na szczęście dobrze opisane tablicami info przy znakach drogowych na każdym rogu :) Niestety parkowanie obejmuje od 15 min do 3 godzin max, więc jest to spore utrudnienie dla turystów wędrujących gdzie oczy poniosą. Dlatego też w piątek rano przestawiliśmy samochód na parking CH przy ulicy Kerepesi&amp;nbsp;juz o 8.00 Strefa płatnego parkowania obejmuje bowiem zazwyczaj dni powszednie w godz. 8.00-18.00, po tym czasie parkowanie jest bezpłatne. Na niektórych ulicach płatne jest sobotnie przedpołudnie. Jeśli jednak chcecie być spokojni o auto i swobodni w wędrówce, to w Budapeszcie znajdziecie parkingi podziemne lub piętrowe strzeżone całą dobę. Zazwyczaj są one w hotelach. Zupełnie zautomatyzowany parking jest pod Placem Św Stefana ( oto &lt;a href="http://csabadapp.blogspot.com/2010/07/parking-in-budapest-szent-istvan-ter.html"&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;filmik&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;), na 404 auta oraz na ulicy Akacfa przed, którym spędzilismy dobre 15 minut gapiąc się jak Osioł ze Shrekiem na pozytywkę w zamku Dulok :DDD - &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=D96cBUSvc6g"&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;filmik&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-PBZH_T0x-xQ/TsNooeF_EhI/AAAAAAAACR8/Ou3HGAZEdHQ/s1600/IMGP5756.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://2.bp.blogspot.com/-PBZH_T0x-xQ/TsNooeF_EhI/AAAAAAAACR8/Ou3HGAZEdHQ/s400/IMGP5756.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Niech Was nie zgorszą takie szyldy, to tylko sklep z butami :)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-2vfMi2SpSF8/TsNouMhNCzI/AAAAAAAACSU/tRpWDhuqFJA/s1600/IMGP5776.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-2vfMi2SpSF8/TsNouMhNCzI/AAAAAAAACSU/tRpWDhuqFJA/s640/IMGP5776.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Nie czuliśmy się zupełnie zagubieni ;)&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-q2Igr0fnjh0/TsNo75ERHBI/AAAAAAAACTE/E94t6uEy-Kg/s1600/IMGP5866.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="484" src="http://1.bp.blogspot.com/-q2Igr0fnjh0/TsNo75ERHBI/AAAAAAAACTE/E94t6uEy-Kg/s640/IMGP5866.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Tak wygląda przeciekawa mieszanka stylów i budowli w kompleksie zamkowym Vajdahunyad nocą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="color: black;"&gt;W 1896 z okazji 1000-lecia Węgier w stolicy odbyła się wielka Wystawa Milenijna, usytuowana w Parku Miejskim. Wzniesiono wówczas zespół budynków z nietrwałych materiałów (głównie drewna), które były kopiami obiektów z terenu Wielkich Węgier i miały reprezentować różne style w narodowej architekturze węgierskiej. Wystawa tak spodobała się publiczności, że prezentowane budynki w latach 1904 – 1908 zostały ponownie wybudowane z trwałych materiałów. Projektantem całości (pod nazwą &lt;i&gt;Zespół Budynków Historycznych&lt;/i&gt;, węg. &lt;i&gt;Történelmi Épületcsoport&lt;/i&gt;) był architekt Ignác Alpár.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="color: black;"&gt;Budowla jest konglomeratem kopii budynków historycznych (stylistycznie jest mieszaniną gotyku, renesansu i baroku.). Swą nazwę wzięła od najbardziej charakterystycznej kopii zamku z Vajdahunyad w Siedmiogrodzie, obecnie na terenie Rumunii. Obecnie mieści się tam Muzeum Rolnictwa a krata w bramie faktycznie jest imitacją jak podaje Wikipedia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-h5Nm_TlrHBU/TsNo9XkbTWI/AAAAAAAACTM/0RkGV2NwEN8/s1600/IMGP5867.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-h5Nm_TlrHBU/TsNo9XkbTWI/AAAAAAAACTM/0RkGV2NwEN8/s640/IMGP5867.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Na dziedzińcu zamyślony Anonymus odpowiednik naszego Gala Anonima (coś uparli się na tą anonimowość średniowieczni ;)&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-0KDvjMmbBRk/TsNpALSbjkI/AAAAAAAACTU/ENyKzVEcZXc/s1600/IMGP5872.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="308" src="http://3.bp.blogspot.com/-0KDvjMmbBRk/TsNpALSbjkI/AAAAAAAACTU/ENyKzVEcZXc/s640/IMGP5872.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Zamek otoczony jest sztuczną fosą, która powinna być zalana wodą, ale z powodu suszy wody były mizerne resztki.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-t9lq8BcsLbo/TsNqriOqW3I/AAAAAAAACVE/UwL3w40Gux8/s1600/IMGP5800.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="422" src="http://3.bp.blogspot.com/-t9lq8BcsLbo/TsNqriOqW3I/AAAAAAAACVE/UwL3w40Gux8/s640/IMGP5800.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Niezwykle ciekawym i wywołującym zdziwienie&amp;nbsp; kontrastem jest Plac Szabadsag. Jest tu pomnik Harrego Hill'a Bandholtz'a.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-EetGuGeH40w/TsNqtsrYRaI/AAAAAAAACVM/wP7TaDwkhnM/s1600/IMGP5801.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="393" src="http://2.bp.blogspot.com/-EetGuGeH40w/TsNqtsrYRaI/AAAAAAAACVM/wP7TaDwkhnM/s640/IMGP5801.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Na środku Pomnik Sowiecki a za nim, idąc w stronę Parlamentu, możemy spotkać się z Ronaldem Reaganem :)&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-jQvZpf7mkz8/TsNox8-0JJI/AAAAAAAACSk/7c7mfLXPXm4/s1600/IMGP5802.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-jQvZpf7mkz8/TsNox8-0JJI/AAAAAAAACSk/7c7mfLXPXm4/s640/IMGP5802.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Budapeszt zdecydowanie gustuje w pomnikach, statuach i monumentach. Niechcący natykamy się wszędzie na mosiężne postaci ludzkie i&amp;nbsp;zwierzęce, ale o tym może następnym razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas naszej włóczęgi zauważyliśmy, że Budapeszt w listopadzie jest lekko odrętwiały i wymarły. Na pesztańskim&amp;nbsp;brzegu Dunaju bardzo dużo restauracji było zamkniętych. Luksusowa ulica Andrassy poraża markowymi salonami w szkle "od stóp do głów" a tuż za zakrętem niejednej odnogi czai się nędza, wandalizm i brud... To zdecydowanie zmniejsza urodę Budapesztu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-J6tazqrsYoo/TsTRovrPU7I/AAAAAAAACVc/_sJn3iQYKT4/s1600/IMGP5838.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-J6tazqrsYoo/TsTRovrPU7I/AAAAAAAACVc/_sJn3iQYKT4/s640/IMGP5838.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Bx_ZvXrLcvo/TsTRqoI3x1I/AAAAAAAACVk/aAb33yQRScc/s1600/IMGP5883.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-Bx_ZvXrLcvo/TsTRqoI3x1I/AAAAAAAACVk/aAb33yQRScc/s640/IMGP5883.JPG" width="434" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Fajnie wykorzystany element architektoniczny a 2 budynki dalej...&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-mOLBAK03nW4/TsTRsXCxWII/AAAAAAAACVs/0YYD8gvo-Ww/s1600/IMGP5884.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-mOLBAK03nW4/TsTRsXCxWII/AAAAAAAACVs/0YYD8gvo-Ww/s1600/IMGP5884.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
...okropne bazgroły :( Nie wiem co Węgrzy mają z tym smarowaniem, nawet latarnie uliczne pomazane markerami do wysokości wyciągniętej ręki... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-jpfTFf-z7Xs/TsTRusmqetI/AAAAAAAACV0/JSQ2Slxc-1w/s1600/IMGP5909.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-jpfTFf-z7Xs/TsTRusmqetI/AAAAAAAACV0/JSQ2Slxc-1w/s1600/IMGP5909.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Cudowny detal fasady sklepu na Vaci, zdecydowanie wolałam nie widzieć szpetoty bocznych uliczek, chociaż...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-8dzsxh8gxIA/TsTXanZUwUI/AAAAAAAACV8/EmN0G5semvo/s1600/IMGP5881.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-8dzsxh8gxIA/TsTXanZUwUI/AAAAAAAACV8/EmN0G5semvo/s1600/IMGP5881.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
... czasami warto było przyjrzeć się im z bliska :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wizualnie, stolica Węgier, wydaje mi się być mieszanką Łodzi (kamienice z odpadającymi fasadami), Krakowa (takie właśnie kazimierskie podwórka) i Warszawy sprzed 20 lat ( szarej, brudnej, odrętwiałej&amp;nbsp;i smutnej miejscami). Miałam wrażenie, że to co prażanie wykorzystują jako atut turystyczny (stara zabudowa) tutaj pozostawione jest bezpańsko. Wiele kamienic ma gaz tylko w 1 lub kilku mieszkaniach, wiele stoi i się sypie, w bocznych uliczkach nie ma lokalnych, madziarskich restauracyjek (takich, które w Pradze odwiedziliśmy). Albo syf albo luksus, nie ma nic pośrodku i to niestety bardzo widać w porze kiedy niczego nie ozdabiają kwiaty i zieleń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ceny zupy gulaszowej to ok 1100-1500 hufów (HUF ;P) za pół litra, kawa czy herbata 380-450, tort Dobosza ok 650, wino grzane 380. Osobiście miałam wielki kłopot z przelicznikiem tych kwot :D W wina zaopatrzyliśmy się w Tesco, ceny węgierskich wahały się między 199 a 3000.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie nocowaliśmy w hotelu. Postanowiliśmy wynająć całe mieszkanie kompletnie wyposażone. Za pozwoleniem Martona, który nas gościł odsyłam zainteresowanych na jego stronę internetową &lt;a href="http://www.uwielbiambudapeszt.com/"&gt;&lt;span style="color: lime;"&gt;po polsku&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; lub &lt;a href="http://budapesting.com/"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;angielsku.&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp; Na nas czekał Peter, który po polsku nie mówi ale za to świetnie daje sobie rady z mową angielską :) Zajmowaliśmy King's Court przy Oktagon, piechotą do Dunaju mozna dojśc w ciągu niecałych 20 minut :)&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;Do usłyszenia wkrótce w notatce gastronomicznej :)))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-2466965946875541476?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/2466965946875541476/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/11/informacji-turystycznych-udzielam.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/2466965946875541476'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/2466965946875541476'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/11/informacji-turystycznych-udzielam.html' title='Informacji turystycznych udzielam :)'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-c2C8kz_dY2g/TsK3mQd0pwI/AAAAAAAACPw/uOUXDFzVLts/s72-c/IMGP5930.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-621894440167555907</id><published>2011-11-14T10:51:00.001+01:00</published><updated>2011-11-14T12:48:26.583+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budapest'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='foto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jesień'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budapeszt'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Węgry'/><title type='text'>A Węgrzy nie...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-MTIlPLbRX4s/TsDfTrQU96I/AAAAAAAACM8/XT7-0tAhbkg/s1600/IMGP5760.JPG" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="246" width="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-MTIlPLbRX4s/TsDfTrQU96I/AAAAAAAACM8/XT7-0tAhbkg/s400/IMGP5760.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-UTNpR3Uy6Jg/TsDfT3Y1qTI/AAAAAAAACNM/sB5BtqhY-yA/s1600/IMGP5825.JPG" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="341" width="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-UTNpR3Uy6Jg/TsDfT3Y1qTI/AAAAAAAACNM/sB5BtqhY-yA/s400/IMGP5825.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Uhz-L9mveZI/TsDfUdPlrSI/AAAAAAAACNU/SQvy52lZfz8/s1600/IMGP5854.JPG" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="400" width="266" src="http://1.bp.blogspot.com/-Uhz-L9mveZI/TsDfUdPlrSI/AAAAAAAACNU/SQvy52lZfz8/s400/IMGP5854.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
i swój język mają ;(&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciłam z mieszanymi uczuciami i różnorodnymi spostrzeżeniami na temat stolicy Węgier. I nie tylko ja przywiozłam taka mieszankę z podróży, więc coś w tym musi być.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Swoje wrażenia muszę podzielić na kilka etapów: informacyjny, emocjonalny, kulinarny. Dzisiaj powiem Wam tylko, że najczęstszym uczuciem towarzyszącym mi podczas trzydniowego pobytu było zdziwienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieustannie się dziwiłam, że w miejscach, które zwiedzane są przez tłumy turystów znależć można enigmatyczne informacje w języku angielskim oraz panie bądż panów z niewystarczającą znajomością angielskiego. Takie "językowe kloce" musiałam łupać w Bazylice Św Stefana i kompleksie basenów i łażni Szechenyi czyli w bardzo charakterystycznych miejscach. Odebrało mi to chęci na sięganie po więcej, bo w tym samym mieście, w pobliżu Bazyliki, w sklepach na ulicy Vaci, w hali targowej, w kafejkach i restauracjach, na straganach regionalnych Węgrzy MÓWILI po angielsku!!! Ba, kelner w restauracji k/Bazyliki mówił po polsku, zgadywał intencje klienta, był po prostu perfekcyjnie przygotowany na turystę z każdego krańca świata. Więc jak to, nie zależy Węgrom by zachęcać turystów nie tylko do biesiadowania w ich stolicy???&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zeszłoroczny pobyt w Pradze stanowi wielki kontrast do tegorocznego Budapesztu dla nas obu. Węgrzy wydaja się byc w jakimś impasie jeśli chodzi o ciągnięcie korzyści z ruchu turystycznego :( To co Czesi umiejętnie przekształcili w intratny biznes, na Węgrzech wydaje się być niezaoranym aczkolwiek żyznym zagonem. Zagadkowe to dla mnie. W Budapeszcie widać chyba najbardziej minioną epokę, oni nie otrząsnęli się z tego jeszcze, nie ruszyli, trwają w jakimś zatrważającym zdziwieniu, że to juz nie ten świat, że trzeba byłoby zmienić także myślenie, że państwowe to nie niczyje ale ich wszystkich - własne. &lt;br /&gt;
Strasznie kontrastowo widzę Budapeszt po Pradze, po naszej Warszawie, niestety na niekorzyść dla niego samego w tym wzgledzie :(&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale o ile to mi się nie podobało, to podobało się znacznie więcej, więc uważam, że Budapeszt jest wart grzechu :) Dalsze wrażenia w kolejnych odcinkach :)))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
PS&lt;br /&gt;
Po weekendzie zdumiona była także moja mama, która przywitała mnie tymże wykrzyknikiem: " O matko, ile oni jedzą!!!" No ONI, te malutkie Chomiczątka, już tak od pewnego czasu MOGĄ wiele :DDDD&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-621894440167555907?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/621894440167555907/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/11/wegrzy-nie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/621894440167555907'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/621894440167555907'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/11/wegrzy-nie.html' title='A Węgrzy nie...'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-MTIlPLbRX4s/TsDfTrQU96I/AAAAAAAACM8/XT7-0tAhbkg/s72-c/IMGP5760.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-1834820990694502069</id><published>2011-11-09T10:04:00.004+01:00</published><updated>2011-11-09T13:10:02.207+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='język węgierski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspomnienia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='język polski'/><title type='text'>Egesz megesz buroky - czyli rozmówki węgierskie.</title><content type='html'>Na Węgry mamy blisko, ot tylko Słowację przelecieć :) W tym kraju pięknych wzgórz i winnic, starych miast i kąpielisk władają, niestety, dzikim językiem :( Nie jestem tępa jeśli chodzi o języki germańskie, romańskie i słowiańskie potrafię usłyszeć i zrozumieć intencje mówiącego, ba potrafię nawet wyartykułować kulawo jakieś zdania, które sa rozumiane w krajach odwiedzanych. Z Węgrami sparawa ma się beznadziejnie. Ich język przywędrował z dalekiego Uralu i jedynie Finowie moga mieć łatwość w doszukaniu się jakichś analogii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdarzyło nam się, pewnej gorącej wiosenki, pojechać do przecudnego Egeru. Byliśmy zachwyceni i malowniczym  położeniem, i cudownym, stareńkim centrum oraz przepięknym kompleksem basenów z wodami termalnymi. Byliśmy w towarzystwie Starych Wyjadaczy (którzy znali miasto i miejsce gdzie znależliśmy kwaterę) z naszymi synkami mającymi wówczas nieco ponad rok, 4 lata i 7 :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z właścicielką domu, w którym zamieszkaliśmy, dogadalismy się metodą germańsko- arabską :D Liczebniki niemieckie dla pewności utrwalaliśmy na papierze cyframi arabskimi i tak doszliśmy do kwoty za nocleg, która zadawalała obie strony. Na tamten czas umiałam "Jó napot kívánok" wymawiane jednym ciągiem jako "jonapotkiwanok" czyli "dzień dobry" :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kolega Stary Wyjadacz i Znawca Węgierskiego opowiedział nam o swojej osobistej przygodzie, która spotkała go rok wcześniej w tym samym miejscu. Pewnego dnia żonce Starego Wyjadacza zachciało się polskiej jajecznicy na masełku. Masełko było ale po jajka trzeba było pójść do maleńkiego, lokalnego sklepiku gdzie ekspedientka stała za ladą jak w czechosłowackim serialu "Żena za pultem".&lt;br /&gt;
- Poproszę jajka.Stary Wyjadacz artykułował poprawnie i wyrażnie głoski ojczystego jężyka, mówił tak wyrażnie i czysto jak nigdy w życiu.&lt;br /&gt;
- &amp;$%$#^*(*R$##$$$???&lt;br /&gt;
- Poproszę dziesięć jajek - próbował niezmiennie wywalając 10 palców kobiecie przed oczy, ale widząc jej "nemtudam" zagdakał ochoczo -Ko! Ko! Na to pani się ucieszyła, poleciała na zaplecze i wróciła z gołą kurą z chłodni :DDD&lt;br /&gt;
- Nie, nie chcę kurczaka!!! Bronił się Wyjadacz i uparcie nawijał o jajkach - Jajka, 10 jajek (tu kolega złapał się męskim gestem za krocze mimo, ze za nim stały już dwie tubylcze osoby i zaciekawione patrzyły na dzielnego Polaka walczącego niczym Sobieski pod Wiedniem o śniadanie dla żonki)&lt;br /&gt;
- Aaaa! Wykrzykneła ekspedientka z błyskiem zrozumienia w oczach i schyliła się nagle pod ladę by wyciągnąc stamtąd 10 prezerwatyw :D Wyjadacz zaczął się pocić intensywnie, oczy się mu rozbiegały po sklepiku a wzrok przysłaniać zaczęły nerwowe mroczki. Jednakże kątem oka dostrzegł małą, stojacą chłodnię, w której był nabiał i owe JAJKA. Rzucił się w tamtym kierunku i palcem wskazyjąc (w głębokim poważaniu miał cały bon ton) tryumfalnie ryczał "Jajka, jajka! Dziesięć jajek!!!" Kobieta za ladą była wielce zdziwiona ale towar podała. Wyjadacz ostatkiem sił dopadł kwatery i jajecznicę musiała smażyć żona, bo on całkiem wypruty z sił zaległ :)))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój mąż, tamtej wiosny, także zabłysnął językiem obcym. Bilety wstępu na węgierskie baseny są jednorazowe i raz wchodząc nie mozna wyjść by wrócić kiedy kupiło się bilet całodniowy. Nasz Mikołaj chadzał jeszcze w pampersach, a ja gapa, zapomniałam, że na cały dzień wypada wziąć więcej niż jeden na przebranie, tym bardziej, że M nie tylko sikał do niego :) Odkryłam przy okazji, że nie mamy także chleba na kolację, a że zamierzaliśmy być na basenach calutki dzień, to lokalny sklepik bedzie juz zamknięty nim wrócimy. Chomik udał się więc w delegację, ściskając w ręku bilet wstępu (niebieski ;). Kiedy wrócił usłyszelismy opowieść o Lingwiście konta Reszta Świata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Idę do wyjścia, tam chcę wytłumaczyć tej babce, co stoi na bramce, że muszę tu wócić na ten sam bilet za 15 min. Ona nic nie kuma, leci mi tym dzikim językiem jakieś "megesztegesz", to ja do niej mówię "Inglisz, spik inglisz?". Ona ramionami wzrusza i juz tracę nadzieję ale zawołała jakiegoś gostka. A ten do mnie  tak nawija po angielsku, że mi szczęka opadła! Jakoś zebrałem się w sobie i mówię tak: "Słuchaj, mój kar jest na parkingu i on jest open, a ja go musze kloz, bo zapomniałem. Rozumiesz? Anderstend?" No i zrozumiał, bo mu jeszcze machałem kluczykami przed nosem. Babka mnie wypuściła i z tym biletem obleciałem po pampery i chleb. Wracam, a ta sama kobita nie chce minie wpuścić tylko na kasę pokazuje, że niby mam kupić drugi bilet. Szlag mnie trafia ale gdzieś przewinął mi się tamten gościu, to się za nim zadarłem "Hej inglisz, inglisz kom tutaj!" Gostek przydreptał, poszwargotał i babka mnie wpuściła!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od tamtej pory Chomik jest strasznie dumny, że na Węgrzech udało mu się porozumieć po angielsku :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-3COCReuD_3Q/TrpJbMHXNMI/AAAAAAAACMk/U8DemaYg7hk/s1600/CCF20111109_00000.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="289" width="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-3COCReuD_3Q/TrpJbMHXNMI/AAAAAAAACMk/U8DemaYg7hk/s400/CCF20111109_00000.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-VEOZo9wXhn4/TrpJbdtbDrI/AAAAAAAACMw/L9V8WCqnTCE/s1600/CCF20111109_00001.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="400" width="310" src="http://1.bp.blogspot.com/-VEOZo9wXhn4/TrpJbdtbDrI/AAAAAAAACMw/L9V8WCqnTCE/s400/CCF20111109_00001.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas tego samego pobytu postanowilismy spędzić wieczór na włóczędze po egerskich zaułkach. Dzieci były trochę zmęczone słońcem i całodzienną zabawą w wodzie ale na widok znajomego szyldu Mc Donald's doznały nagłego ożywienia. Nie chciały odpuścić i ostro szturmowały nasze opory a po ich złamaniu drzwi restauracji. Na nieszczęście, wejście do restauracji prowadziło przez szklana galerię, w której, dla ozdoby, umieszczone były zabawki z "happy meal". Czwórka chłopaków oszalała na ten widok i każdy chciał mieć inna zabawkę. Stado orzekło, ze to ja pójdę kupować, bo to Mc Donald's a ja znam stosowny język.&lt;br /&gt;
- I'd like to choose some toys from those at the door. Could I have four different... I juz się miałam rozpędzać z tłumaczeniem, o które mi chodzi gdy zauważyłam nader tępy wzrok u chłopaka za ladą. Udało mi się zamówić 3 'happy meal'e" ale o zabawkach nie mógł nic zrozumieć. Przeszłam więc do ataku w języku wieszcza Adama.&lt;br /&gt;
- Czy te zabawki/toys przy drzwiach/ door są do happy mealów? Wszystko to poparłam stosownymi gestami w odpowiednich kierunkach tak powoli, że chłopaka olśniło nagle i wydukał "no"- "nem" :D&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardzo jestem ciekawa jak sobie poradzimy w czwartek stojąc na budapesztańskim bruku wieczorową porą. Na naradzie wojennej postanowilismy, że weżniemy ze soba jajka, jako że ich kupowanie grozi potencjalnym ośmieszeniem się przed bratankami:DDD Mam juz mapę z zaznaczonymi terenami do eksploracji, wiem z niej że "utca", to ulica a "ter" to plac :DDD Z netu wyciągnęłam "kavehaz" czyli kawiarnię i znalazłam takowe na mapie jako wyznaczniki kierunku zwiedzania ;)Niechcący tez sprawdziłam, że węgierski posiada 28 (dwadzieścia osiem!) przypadków!!! Z czego 16 dotyczy rzeczowników a reszta to dziwny gatunek składający się z takich, które określają czas, miejsce, położenie, ilość itp. Jedynym w miarę łatwym do zrozumienia punktem w tej pokrętnej gramatyce wydaje  się być liczba mnoga, która tworzona jest ogólnie przez dodanie końcówki -k, ale sa tez wyjątki! Ogólnie jest to język, w którym króluja wszelakie końcówki. Załatwiają one wiele problemów gramatycznych ale ich mnogość przyprawia o niezły zwrót głowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myslę, że w takim razie najczęściej bedziemy uzywać bezpiecznego zwrotu: Na zdrowie! – Egészségedre!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do miłego usłyszenia po powrocie :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-1834820990694502069?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/1834820990694502069/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/11/egesz-megesz-buroky-czyli-rozmowki.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/1834820990694502069'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/1834820990694502069'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/11/egesz-megesz-buroky-czyli-rozmowki.html' title='Egesz megesz buroky - czyli rozmówki węgierskie.'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-3COCReuD_3Q/TrpJbMHXNMI/AAAAAAAACMk/U8DemaYg7hk/s72-c/CCF20111109_00000.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-4605488179542229899</id><published>2011-11-07T16:13:00.000+01:00</published><updated>2011-11-07T16:13:47.918+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='foto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='codzienność'/><title type='text'>Niezwykły poniedziałek.</title><content type='html'>Zaczął się jak każdy poniedziałek. Dzwonek budzika, dyżur kawowy mojego męża, pokrzykiwania przy ubieraniu się i myciu chłopaków, radio w tle. Potem dom pustoszeje. Trzech opuszcza go przed 8 a zostaję ja i najmłodszy syn. Śniadanko, leniwe ubieranie się, herbata, odrabianie zadania z M i chwila na robótki ręczne (ten bezrękawnik mogłabym zrobić w ciągu weekendu, gdybym nic innego nie miała do roboty a tak, to wlecze się i wlecze! teraz zostało zszyć i wykończyć). Potem idziemy do szkoły a wracając, juz samotnie, robię zakupy. W torebce mleko, groszek ptysiowy (do zupy z żaby) i mapa Budapesztu :)))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otworzyłam okna, bo w listopadowe południe 15 stopni, to nie lada gratka i podgrzałam sobie zupę z żaby (krem z brokułów). Usiadłam przy laptopie by nanieść na mapę punkty, które chciałabym zobaczyć w Budapeszcie. Słyszałam ćwierkające sikorki i szum pralki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed 13 wrócił W ze szkoły. Postanowił szybko połknąć żabią zupę i pognać na lodowisko. Coś z góry potrzebował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Mamo, tutaj jest jakiś ptaszek!&lt;br /&gt;
- Nie ruszaj się, lecę z aparatem!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Faktycznie na górze fruwała sobie sikoreczka. Przypomniałam sobie, że cos tam stukało nim przyszedł W, ale podejrzewałam o hałasy chomika lub rybki. &lt;br /&gt;
A tu koleżanka z ogródka postanowiła sprawdzić czy nie dają coś do jedzenia za szybą (okno było otwarte uchylnie a, że jest bez firanki, to ptaszek nie miał problemu dostac się do środka).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-JpqI17mdORg/Trfi-oIZ7iI/AAAAAAAACMM/IqL4Nz0JlxY/s1600/IMGP5712.JPG" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="266" width="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-JpqI17mdORg/Trfi-oIZ7iI/AAAAAAAACMM/IqL4Nz0JlxY/s400/IMGP5712.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ws9QywP6JA4/Trfi-5YzRLI/AAAAAAAACMU/_AE5pMh1-K4/s1600/IMGP5715.JPG" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="266" width="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-ws9QywP6JA4/Trfi-5YzRLI/AAAAAAAACMU/_AE5pMh1-K4/s400/IMGP5715.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Ledwo rozpoczełam swoje zajęcia a zadzwonił P, który nie mógł się dogadać z hokeistą Podhala. No tak, Kelly nie za bardzo mówi po polsku, a Chomik po angielsku. Pierwszy raz sprzedawałam coś ze sklepu męża przez telefon po angielsku :)))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A tak a propos języków. Te dowcipy powstają non stop i są prawdziwe aż do bólu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starszy Polak kupuje w amerykańskim sklepie kurczaka. Dumny z tego, że podłapał troszkę języka pokazuje palcem na obiekt w ladzie chłodniczej i mówi:&lt;br /&gt;
- Ten chicken, please.&lt;br /&gt;
Sprzedawczyni przynosi 10 kurczaków w wielkich siatach :D&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Młody mężczyzna w sklepie w Chicago usiłuje kupić piłkę. Pokazuje kształt i na migi kopie nogą. Domyslny sprzedawca wykrzykuje "A ball!"&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- O tak, a ball!- powtarza Polak i dadaje - a teraz skup się! Piłka, a ball,  do metalu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-4605488179542229899?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/4605488179542229899/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/11/niezwyky-poniedziaek.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/4605488179542229899'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/4605488179542229899'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/11/niezwyky-poniedziaek.html' title='Niezwykły poniedziałek.'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-JpqI17mdORg/Trfi-oIZ7iI/AAAAAAAACMM/IqL4Nz0JlxY/s72-c/IMGP5712.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-3818416792747574257</id><published>2011-11-04T23:28:00.004+01:00</published><updated>2012-01-10T17:27:02.690+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='góralski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gwara'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='język polski'/><title type='text'>Niby Polska jedna jest.</title><content type='html'>Niby. Tak naprawdę, to tych Polsk jest wiele i myslę, że niewiele moi synowie mylili się mówiąc "Tu nie Polska, tu jest już Kraków".&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bo w takim Krakowie, proszę państwa, nie jada się andruta czy wafla tylko pischingera, nie sernik tylko serowiec, no i obwarzanki. Jeżdzi się autem, wiesza bańki na choince a przy łóżku stawia nakastliki. No i pije się wodę ZE sokiem :DDD&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż dopiero na Podhalu z językiem się dzieje! Po trotuarach chodzą sietnioki, które na obiad jedzą grule (o zgrozo z rosołem!!!) a wieczorami baciarzą. Noszą w pugilaresach dutki i boćkają się z miejskimi pannami kiej nikt nie patrzy. Dzieci karmi się z flaszki&amp;nbsp; z cumlem a mszę odprawia jegomość. Kociubą śturka się w piecu coby się dobrze w nim hajcowało i coby sabaśnik się dobrze nagrzał. Czasem się przyklnie "kis fras!" jak chłop w pościeli charcy po nocy, a czasem ugotuje kompot z pucydupek. Goni się do sroca za potrzebą, pije śpocka lebo pół kwaterki gorzołki vel siwuchy a potem gembe drze przy muzyce. Ma się stryka i stryną oraz swoka i ujka a do wszystkich znanych zamężnych kobiet zwraca się tytularnie "ciotkoooo" ze słusznym przeciągnęciem ostatniej samogłoski.No i nie zbiera się w lesie jagód tylko borówki! Zas na brykające smarki mówi się, że dzikują :D&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak bez końca mogłabym wymieniać gwarę przenikającą do naszego języka codziennego i chociaż w mieście gadamy ponoć wszyscy "po pańsku", to często można usłyszeć jeszcze góralszczyznę w pięknej, nienaruszonej postaci. Ostatnio byłam w aptece świadkiem dialogu pańsko-góralskiego i co fajne, to nie stara babka używała tej gwary ale kobietka młodsza chyba ode mnie :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jadąc kiedyś do miasta Ł, po drodze zauważyłam napisy "świeżonka" zachwalajace coś do jedzenia jak wywnioskowałam z szałasów i bud, o które napisy się opierały. Zapytana mieszkanka Ł nie umiała mi wytłumaczyć coż to jest. Udałam się więc do Ciotki W i tam mnie oświecono, że to taka potrawa smażona ze świeżo ubitego mięsa, które za życia było świnką :) Angielki nie chciałam jeść na śniadanie, bo wolę wekę :D I jeszcze wyłapałam jakieś&amp;nbsp; czeskie pływaki, czy jakos tak, które okazały się byc po prostu drożdżowymi blinami :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W&amp;nbsp;Wielkopolsce mozolnie tłumaczyłam koleżance, że mama nie mogła jej "nie kazać" ze mną pójść na pole (po tym jak jej wytłumaczyłam, że nie w pole chcę ją ciągnąć a na dwór) tylko jej zabroniła. Niestety mama nadal nie kazała jej wychodzić&amp;nbsp;;( Naigrawałam się lekko z mojego Chomika, który nie za bardzo wiedział co zrobić kiedy ciotka nalegała "a weż sobie skibkę z tą leberką" :) Moja mama zaś kiedyś wpuściła swoją teściową w maliny, bo chciała iść po mleko do sklepu. Babcia się przeraziła, bo w sklepie trzymała same kompoty i przetwory a po mleko należało pójść do spółdzielni. Drugim razem matce mojej udało się słownie porazić dwie ciotki - siostry babci. Mój brat był mały i "cycoł jeszcze flaszkę z cumlem" a mamie zabrakło niezbędnego składnika do niemowlęcego posiłku. Udała się więc na pożyczki.&lt;br /&gt;
- Ciociu, masz grysik?&lt;br /&gt;
- Tej, jo nie wiem.... A po co ci to?&lt;br /&gt;
- No, małego muszę nakarmić.&lt;br /&gt;
- Ale co ty Ziuteczko chcesz mu dawać?&lt;br /&gt;
- No.. grysik na mleku...&lt;br /&gt;
- To jo mom mleko ale, tej, co to jezd ten grysik?&lt;br /&gt;
Ciotczyne oczy ponoć osiągnęły wielkość spodków. Kiedy mama wyjaśniła, że to kasza manna, ciotka o mało nie padła. Natychmiast wysłała moją mamę do tej nastepnej siostry z nakazem pytania dokładnie o to samo. Historia się powtórzyła, bo ani ciotka&amp;nbsp;Zocha ani ciotka Jola bladego pojęcia nie miały o grysiku :D Potem naśmiewały się nawzajem z siebie :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tata mój do końca życia w laczkach łaził po domu podczas gdy my w kapciach. On nosił kurtki z kapturem a my mieliśmy kapuzy :) I zawsze pił wodę z sokiem :) Kiedy zaś przyjechał jako młody chłopak na Podhale i po pracy zdarzyło się mu wypić wódkę (znajdujacą się we flaszce, nie butelce) z jednego kielonka (u nas z miarki) w towarzystwie wielu ludzi czemu dziwił się niezmiernie. Zaliczył oswojenie się z okazyjnymi tekstami typu "widzem wos inżynierze" albo "dobry furmon na miejscu nawraco" lub "nie ten&amp;nbsp;buc co nie wypił tylko ten co nie naloł" (na Podhalu przekleństwa na wsi uzywane są ze swadą i gorliwością, buc to wersja light). Przeżył szok nie jeden raz w spotkaniu dziczy góralskiej z wielkopolskim bon tonem. I oczywiście jeżdził samochodem chociaż to tylko "maluch" był :DDD&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardzo lubię odkrywać lokalne słownictwo, bo choć żyjemy w jednym kraju i władamy jednym językiem, to różnorodność tegoż nie pozwala się znudzić polskością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Macie jakieś wasze lokalne słownictwo, takie niby polskie a jednak tylko dla Was mające wiadome znaczenie? Jestem bardzo ciekawa co to za słowa i zwroty. Podzielcie się :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miłego weekendu :)))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-3818416792747574257?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/3818416792747574257/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/11/niby-polska-jedna-jest.html#comment-form' title='Komentarze (30)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/3818416792747574257'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/3818416792747574257'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/11/niby-polska-jedna-jest.html' title='Niby Polska jedna jest.'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><thr:total>30</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-5031568960954701019</id><published>2011-10-31T17:43:00.001+01:00</published><updated>2011-10-31T17:44:05.341+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspomnienia'/><title type='text'>Nowy post świadomą kontynuacją poprzedniego.</title><content type='html'>Tradycje gotowania pochodzą z domu rodzinnego mojego Taty. Mama jest rodowitą góralką i w czasach jej dzieciństwa jadło się "krupy z mlekiem, krupy z omastą, grule z mlekiem, grule z omastą". Podhale było biedne i zacofane w latach 50 ubiegłego stulecia. Z takich biednych&amp;nbsp;czasów pochodzi&amp;nbsp; dialog:&lt;br /&gt;
- Kiedy góral zjada kurę?&lt;br /&gt;
- W dwóch przypadkach:&amp;nbsp;kiedy kura&amp;nbsp;kipnie albo góral umiera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prawda, ze rosół z kury&amp;nbsp;rzadko zjawiał się u mojej wiejskiej babci na stole. Zazwyczaj kiedy nioska nie znosiła juz jajek i stawała się bezużyteczna. Jajka były sprzedawane, tak samo śmietana i sery, które babcia zanosiła co czwartek w kobiałce na jarmark.&amp;nbsp; Świniobicie było średnio 2 razy w roku a cielątko (tylko byczek!) kończyło żywot jak osiągnęło słuszną masę. To pamiętam juz z lat 80 tych. W dzieciństwie mojej mamy była po prostu bieda!&amp;nbsp; Podstawę żywienia stanowiły ziemniaki, kasza, mleko i sporadycznie jajko. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja babcia wiejska miała jeszcze gorzej. Z jej wspomnień znam zupę z lebiody jadaną na przednówku albo moskole, które teraz robia prawdziwą furorę na stołach, a które były pożywieniem biedoty. Buraki pastewne czyli brukiew pieczona w krążkach bezpośrednio na blachach czy sapa z &amp;nbsp;ospy owsianej na wodzie&amp;nbsp;(sapa,to po prostu wsypana na posolony wrzątek mąka owsiana z otrębami)&amp;nbsp;to normalne potrawy, które moja babcia jadał na co dzień. Jeśli była mąka, to chleb pieczony był na zakwasie raz w tygodniu, w sobotę. Jeśli mąki nie było, to i chleba nie było... Marchew, pietruszka, buraczki, ziemniaki&amp;nbsp;i kapusta oraz bób - to warzywa, które jadano jeśli urosły i myszy ich nie zjadły.&amp;nbsp;Rodzice mojej babci mieli tylko jedną krowę i kilka kur oraz gęsi i sporadycznie prosię, które hodowali przez 2 lata nim ubili... Babcia wspominała, że jajka były rarytasem, bo także były sprzedawane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za to w wiejskim domu mojej miejskiej babci był względny dostatek. Gospodarstwo było duże, ziemie żyzne i chociaż babcia miała 7 rodzeństwa, to nikt na przednówku lebiodzianki nie chlipał. W obszernym ogrodzie rosły wszystkie warzywa wówczas dostępne, łącznie z burżujskimi szparagami. Drzewa owocowe dawały obfite plony co roku (na Podhalu drzewa owocowe pojawiać zaczęły się w drugiej połowie XX w jako świadoma uprawa, przedtem rosły dzikie samosiejki, których kwaśne owoce były pożerane nim dojrzały) a płody rolne przynosiły dochód i zaspakajały potrzeby rodziny. W chlewie były świnie (w liczbie mnogiej!), po obejściu łaziły kury i kaczki, w klatkach hodowano króliki a w gołębniku gołębie. Były tez krowy i koń lub 2 konie. &lt;br /&gt;
Babcia wyjechała&amp;nbsp; na stare lata do miasta. Część jej rodziny została na wsi i stamtąd zaopatrzała ją w wiktuały w nędznych latach "wojennych". Umiała gotować. Wspaniale przygotowywała mięsa po staropolsku. To u niej po raz pierwszy jadłam dziczyznę i pieczone gołąbki oraz obrzydliwą zupę czerninę. Oprócz mięs na obiad była obowiązkowa zupa oraz kompot podawany w kompotierkach (mnie się zdawało, że to pańskie "ę, ą"!). Życie tam zdecydowanie krążyło wokół stołu :)))&lt;br /&gt;
Śniadanko po&amp;nbsp;8 (na stole jajka, wędliny, sery, konfitury, miód i warzywa), w okolicach 9 kawusia z ciasteczkiem (och, jakież ona ciasta wypiekała!!!), po 13 zwoływano na dwudaniowy obiad a w okolicach 16-17 druga kawusia z pączkami w rozmiarze talerzyka deserowego, kolacja zawsze przy "Dzienniku" (często kiełbaski lub parówki na ciepło i to co na śniadanie). Babcia miała dobre tradycje wyniesione z domu i często podkurki serwowała koło 22!&lt;br /&gt;
Tej czerniny, to do końca życia nie zapomnę! - nie odrażała mnie wcale kacza krew tylko jej słodko-kwaśny smak. Drugiej zupy, której nie znosiłam, ale mogłam zjeść, był jej ulubiony "eintopf" czyli wszystko w 1&amp;nbsp;garnku. Ta zupa przyszła z Niemiec, bo moi pradziadkowie tam mieszkali przed wojnami. To zupa na kościach (najlepiej wieprzowych) z warzywami (właściwie wszystkimi , które nawinęły się pod rękę), ziemniakami i kaszą lub makaronem. Mięsko z kości obierało się i wrzucało do garnka. Taka zupa, że łyżka w niej stała sztorcem i po niej nie było podawane drugie danie mięsne tylko naleśniki albo "plendze z cukrem".&lt;br /&gt;
Dania były podawane zawsze na półmiskach (na Podhalu każdemu gospodyni nakłada wg swojego gustu, co nadal mnie drażni), które krążyły wokół stołu w należytej hierarchii. Od stołu nie wolno było wstać dopóki nie zjadł ostatni biesiadnik. Babcia strzelała uwagami o łokciach i garbie, więc wszyscy siedzieli jak u hrabiego na proszonym obiedzie (zawsze zaznaczała, że łyżkę z zupą unosimy do ust a nie skłaniamy głowy do łyżki). Mimo wszystko oboje z bratem z łezką w oku wspominamy tamte biesiady!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W naszym domu stół jest najważniejszym meblem. Niestety w roku szkolnym nie siadamy przy nim w komplecie na wszystkie posiłki. Obiad zjadany jest na raty przy stoliczku kuchennym. Jednak weekendy i święta oraz wakacje gromadzi on domowników przy 3 głównych posiłkach. Nie wyobrażam sobie domu bez zapachów kuchennych i wspólnego zjadania posiłków! Kultywuję wielkopolską tradycję podawania dań na półmiskach. Synowie szybko nauczyli posługiwać się sztućcami chociaż "łokcie i nos w zupie" jeszcze się zdarzają. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszy mnie gotowanie dla domowników ale też lubię szykować więcej jedzenia na święta i imprezy. W sobotę ugotowałam bigos, dzisiaj zrobiłam ciasto i andruty z masą kajmakowo-czekoladową a do zimnych wędlin wymyśliłam sos tatarski w ostatnim momencie. Oprócz tego zrobiłam pierogi z kapustą, truskawkami i ruskie, które mrożą się na czas naszego pobytu w Budapeszcie. Zamrażarka pęka w szwach :) Na jutro zaprosiłam rodzinę, na posiady i poczęstunek. Spotkamy się na cmentarzu, powspominamy tych, którzy odeszli, pomodlimy się zapalając znicze i rozgrzejemy się przy pachnącym grzybami bigosie :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-5031568960954701019?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/5031568960954701019/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/10/nowy-post-swiadoma-kontynuacja.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/5031568960954701019'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/5031568960954701019'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/10/nowy-post-swiadoma-kontynuacja.html' title='Nowy post świadomą kontynuacją poprzedniego.'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-5366624957934636455</id><published>2011-10-27T10:13:00.002+02:00</published><updated>2011-10-27T20:39:49.737+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='codzienność'/><title type='text'>Traktat o gotowaniu obiadów.</title><content type='html'>Zenono natchnęłaś mnie niesamowicie :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W domu, gdzie mieszka 4 facetów i jedna dzieweczka, jedzenie znika w tempie błyskawicy. Niestety w kuchni pracuje zazwyczaj dzieweczka. Nie narzeka, bo lubi dobrze zjeść i lubi gotować. Pozostali tez nie narzekają, bo talerze same się im pod nos podsuwają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niestety mamy małą lodówkę i nie ma szans by kupić większą, bo po prostu miejsca brak. Na zakupy chodzę praktycznie codziennie. Rano na szczęście, mam czas. Dopiero o 11 odprowadzam M do szkoły. Czasami więc obiad jest gotowy nim wyjdziemy z domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydaje mi się, ze znalazłam złoty środek jeżeli chodzi w zmaganiu się z codziennym menu dla rodziny. Ponieważ pracuję od 13 do 18 obiad musi byc taki by o 14 każdy sam sobie mógł go na talerz nałożyć ( 2 dzieci i mąż własnie wtedy na obiad przychodzą) a także musi byc taki by go mozna było odgrzać po 16 kiedy najmłodszy wraca ze szkoły. Wykluczają się więc same wszystkie potrawy, które należy smażyć przewracać i często mieszać. Na szczęście używam garnków&amp;nbsp; ze spodem indukcyjnym, więc potrawy długo sa w nich ciepłe i nie przypalają się przy podgrzewaniu na słabym ogniu (nawet pure z ziemniaków odgrzewam dla M). Odpadają więc wszelkie kotlety, co w sumie działa na korzyść dla naszego zdrowia :) W roku szkolnym smażenie odbywa się tylko w sobotę i niedzielę oraz sporadycznie rybkę robię w piątek smażoną, bo pracę zaczynam od 14. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak jadamy? Juz piszę. Zazwyczaj gotuję dania jednogarnkowe raz na tydzień w podwójnej ilości. Zawsze jest to wielki gar bigosu, lecza, fasolki po bretońsku, zupy gulaszowej, potrawki z kurczaka&amp;nbsp;lub gulaszu. Panie w mięsnym wiedzą, ze jak kupuję karczek, łopatkę to w ilości do 2 kg. Mielonego tez kupuje tyle, z jednej części smażę np zwykłe mielone w weekend a z drugiej robię pulpety w sosie na poniedziałek. Często przygotowuję mięsko duszone. Wczoraj były to polędwiczki wieprzowe w sosie pieczarkowym (sosu robię zawsze z nadwyżką). Dzisiaj zjemy jajko sadzone z fasolka szparagową i tymże sosem z wczoraj :) Nadwyżka sosu zawsze jest mile widziana, bo lubimy makaron z sosem a ja przepadam za kaszą (oni nie bardzo ale ja rządzę w garach i muszą jeść). Jutro będzie filecik rybny z ziemniaczkami i surówką z kiszonej kapusty. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-yEcuxRm2EkA/TqkXnW4bfUI/AAAAAAAACJ4/-xmEgDFG0tA/s1600/IMGP5381.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="425" src="http://2.bp.blogspot.com/-yEcuxRm2EkA/TqkXnW4bfUI/AAAAAAAACJ4/-xmEgDFG0tA/s640/IMGP5381.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli w poniedziałek jest zupa (a często bywa podawana na "odtrucie" po weekendowym wypasie), to tez jest jej tyle by opędzić 2 obiady (zazwyczaj we środę podaję ja z jakimś szybkim drugim jarskim daniem tj z makaronem ze serem albo pierogami leniwymi). Często w poniedziałek bywa rosół z makaronem aby potem przeobrazić się w inną zupę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mięsne potrawy duszone przygotowuję wieczorem w przeddzień podania. Potem wystarczy odgrzać np roladki z indyka, pulpety w sosie pomidorowym czy owe polędwiczki albo gulasz. Wieczorem też gotuję jednogarnkowe potrawy na 2 lub 3 dni. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszelakie naleśniki, bliny, placuszki, racuszki to domena weekendowych śniadań i obiadów. Dzieci często dostają swoje ulubione gofry, bo mam czas na stanie i pitraszenie się z tym przez godzinę lub dłużej. Czasami uda mi się rano upiec naleśniki z serem, ferajna po powrocie sama sobie odsmaża. No i przyznam się, że naleśników nigdy dość, więc robię z ok 2 l mleka za jednym zamachem :))) Kotlety i inne potrawy wymagające stania i dopilnowania podawane są w weeekendy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako dodatki do dań gotuje fasolkę szparagową, brokuły, marchewkę z groszkiem&amp;nbsp;czy kalafior albo brukselkę. Surówki tez sa często chociaż chłopcy wola warzywa gotowane. Zakiszone w lecie ogórki stanowią rezerwę na braki w lodówce i zamrażarce. Dawniej robiłam też buraczki do słoików ale chłopcy jakos nie przepadają za nimi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obiady są jednodaniowe. Jeśli jest zupa, to kolacja jest na ciepło. Często robię leniwe. Wszyscy je lubimy a mój przyjaciel robot doskonale zagniata ciasto w kilka minut :) Ogólnie uwielbiam wszelkie usprawnienia kuchenne i korzystam z nich codziennie. Panna Zosia Zanussi zmywa po obiedzie :) Robot Kasia rżnie, zagniata i sieka co potrzeba (surówka w kilka minut). Gruba Franka (z budowy bardzo podobna do pralki Frani) obiera ziemniaki w 2 min. Lubię mieć gotowanie szybko za sobą :)))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasze menu tygodniowe składa się z 2-3 obiadów mięsnych, rybki i jarskich potraw lub pół-jarskich. Za to w weekend smażę placki ziemniaczane, robię kluski na parze do duszonych kurczaków lub kaczek, bawię się w napełnianie gigantycznych muszli nadzieniem, robię pierogi i wymyślam dopiero wtedy "co by tu ugotować".&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko weekendy cos piekę. To COŚ musi byc duże, szybko sie przygotowywać i byc pyszne. Ponieważ używam robota, to czas pracy przy zagniataniu ciast (nienawidzę jak mi ręce ciasto oblepia i dlatego robię w nim ciasto na kluski, pierogi, kruche i drożdżowe) i ubijaniu piany czy kremów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W sobote będziemy robic pierogi. Ostatnio kupiłam jakieś ohydne, bo miałam zalatany dzień i pustkę w lodówce. Totalna porażka! Szykuje się długi weekend, młodzi lubią lepić, więc mi pomogą :) Prawie zrobiło się miejsce w zamrażarce, to damy upust fantazji i zapełnimy ruskimi i z kapustą. Pierogi wszyscy uwielbiamy :))))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To co jadamy na codzień jest zadawalające nas wszystkich. Czasami chłopcy domagają się jakiejś potrawy ale rozumieją też, ze nie zawsze jestem w stanie ugotować ją danego dnia. Nie wybrzydzają (albo robią to rzadko), bo boją się usłyszeć "weż sobie chleba z masłem jak ci nie smakuje". Dzięki temu wszystkich w domu mamy "jadków" :) Chłopcy są uczuleni na jajka i mleko (teraz juz znacznie mniej), wiec wszystkie wczasy mielismy w oparciu o własne wyżywienie. Nie jest to dla mnie udręką. Wiem, że zjedzą to co im podam, nie czekamy na posiłek w nieskończoność i ma to zaletę niesamowitą - jemy kiedy chcemy a nie kiedy nam każą i są to dania bardzo proste i szybkie :) Dodam, że nie wszyscy mamy identyczne gusta żywieniowe ale jakoś obywa się bez bitew, bo jak ci nie smakuje to weż sobie chleba z masłem ;DDD&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może nie jest ta kuchnia najwyższych lotów, nie pozwala mi na to praca, ale mam satysfakcję, że jedzenie jest dobrej jakości (widzę przecież co kupuję u rzeżnika czy w jarzyniaku) i nie zjadamy ziemniaków z dnia poprzedniego. Oczywiście najlepsze, najświeższe i najwykwintniejsze są obiady niedzielne albo te, które gotuję we wakacje czy dni wolne od szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie neguję istnienia żywienia zbiorowego. Jest potrzebne. Na szczęście nie nam :)&lt;br /&gt;
Miłego gotowania :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-5366624957934636455?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/5366624957934636455/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/10/traktat-o-gotowaniu-obiadow.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/5366624957934636455'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/5366624957934636455'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/10/traktat-o-gotowaniu-obiadow.html' title='Traktat o gotowaniu obiadów.'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-yEcuxRm2EkA/TqkXnW4bfUI/AAAAAAAACJ4/-xmEgDFG0tA/s72-c/IMGP5381.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-3806176548554962512</id><published>2011-10-25T10:31:00.001+02:00</published><updated>2011-10-25T10:35:27.024+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Novalja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='foto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='atrakcje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wakacje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chorwacja'/><title type='text'>Novalja.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Novalja leży na północno-zachodnim wybrzeżu wyspy Pag. To typowa miejscowość turystyczna. Miasteczko liczy ok 3300 mieszkańców. Życie turystyczno-towarzyskie skupione jest wokół uroczego portu,&amp;nbsp;na którym co rano odbywa się handel świeżo złowionymi rybkami, prosto z kutrów :)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-1LhyBkKEQT8/TqZpRgoyq3I/AAAAAAAACIA/0l3HDhcJsfc/s1600/IMGP3183.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-1LhyBkKEQT8/TqZpRgoyq3I/AAAAAAAACIA/0l3HDhcJsfc/s400/IMGP3183.JPG" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Chłopcy pozują z Panią Novalijką ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Od kilku lat notujemy zwiększony ruch turystyczny w okresie wakacyjnym w tym miasteczku. Kiedy wylądowaliśmy na wyspie Pag po raz pierwszy, Novalja była pełna turystów, obecnie jest przepełniona. To dzięki słynnej plaży Zrce zwanej chorwacką Ibizą. Jeśli popatrzycie na mapę, to zauważycie, że Zrce jest nad wewnętrzną zatoką Pagu a nie bezpośrednio w okolicy Novalji. Jednakże z miasteczka prowadzi tam wygodny deptak, którym wieczorową porą walą tłumy młodzieży. Zrce ma dyskoteki, bary, puby na samej plaży i zabawa trwa tam do białego rana. Siedząc na tarasie w Zubovici słyszeliśmy "umpa-umpa" doskonale :)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-dfNb6G1YVk8/TqZpTeTRJ-I/AAAAAAAACII/C7IoDVXirfM/s1600/IMGP3186.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://3.bp.blogspot.com/-dfNb6G1YVk8/TqZpTeTRJ-I/AAAAAAAACII/C7IoDVXirfM/s640/IMGP3186.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
We wszystkich miasteczkach i miastach znajdziecie pełno lodziarni i cukierni oferujących świetne ciasta i wspaniałe lody nakładane chojnymi porcjami :) Nasi chłopcy gustowali w smakach "plave nebo" co oprócz błekitnego koloru miało dobry smak. My woleliśmy zwykłą wanilię z "ljesnjakiem" czyli orzechowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-fcrGT4mcAlw/TqZpVxO-hsI/AAAAAAAACIQ/chRlWJCMqBg/s1600/IMGP3192.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="496" src="http://4.bp.blogspot.com/-fcrGT4mcAlw/TqZpVxO-hsI/AAAAAAAACIQ/chRlWJCMqBg/s640/IMGP3192.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Tego roku udaliśmy się do miasteczka 3 razy. Te dwie pierwsze wizyty odbyły się jeszcze końcem czerwca i były spokojne, spędzone na nietłocznym deptaku wzdłuż portu, gdzie znajduja się stragany, kawiarnie, restauracje i bary.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-MIzZwQUc1BQ/TqZpYJckk9I/AAAAAAAACIY/oW1SJP59jtI/s1600/IMGP3718.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="484" src="http://2.bp.blogspot.com/-MIzZwQUc1BQ/TqZpYJckk9I/AAAAAAAACIY/oW1SJP59jtI/s640/IMGP3718.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Ten widok, to juz wynik ostatniej wizyty. Na miasteczko najechali synowie i córy Albionu. Początkiem lipca Novalja zaroiła się młodocianymi, których zachowanie wskazywało na to, że zostali spuszczeni ze smyczy... Pijani, głośni, wulgarni - zarówno dziewczyny jak i chłopcy, rozbijali się czterokołowymi rowerami potrącając przechodniów... Mało nam się to podobało i w duchu cieszyliśmy się, że mieszkamy na spokojnej wiosce z dala od tego wszystkiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-MPZaR8RE6gU/TqZpZ2akG7I/AAAAAAAACIg/tyYnBBBnY4E/s1600/IMGP3202.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-MPZaR8RE6gU/TqZpZ2akG7I/AAAAAAAACIg/tyYnBBBnY4E/s1600/IMGP3202.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Wjazd do portu Novalja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-VRnNjEvnAfY/TqZpbn1m2nI/AAAAAAAACIo/UvaGUQ6FcK4/s1600/IMGP3778.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://4.bp.blogspot.com/-VRnNjEvnAfY/TqZpbn1m2nI/AAAAAAAACIo/UvaGUQ6FcK4/s640/IMGP3778.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-v_d6Jwe27Z4/TqZpdPCQQ2I/AAAAAAAACIw/BkwnHeg1HQ8/s1600/IMGP3827.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-v_d6Jwe27Z4/TqZpdPCQQ2I/AAAAAAAACIw/BkwnHeg1HQ8/s640/IMGP3827.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Ryneczek przy porcie, w tle zabytkowy&amp;nbsp;kościół. Całe centrum miasteczka tworzą wąskie uliczki rozchodzące się promieniście od tego miejsca.&lt;br /&gt;
Novalja była kiedyś częścią Imperium Rzymskiego i z tamtych czasów zostały ruiny akweduktu doprawadzającego wodę z Welebitu na wyspę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-4nwYGgo2XnI/TqZpfBJZ9NI/AAAAAAAACI4/9G6xGJzcpe4/s1600/IMGP3828.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-4nwYGgo2XnI/TqZpfBJZ9NI/AAAAAAAACI4/9G6xGJzcpe4/s640/IMGP3828.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Miasteczko prężnie rozbudowuje bazę turystyczną i ku naszemu zaskoczeniu bardzo wiele zmieniło się na korzyść przez te 4 lata naszej nieobecności. Np na tym placu stała kiedys kamienica chyląca się ku ruinie a teraz, proszę, pięknie odrestaurowany budynek a obok nowa fontanna :) Podczas naszej nieobecności powstał tez nowy ośrodek zdrowia i centrum handlowe :)))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-l193nkbXDqQ/TqZpglYy7hI/AAAAAAAACJA/FJO7sQfR3Is/s1600/IMGP3829.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-l193nkbXDqQ/TqZpglYy7hI/AAAAAAAACJA/FJO7sQfR3Is/s640/IMGP3829.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Nas jednak nieodmiennie pociągały wąskie zaułki, tajne przejścia i ukryte ogrody oddalone nieco od utartych szlaków :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Ny-ryVo49Kw/TqZphyYrOgI/AAAAAAAACJI/CUkK-2XDGSg/s1600/IMGP3840.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-Ny-ryVo49Kw/TqZphyYrOgI/AAAAAAAACJI/CUkK-2XDGSg/s640/IMGP3840.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Port i deptak handlowy w jednym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-wtEMLxSC4PU/TqZzGqPNvBI/AAAAAAAACJo/YNlhS_i2ROM/s1600/IMGP3832.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-wtEMLxSC4PU/TqZzGqPNvBI/AAAAAAAACJo/YNlhS_i2ROM/s320/IMGP3832.JPG" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-0n04Cm5P3zA/TqZpjaZn2eI/AAAAAAAACJQ/UsokqsnXbHU/s1600/IMGP3843.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-0n04Cm5P3zA/TqZpjaZn2eI/AAAAAAAACJQ/UsokqsnXbHU/s1600/IMGP3843.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Synowie i córy - nie dało się ich ignorować. Takiego zgiełku nie była w stanie wyprodukować dziewięcioro naszych dzieci. Na szczęście przyszła gwałtowna i nagła burza i rozpędziła wrzaskunów ;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-kE25Oxf7H0c/TqZzE78HGoI/AAAAAAAACJg/nSHSeuHKwEM/s1600/IMGP3712.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-kE25Oxf7H0c/TqZzE78HGoI/AAAAAAAACJg/nSHSeuHKwEM/s640/IMGP3712.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Qo7ymG027gA/TqZzJepv8XI/AAAAAAAACJw/T2H5vTDlxhw/s1600/IMGP3836.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-Qo7ymG027gA/TqZzJepv8XI/AAAAAAAACJw/T2H5vTDlxhw/s640/IMGP3836.JPG" width="444" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ZdbqqIX6VSY/TqZpksdt7XI/AAAAAAAACJY/p2Cxh3vInR4/s1600/IMGP3850.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="264" src="http://4.bp.blogspot.com/-ZdbqqIX6VSY/TqZpksdt7XI/AAAAAAAACJY/p2Cxh3vInR4/s400/IMGP3850.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;A trwała niecałe 20 min, jak to burza na Chorwacji :)))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miłego dnia :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-3806176548554962512?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/3806176548554962512/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/10/novalja.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/3806176548554962512'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/3806176548554962512'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/10/novalja.html' title='Novalja.'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-1LhyBkKEQT8/TqZpRgoyq3I/AAAAAAAACIA/0l3HDhcJsfc/s72-c/IMGP3183.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-6017501222224280340</id><published>2011-10-20T10:38:00.001+02:00</published><updated>2011-10-20T10:39:36.865+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='decoupage'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Vincent van Gogh'/><title type='text'>Ha!</title><content type='html'>Po niemalże dwóch latach otwarłam w końcu swoje farby akrylowe. Powodem był decoupage, który ostatnio robiłam. Potrzebowałam czarnej farby, ale skoro zniosłam wszystkie&amp;nbsp;a miły&amp;nbsp;wytwórca drewnianych przedmiotów przysłał mi okrągłe kolczyki z biglami gratis, to nie mogłam się oprzeć, by samej sobie nie sprawić prezentu :)))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście mam na nich ulubione dzieła ulubionego Vincenta (hmm, po głębszym zastanowieniu nie wiem czy są jakieś dzieła V, których nie darzyłabym podziwem). Z jednej strony "Gwieżdzista noc" a z drugiej "Słoneczniki" - info dla tych, którzy nie mogą się niczego dopatrzeć ;) Pędzelek nr 0 jest zdecydowanie zbyt gruby do dekoracji na małej&amp;nbsp;powierzchni... ale i tak mi się podobają&amp;nbsp; :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-RtQyTyCNkJs/Tp_ci3duumI/AAAAAAAACHI/fBeT_lCd0Yg/s1600/IMGP5654.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-RtQyTyCNkJs/Tp_ci3duumI/AAAAAAAACHI/fBeT_lCd0Yg/s1600/IMGP5654.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Oczywiście, na widok chustecznika chłopcy zajęczęli "A kiedy zrobisz taki dla nas!?!" Permamentnie zapominam kupić pudełka dla nas samych&amp;nbsp;:DDD&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-JWqh_Y8R3Qk/Tp_chLqUd0I/AAAAAAAACHA/zc5xgV60JtE/s1600/IMGP5633.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="422" src="http://2.bp.blogspot.com/-JWqh_Y8R3Qk/Tp_chLqUd0I/AAAAAAAACHA/zc5xgV60JtE/s640/IMGP5633.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Zrobiłam jeszcze pudełko na herbatę i maleńkie pudełeczko dla młodej damy ale zapomniałam zrobić im zdjęcia nim włożyłam do paczek :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobrego nastroju pomimo deszczu za oknami!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-6017501222224280340?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/6017501222224280340/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/10/ha.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/6017501222224280340'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/6017501222224280340'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/10/ha.html' title='Ha!'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-RtQyTyCNkJs/Tp_ci3duumI/AAAAAAAACHI/fBeT_lCd0Yg/s72-c/IMGP5654.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-2711936943460167583</id><published>2011-10-17T20:35:00.000+02:00</published><updated>2011-10-17T20:35:18.985+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='codzienność'/><title type='text'>Przykro mi.</title><content type='html'>Bo dziś miałam telefon. Z życzeniami na jutrzejszy dzień i zaproszeniem na 12 listopada. Długoletnia znajomość osłabła ostatnio w szale szkolnych zmagań naszych synów. Trudno się wyrwać w odwiedziny... Kontakty podupadły do przypadkowych spotkań na drodze i machaniu sobie łapkami przez szybę aut albo do ustawionych wcześniej imprez.&lt;br /&gt;
No i właśnie taka impreza będzie miała miejsce 12-go. Kolejna istota ludzka wkroczy w ryczące czterdziestki a nas nie będzie przy tym :(&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie, że moglibyśmy zrezygnować z wyjazdu do Budapesztu. Ale decyzja nie dotyczy tylko nas. Jedziemy z drugą parą i nie widzę sensu w przekładaniu (zresztą na&amp;nbsp;kiedy? na jeszcze póżniej, bo wcześniej jest Święto Zmarłych, które spędzamy tradycyjnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A z drugiej strony czy chcielibyśmy rezygnować z 3 dni spędzonych raz na rok tylko ze sobą, bez dzieci? Nie! Nie trafi się nam kolejny, samotny&amp;nbsp;wypad do Budapesztu. W planach czekają przecież inne stolice a życie się kurczy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest mi smutno, bo chciałabym być i tu i tam. Trochę też mam żal, bo już w sierpniu mówiliśmy, że zrobiliśmy rezerwację na listopadowy weekend. Chyba nas nie usłyszano :(&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No nic, jakoś spróbujemy mimo wszystko dobrze się bawić w Budapeszcie a do znajmomych pójdziemy tydzień wcześniej z życzeniami i bukietem kwiatów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzisiaj powiało prawdziwym chłodem w nocy -7 stopni i rano cudowny szron oświetlony poziomymi promieniami słońca :) Zdjęcia jeszcze w aparacie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-2711936943460167583?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/2711936943460167583/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/10/przykro-mi.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/2711936943460167583'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/2711936943460167583'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/10/przykro-mi.html' title='Przykro mi.'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-4039506625399967360</id><published>2011-10-13T23:44:00.001+02:00</published><updated>2011-10-13T23:46:51.877+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chorwacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Ciało'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zubovici'/><title type='text'>Świętowanie świętowaniu nierówne.</title><content type='html'>Boże Ciało w Zubovici zaskoczyło&amp;nbsp;mnie zupełnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasza gospodyni powiedziała, że msza będzie o "devet a pol", więc nie poszliśmy z rana na plażę tylko zjedli na tarasie śniadanie. W trakcie&amp;nbsp; posiłku na drodze, tej pustej zazwyczaj dróżce, dokładnie pod naszym tarasem pewna pani zaczęła się krzątać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-GbMTmrXVQQU/TpdPi9Tm2II/AAAAAAAACG4/EAiiBscMkP4/s1600/IMGP3816.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="422" src="http://3.bp.blogspot.com/-GbMTmrXVQQU/TpdPi9Tm2II/AAAAAAAACG4/EAiiBscMkP4/s640/IMGP3816.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Przyniosła mały chodniczek, postawiła na nim stolik, taki jak pod telewizor, i nakryła białą serwetą. Po chwili doniosła mały wazonik z kilkoma kwiatkami z ogródka, o który oparła mały obrazek naklejony na szarym kartoniku o wymiarze zwykłego zeszytu. Obsypała ten mini ołtarzyk płatkami róż i oleandrów po czym odeszła. Kartonik z wizerunkiem Matki Boskiej przewrócił podmuch wiatru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrzyliśmy na to z niedowierzaniem a poczatkowo może nawet z rozbawieniem. Jak to, to ma być wszystko? Ten malutki stoliczek, parę kwiatków i obrazek, którego prawie nie widać miał stanowić cały ołtarz na taką wielką uroczystość?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No nic. Podreptaliśmy dość żwawo do maleńkiego kościółka pewni, że się spóżnimy. Grzecznie usiedliśmy napominając dzieci ( a było ich 9) o uszanowanie świętego miejsca. No cóż. Im bardziej zależało nam, żeby dzieci były spokojne, tym mniej spokojne były. Dzieci chorwackich nikt specjalnie nie upominał i zachowywały się dość swobodnie. Odpuściliśmy więc i naszym, bo księdza nie widać było na pustej drodze a w kościółku robiło się coraz cieplej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-q4fqNhM_seY/TpdPfhxl3dI/AAAAAAAACGo/QNE28fAtg6k/s1600/IMGP3543.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-q4fqNhM_seY/TpdPfhxl3dI/AAAAAAAACGo/QNE28fAtg6k/s400/IMGP3543.JPG" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Kwiaty były żywe i świeże co dodawało niesamowicie uroku skromnemu wystrojowi wnętrza. Bizuteria na figurze jest prawdziwa, tzn taka zdjęta z uszu, szyi i zawieszona.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-y8bptFl96do/TpdPhWJQvfI/AAAAAAAACGw/s6AhzI5459Q/s1600/IMGP3545.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-y8bptFl96do/TpdPhWJQvfI/AAAAAAAACGw/s6AhzI5459Q/s640/IMGP3545.JPG" width="448" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Ołtarz główny.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Ksiądz przyjechał o 10. Widać było, że się spieszył. Zubovici to nie ostatnie miejsce gdzie odprawić miał mszę tego dnia. Nie żałował jednak czasu na kazanie poparte cytatami z Biblii (wspominał szczególnie postać&amp;nbsp; Św Piotra, którego Chrystus ustanowił skałą kościoła).&amp;nbsp; Po mszy odbyła się uroczysta procesja do czterech ołtarzy. Szliśmy w środku dnia, w upale tą wąską drogą i słuchali śpiewów i czytania Ewangelii. Na nikim, poza nami, nie robiło wrażenia zwijanie ołtarzyków ledwie ksiądz odwrócił się plecami :) Nikt nie wydawał się być zgorszany otwartym sklepem, gdzie kilku mieszkańców zakupiło chleb w trakcie procesji. Ksiądz wrócił do kościoła w towarzystwie kilku starszych kobiet (tej od psalmów i kościelnej) by porozmawiać po mszy z&amp;nbsp;czekającymi nań&amp;nbsp;parafianami.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-HVR_YrsWFL4/TpdPdXYasfI/AAAAAAAACGg/AHIyEwvUJ-Y/s1600/IMGP3541.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-HVR_YrsWFL4/TpdPdXYasfI/AAAAAAAACGg/AHIyEwvUJ-Y/s640/IMGP3541.JPG" width="432" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Ta pani ma na sobie tradycyjny strój. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-EPteB3EQyyA/TpdPbC478UI/AAAAAAAACGY/43ReHRULAmc/s1600/IMGP3199.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-EPteB3EQyyA/TpdPbC478UI/AAAAAAAACGY/43ReHRULAmc/s640/IMGP3199.JPG" width="422" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Początkowe zaskoczenie i zdziwienie zastąpił podziw dla skromności całego obrzędu. Rozczuliła mnie srebrna&amp;nbsp;monstrancja o wielkości talerzyka deserowego z zacinającym się zamknięciem. Podobnie jak wyluzowany ministrant w krótkich spodenkach i sandałach na bosych nogach wystajacych spod długiej komży (podczas kazania dawał znaki swojemu bratu siedzącemu w pierwszej ławce). Prostota i siermiężność pomieszana z odrobiną rubaszności. U nas to raczej niespotykane komponenty na takie święto, ale czy nam sądzić co Bogu miłe? Mnie&amp;nbsp; miło było nie widzieć nadęcia i pompy. Słyszałam szczerość w melodyjnym (lekko tęsknym i przeciąganym) śpiewie, widziałam otwarte twarze pełne radości życia i wiary :)))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A po południu? Poszliśmy na plażę :)))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-4039506625399967360?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/4039506625399967360/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/10/swietowanie-swietowaniu-nierowne.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/4039506625399967360'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/4039506625399967360'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/10/swietowanie-swietowaniu-nierowne.html' title='Świętowanie świętowaniu nierówne.'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-GbMTmrXVQQU/TpdPi9Tm2II/AAAAAAAACG4/EAiiBscMkP4/s72-c/IMGP3816.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-3923436258726142855</id><published>2011-10-10T13:17:00.002+02:00</published><updated>2011-10-11T12:56:33.712+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dzieci'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mukowizcydoza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='adopcja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zespół Down&apos;a'/><title type='text'>Dziewczynki z zapałkami.</title><content type='html'>Ileż nieszczęścia i ludzkiej krzywdy może dotknąć dzieci! Jednymi z takich życiowych okrucieństw może być odrzucenie przez biologiczną matkę. Nie wnikam w to co spowodowało, że mama nie chce lub nie jest w stanie wychowywać własne dziecko, bo wiem, że życie czasami podejmuje za nie decyzje. Tak czy siak, dziecko zostaje samo. Żadne domy dziecka nie są w stanie dać im tego co do życia niezbędne - miłości rodziców. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To straszne, że procesy adopcyjne przebiegają tak długo. Straszne dla tych porzuconych dzieci i okropne dla ludzi, którzy marzą by przytulić taką kruszynę do siebie i powiedzieć córeczko/synku. Oczywiście procedura ma swoje tory i zabezpiecza w pewien sposób dziecko przed powtórnym odrzuceniem. Podziwiam ludzi, którzy z cierpliwością czekają by dobiegła do końca. Podziwiam ich też za samo podjęcie decyzji o adopcji. Ich czyn świadczy o wielkości serca i miłosierdziu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na poniższym kolażu są dzieci szczęśliwe - mające swoich rodziców i już nie ważne czy naturalnych czy adopcyjnych. To dzieci, które są kochane :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-mTV4gKq7ycY/TpLPDti2YSI/AAAAAAAACGQ/ym1gfXOD_Jk/s1600/102_2106.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-mTV4gKq7ycY/TpLPDti2YSI/AAAAAAAACGQ/ym1gfXOD_Jk/s320/102_2106.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Dla niektórych dzieci rodzic staje się opoką i ostoją przed złem, którego doświadcza od innych ludzi. To są dzieci chore. Niczemu nie winne cierpią podwójnie - z powodu choroby i z powodu ludzkiej, bezmyślnej podłości. Dzieci żyjace czasami na marginesie życia. Wielki mój szacunek mają rodzice, którzy nie zamykają takich dzieci w domu w obawie przed drwiną tylko walczą o ich godny i równoprawny byt wśród rówieśników. Potrafię zrozumieć, że choroba dziecka to wielka bezsilność rodziców i tym bardziej chylę przed nimi czoła.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-WY_2C3rC2Ss/TpLPJUweFsI/AAAAAAAACGU/sz_DTXojpHI/s1600/IMGP4910.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="312" src="http://1.bp.blogspot.com/-WY_2C3rC2Ss/TpLPJUweFsI/AAAAAAAACGU/sz_DTXojpHI/s320/IMGP4910.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Moje dzieci są zdrowe. Gorąco za to Bogu dziękuję. Każdego dnia.&amp;nbsp;Tym&amp;nbsp;goręcej, że kiedyś spędziłam 2 tygodnie&amp;nbsp; w Rabce na oddziale z dziećmi chorymi na mukowiscydozę. Rozmawiałam z matkami, które były świadome, że ich dzieci od poczatku życia skazane są na wczesną i nieuniknioną śmierć. Płakać z nimi to za mało... Syn i córka Teresy odejdą nim zdąży się ona sama zestarzeć, a tak bardzo walczy o każdy dzień ich życia!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Zawsze domagałam się szacunku w stosunku do chorych i niepełnosprawnych. Ciesze się, że skutecznie. Żaden z moich synów nie wyśmiewa ani nie alienuje kolegów i kolezanek, którzy tacy są. Dla mnie to powód do prawdziwej dumy :)))&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-3923436258726142855?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/3923436258726142855/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/10/dziewczynki-z-zapakami.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/3923436258726142855'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/3923436258726142855'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/10/dziewczynki-z-zapakami.html' title='Dziewczynki z zapałkami.'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-mTV4gKq7ycY/TpLPDti2YSI/AAAAAAAACGQ/ym1gfXOD_Jk/s72-c/102_2106.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-8865871544938282587</id><published>2011-10-04T12:38:00.000+02:00</published><updated>2011-10-04T12:38:51.918+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jesień'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='codzienność'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='foto-pasja'/><title type='text'>Jesienna zaduma.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Owady nic sobie nie robią z nadciągajacej jesieni. Buszują w czym jeszcze można pobuszować. Właśnie kwitną zimowity :)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-dDkiZM45GNQ/TorKjiYwtmI/AAAAAAAACGM/MLIwo93JRLY/s1600/IMGP5538.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="593" src="http://2.bp.blogspot.com/-dDkiZM45GNQ/TorKjiYwtmI/AAAAAAAACGM/MLIwo93JRLY/s640/IMGP5538.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;Sadzę, że w ubiegły weekend zakończyliśmy sezon grillowania. Piękny wrzesień pozwalał cieszyć się smakiem grillowanych specjałów na wolnym powietrzu, więc wykorzystaliśmy te chwile jako rekompensatę za lipiec. Dzisiaj nadal ciepło lecz pogoda zmieni się. Być może pranie ze sznurka będę dosuszać w suszarce...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-0UI7BOWf984/TorKfoOvOoI/AAAAAAAACGI/25ANxBJLElM/s1600/IMGP5578.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-0UI7BOWf984/TorKfoOvOoI/AAAAAAAACGI/25ANxBJLElM/s1600/IMGP5578.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Udało się nam wciągnąć w szkolny kołowrotek. Trzy razy w tygodniu musiałam przedłużyć korepetycje i pracuję do 18. Wróciłam też na siłownię i odzyskuję powoli "zapasione" 2 miesiące lenistwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jesienią jestem pełna zapału. Pewnie to ze względu na długie wakacje. Niestety zapał ostudziła trzydniowa migrena, która na szczęście już się skończyła :) Nim nadeszła zdążyłam posadzić cebulowe i posprzątać trochę grządkę. Nie udało mi się posadzić tulipanów na grobie Taty. Mam nadzieję, że jutro wyrwę się i tego dokonam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coraz częściej zastanawiam się nad sensem studiowania na uczelni wyższej. Myslę tu nie o sobie lecz w zastosowaniu do własnych dzieci. Zastanawiam się nad ich przyszłym wyborem. Sama skończyłam liceum i z róznych względów nie podjęłam dalszej nauki. Wybór liceum w&amp;nbsp;moim przypadku wydaje mi się być dalece idiotyczny. Nie wiedziałam czego oczekuję od swojego życia. Nie miałam bladego pojęcia co mogłabym robić dalej. Miałam, i nadal mam, wiele zainteresowań, które słabo łączą się ze sobą (bo jak zestawić umiłowanie do literatury ze sporymi umiejętnościami manualnymi, jak pogodzić to z angielskim oraz zachwytem nad sztuką, a jeszcze dodajmy do tego, ze matematyka z biologią były jednymi z ulubionych przedmiotów :DDD). Modlę się więc, żeby moje dzieci były bardziej konkretne, zeby wiedziały jaki kierunek obrać, żeby nie były poddawane tylu wahaniom co ja. Żałuję, ze nie wybrałam się do technikum... Zostałby mi z tego jakis zawód teraz. Nauczycielka plastyki mocno sugerowała mi zakopiańskiego "Kenara". Stchórzyłam, nikt mnie nie wsparł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale wracając do studiów wyższych, to spotykam ogrom młodych z mgr przed nazwiskiem pracujących w dziwnych miejscach. Wczoraj rozmawiałam z abiturientką stosunków międzynarodowych, która pracuje w siłowni jako recepcjonistka... Rynek podhalański zalany jest osobami, które z wyższym wykształceniem nie mają po co wracać do swojego rodzinnego miasta, bo pracy nie dostaną. Jedyną nadzieją są znajomości rodziców i wchodzenie po plecach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No i nie wiem co będzie z moimi dziećmi, bo pleców nie mam nigdzie indziej poza tym miejscem gdzie łączą się z doopą ;D Blado widzę ich przyszłość w związku z tym. Z moich własnych maturzystów na 10 może jeden wrócił do miasta i znalazł coś zgodnego ze swoimi kwalifikacjami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No nic, jeszcze trochę czasu zostało na namysły i decyzje. Najstarszemu coś się już klaruje ale czy to coś będzie aktualne ze lat kilka - czas pokaże.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-8865871544938282587?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/8865871544938282587/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/10/jesienna-zaduma.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/8865871544938282587'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/8865871544938282587'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/10/jesienna-zaduma.html' title='Jesienna zaduma.'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-dDkiZM45GNQ/TorKjiYwtmI/AAAAAAAACGM/MLIwo93JRLY/s72-c/IMGP5538.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-5233937930657576727</id><published>2011-09-29T15:50:00.001+02:00</published><updated>2011-09-29T16:35:14.307+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='codzienność'/><title type='text'>Jabłko.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-JSiKLX_gA7g/ToRqcrmzJfI/AAAAAAAACGE/uC8Rkl77moI/s1600/IMGP5523.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-JSiKLX_gA7g/ToRqcrmzJfI/AAAAAAAACGE/uC8Rkl77moI/s1600/IMGP5523.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Jem jabłko winne i myślę...&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Jesień juz zapukała na nasze Podhale. Noce i ranki juz bardzo bliskie zera. Mgły wieczorne i poranne ale w ciągu dnia ciepełko. Oby tak było jak najdłużej.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Przypomniało mi się pytanie, które zadano mi w maju. Skoro mieszkam juz 15 lat na tej ulicy czy znam wszystkich sąsiadów. Odparłam, że z widzenia znam, ale nie wgłębiałam się nigdy kim są i co robią. Jakieś informacje na temat sąsiadów posiadam jednakże są one szczątkowe i pozbawione zupełnie podtekstów plotkarskich. Czyli tak naprawdę nie wgryzłam się w środowisko swojej ulicy. Nie jest to dla mnie nowość, mieszkając 26 lat w jednym i tym samym bloku znałam jego mieszkańców tylko z widzenia i odruchowo mówiłam im "dzień dobry". Tak faktycznie zdołałam zakumplować się z jednym kolegą z trzeciej klatki, ale kolega przeprowadził się do innego miasta kiedy byliśmy nastolatkami. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Ze wstydem muszę przyznać, że niektóre osoby z sąsiedztwa są przeze mnie w ogóle nierozpoznawalne na innym terenie! Np sąsiadkę, którą wiecznie widzę z papierosem wyglądającą z&amp;nbsp; okna, zdarzyło mi się minąć w sklepie bez słowa. Oczywiście kojarzyłam twarz tylko nie wiedziałam skąd! Rumieńcem wstydu oblewam się ilekroć w końcu domyślę się z kim zacz spotkałam się...&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Czy to znaczy, że ludzie nie obchodzą mnie wcale? Nie, raczej nie. Myślę, że jestem typem, który woli skupiać swą uwagę na kilku konkretach niż na ogóle. Już nie dziwię się ustawicznie, że ludzie skądś mnie pamiętają i znają a ja ich nie kojarzę. Zazwyczaj takie uwagi są dla mnie miłym zaskoczeniem - ktoś się do mnie przyznaje :)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Pewnie myślą o mnie jak o dziwaku, bo nie roztrząsam plotek z okolicy, nie zagaduje i nie wypytuję się o szczegóły życia poza moim własnym ogródkiem. Mam święty spokój. Jednakże dziwnym trafem jestem mimowolny&amp;nbsp;powiernikiem ludzkich trosk i przeżyć. Osoby przeze mnie zaczepione tylko normalnym pozdrowieniem przystają i opowiadają o sobie. Zazwyczaj daję się zatrzymać na kilka chwil i służę wolnym uchem :) Zasłyszane historie mogłyby stanowić kanwę niejednej książki czy opowiadania. No tak, wolę słuchać.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Pozdrawiam :)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-5233937930657576727?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/5233937930657576727/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/09/jabko.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/5233937930657576727'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/5233937930657576727'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/09/jabko.html' title='Jabłko.'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-JSiKLX_gA7g/ToRqcrmzJfI/AAAAAAAACGE/uC8Rkl77moI/s72-c/IMGP5523.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-1797418379969954539</id><published>2011-09-20T14:11:00.004+02:00</published><updated>2011-09-20T15:28:42.226+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zabytki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotoreportaż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kazimierz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='atrakcje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='synagoga'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kraków'/><title type='text'>Kazimierz - miasto w mieście.</title><content type='html'>To niewątpliwie najurokliwsze dla mnie miejsce w Krakowie. Jego klimat jest inny, tajemniczy, mroczny, niezwykle pociągający i barwny. Pewnie to historia tego miejsca wpłynęła na tą niezwykle fascynującą mieszankę wszystkich cech jakie posiada. Ostatni pobyt w Krakowie poświęciłam głównie na eksplorację tego miejsca.&amp;nbsp;Przebywałam tam ok 6 godzin i nic mnie nie wygoniło wcześniej, ani siarczysta ulewa, ani chłód, ani też panowie na dzielnicy zwani przez niektórych "menelami ". Odeszłam po zmroku, żałując, ze tak krótki jest ten dzień wrześniowy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardzo ciekawie historię krakowskiego Kazimierza przedstawia Artur Łoboda na stronie internetowej o tej dzielnicy miasta, która niegdyś była miastem odrębnym - &lt;a href="http://kazimierz.zaprasza.net/history/default.htm"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Kazimierz&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; zaprasza i dodam od siebie, że warto, bardzo warto :)&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-RYO0Qw1uGS0/TnhTT0EQPRI/AAAAAAAACEQ/6i4yYUMLexw/s1600/IMGP5322.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-RYO0Qw1uGS0/TnhTT0EQPRI/AAAAAAAACEQ/6i4yYUMLexw/s320/IMGP5322.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ww-_vVOsQ-g/TnhVC8ZyZDI/AAAAAAAACGA/BCLCRYKsJN0/s1600/IMGP5305.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-ww-_vVOsQ-g/TnhVC8ZyZDI/AAAAAAAACGA/BCLCRYKsJN0/s400/IMGP5305.JPG" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Spod Klasztoru na Skałce, któremu poświęcę osobny wpis, krocząc wśród ulewnego deszczu za jednym z o.o. Paulinów w przepięknym białym habicie, dotarłam na Kazimierz.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-_16ImWk-m3A/TnhTWmjpN_I/AAAAAAAACEU/HrYMUCLuogg/s1600/IMGP5323.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-_16ImWk-m3A/TnhTWmjpN_I/AAAAAAAACEU/HrYMUCLuogg/s1600/IMGP5323.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Tam naprawdę nie &amp;nbsp;potrzeba wiele by znaleźć się na planie filmu Lista Schindlera. Ogrom kazimierskich kamienic jest w stanie opłakanym, bo po II wojnie światowej Żydom nie było tu po co wracać. Tych, którzy zostali przepędziła nagonka w latach 60-tych...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-P9gY24544So/TnhTa3EhyPI/AAAAAAAACEY/QtYNN0XjjgE/s1600/IMGP5324.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://4.bp.blogspot.com/-P9gY24544So/TnhTa3EhyPI/AAAAAAAACEY/QtYNN0XjjgE/s640/IMGP5324.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Plac Wolnica a za nim kościół Bożego Ciała. Właśnie przestało tak nagle lać jak zaczęło przed 15 minutami.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-0OggesoLPV4/TnhTc9V6PuI/AAAAAAAACEc/HsrPTWdC31Y/s1600/IMGP5326.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-0OggesoLPV4/TnhTc9V6PuI/AAAAAAAACEc/HsrPTWdC31Y/s1600/IMGP5326.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
W budynku Ratusza na tymże placu znajduje się obecnie Muzeum Etnograficzne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-vrAuXv5oVmU/TnhTevpviwI/AAAAAAAACEg/NwKTwl6E5Fs/s1600/IMGP5328.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-vrAuXv5oVmU/TnhTevpviwI/AAAAAAAACEg/NwKTwl6E5Fs/s1600/IMGP5328.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Idąc ulicą Wawrzyńca zauważyłam duży, drewniany parkan i oczywiście zajrzałam pomiędzy deski.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;- Tam Kubica trenował- usłyszałam za plecami.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;- Eche, na pewno- rzuciłam z powątpiewaniem nie odwracając się, bo robiłam to zdjęcie.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;- Niech pani nie wątpi tylko uwierzy - odezwał się drugi męski głos właśnie mnie mijając. Coś jakby groźba zabrzmiało w tym poleceniu, więc odwróciłam się by zobaczyć dwóch niewątpliwie niebieskich ptaków.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;- Poważnie?&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;- Jak najbardziej serio, tam był kiedyś tor gokartowy. I panowie oddalili się w poszukiwaniu jakiegoś Mietka.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Po przyjeździe sprawdziłam, że faktycznie w tym budynku starej zajezdni tramwajowej był tor, na którym trenował Robert Kubica :) Trzeba słuchać chłopaków na rejonie!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-IePmuJpRPOU/TnhTgRzqo6I/AAAAAAAACEk/N-FdymJziRQ/s1600/IMGP5329.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="428" src="http://2.bp.blogspot.com/-IePmuJpRPOU/TnhTgRzqo6I/AAAAAAAACEk/N-FdymJziRQ/s640/IMGP5329.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Dokładnie po drugiej stronie ulicy, w pozostałych budynkach zajezdni jest teraz Muzeum Inżynierii Miejskiej, które wydało mi się odpowiednie dla moich własnych synów raczej, więc nie wstąpiłam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-VybMuWP9ZT4/TnhTiKSX_KI/AAAAAAAACEo/X9ROrMJAWfo/s1600/IMGP5332.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-VybMuWP9ZT4/TnhTiKSX_KI/AAAAAAAACEo/X9ROrMJAWfo/s1600/IMGP5332.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Synagoga Stara mieści się przy Placu Bawół. Wewnątrz jest muzealna ekspozycja, której wolno robić zdjęcia :)&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-jvfI4hSokS8/TnhTkKD6AsI/AAAAAAAACEs/QLSydVTz2DY/s1600/IMGP5333.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-jvfI4hSokS8/TnhTkKD6AsI/AAAAAAAACEs/QLSydVTz2DY/s640/IMGP5333.JPG" width="446" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Na niektórych ścianach są szczątki zdobień i napisów ale główne pomieszczenie ich nie posiada. Jest za to mnóstwo przedmiotów codziennego użytku oraz wyczerpujące informacje dotyczące świat i obrzędów żydowskich. Mnie zafascynowały naczynia oraz opis naczyń użytku codziennego podzielonych na te do mleka i te do mięsa. Osobliwe też są zdjęcia Święta Szałasów (Namiotów czyli Kuczki lub Sukkot)&amp;nbsp;odbywającego się na pamiątkę życia w namiotach podczas wędrówki Żydów z Egiptu do Kanaanu.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-5YjNzD5K1FI/TnhTngFtpdI/AAAAAAAACEw/GQiii4FzDVA/s1600/IMGP5337.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-5YjNzD5K1FI/TnhTngFtpdI/AAAAAAAACEw/GQiii4FzDVA/s320/IMGP5337.JPG" width="307" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-BvnX8YU6xRQ/TnhTqFY6rUI/AAAAAAAACE0/-tU0IiYm_W0/s1600/IMGP5343.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="220" src="http://4.bp.blogspot.com/-BvnX8YU6xRQ/TnhTqFY6rUI/AAAAAAAACE0/-tU0IiYm_W0/s400/IMGP5343.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Ta&amp;nbsp; data na dole zbiła mnie nieco z tropu. Chrześcijaństwo wydało mi się być jakieś takie młode w porównaniu&amp;nbsp;;)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-W3OIfXFD0aM/TnhTr81nk3I/AAAAAAAACE4/XXl4YhEJfSw/s1600/IMGP5347.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-W3OIfXFD0aM/TnhTr81nk3I/AAAAAAAACE4/XXl4YhEJfSw/s640/IMGP5347.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;W bocznym pomieszczeniu synagogi jest ekspozycja dotycząca losów Żydów wywodzących się z krakowskiego Kazimierza.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-17JE_cL3XcU/TnhTvyVA3hI/AAAAAAAACFA/1pwkNgBGVfw/s1600/IMGP5351.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-17JE_cL3XcU/TnhTvyVA3hI/AAAAAAAACFA/1pwkNgBGVfw/s400/IMGP5351.JPG" width="302" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-r3UXp28ZmG4/TnhTtfkYjXI/AAAAAAAACE8/Ez42MlDRjI0/s1600/IMGP5350.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="470" src="http://2.bp.blogspot.com/-r3UXp28ZmG4/TnhTtfkYjXI/AAAAAAAACE8/Ez42MlDRjI0/s640/IMGP5350.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I Ty możesz napisać Torę :) Wystarczy usiąść przy biurku w sali głównej, nacisnąć klawisz by cytat został przetłumaczony na język jakim władasz :)))&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-QL3Mi6nGIgg/TnhTx9PNcrI/AAAAAAAACFE/5sfMVDGmoGQ/s1600/IMGP5353.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-QL3Mi6nGIgg/TnhTx9PNcrI/AAAAAAAACFE/5sfMVDGmoGQ/s640/IMGP5353.JPG" width="458" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;Na ulicy Szerokiej kolejna bożnica. Synagoga Poppera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-rFEdkZhgLps/TnhT0nBnCGI/AAAAAAAACFI/NNXFc-6Wr5Q/s1600/IMGP5354.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-rFEdkZhgLps/TnhT0nBnCGI/AAAAAAAACFI/NNXFc-6Wr5Q/s640/IMGP5354.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Ulica Szeroka jest faktycznie&amp;nbsp;bardzo szeroka jak na krakowskie warunki. Posiada dwa chodniki a pomiędzy nimi jest szeroki deptak.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-F9nuk6cjEUA/TnhT6_KEZMI/AAAAAAAACFU/XO1ttE3XEBM/s1600/IMGP5356.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-F9nuk6cjEUA/TnhT6_KEZMI/AAAAAAAACFU/XO1ttE3XEBM/s400/IMGP5356.JPG" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-NcVXZUHjYKI/TnhT2aNJQdI/AAAAAAAACFM/zJ41Fui4pyo/s1600/IMGP5355.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="260" src="http://1.bp.blogspot.com/-NcVXZUHjYKI/TnhT2aNJQdI/AAAAAAAACFM/zJ41Fui4pyo/s400/IMGP5355.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;Prawie&lt;/div&gt;&amp;nbsp;naprzeciwko jest wejście do synagogi Remu. Przy niej znajduje się stary cmentarz. Tu dodam, że wstęp do wszystkich synagog oraz na cmentarz jest płatny.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-NV7RHXTBPjA/TnhT8RCePpI/AAAAAAAACFY/Ze5doLvJaJk/s1600/IMGP5360.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-NV7RHXTBPjA/TnhT8RCePpI/AAAAAAAACFY/Ze5doLvJaJk/s640/IMGP5360.JPG" width="396" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Zdjęcie tego samego cmentarza od ulicy Jakuba.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-52Fk02LUqBk/TnhT_VszeLI/AAAAAAAACFc/7uTVNS99DP0/s1600/IMGP5361.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-52Fk02LUqBk/TnhT_VszeLI/AAAAAAAACFc/7uTVNS99DP0/s640/IMGP5361.JPG" width="476" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Synagoga Izaaka Jakubowicza przy ulica Kupa.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-mQoetJdBuZA/TnhUAy0HgXI/AAAAAAAACFg/RKeit89UefU/s1600/IMGP5362.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-mQoetJdBuZA/TnhUAy0HgXI/AAAAAAAACFg/RKeit89UefU/s640/IMGP5362.JPG" width="508" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Synagoga Tempel przy Miodowej, na której drzwiach znalazłam ciekawostkę, która dał mi do myślenia.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-W1vATVRa-Qo/TnhUCbnbN_I/AAAAAAAACFk/Bmg2x5yviIQ/s1600/IMGP5365.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-W1vATVRa-Qo/TnhUCbnbN_I/AAAAAAAACFk/Bmg2x5yviIQ/s1600/IMGP5365.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Jak się modlić prawidłowo? Jakich czynności nie wolno wykonywać w niedzielę? Kiedy zapytać księdza a kiedy lepiej nie pytać? &lt;br /&gt;
Czy chrześcijanie też mają takie sympozja? Pewnie tak.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Sama pamiętam, że w niedzielę nie wolno było zamiatać, używać igieł, nożyczek, robić prania itd, bo babcia krzyczała. W niedzielę wielkanocną i Boże Narodzenie nie rozpalała w piecu. Jadło się potrawy przygotowane na zimno. Czy młode pokolenie też pamięta by dzień święty święcić?&lt;br /&gt;
Jeśli chcecie dowiedzieć się jakich czynności nie wolno wykonywać w szabat to zajrzyjcie &lt;a href="http://www.the614thcs.com/25.496.0.0.1.0.phtml"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;tu&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. Mnie bardzo nie pasowałby nr 8 jako, że lubię parzyć świeżo zmieloną kawę :) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-cDNSCqwmxsQ/TnhUFt0WSVI/AAAAAAAACFs/neCeEams2es/s1600/IMGP5366.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-cDNSCqwmxsQ/TnhUFt0WSVI/AAAAAAAACFs/neCeEams2es/s1600/IMGP5366.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;W tym przejściu pomiędzy ulicami Św Józefa a Meisela tez kręcono Listę Schindlera&amp;nbsp;a także inne polskie filmy. Obecnie mieści się tutaj Klub&amp;nbsp;Stajnia.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-2_sX6BcIfLg/TnhUHpp_OEI/AAAAAAAACFw/177N11pxV2g/s1600/IMGP5367.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-2_sX6BcIfLg/TnhUHpp_OEI/AAAAAAAACFw/177N11pxV2g/s1600/IMGP5367.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Wędrówkę po ulicach Estery, Józefa, Wawrzyńca, Izaaka, Jakuba, Sebastiana, Berka itd zakończyłam na Placu Nowym. W okrągłym budynku jest kilkanaście okienek gdzie sprzedawane są słynne zapiekanki z Kazimierza. I ja tam byłam zapiekankę zjadłam i kawą popiłam oraz dopchałam pyszną szarlotką z lodami w Zbliżeniach :)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miłego dnia, nie wiem jak Wy, ale ja mam zamiar wrócić na Kazimierz :)&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-fDs-bQcNFZo/TnhUJa6ioKI/AAAAAAAACF0/VUA0Kw_txPI/s1600/IMGP5369.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-fDs-bQcNFZo/TnhUJa6ioKI/AAAAAAAACF0/VUA0Kw_txPI/s640/IMGP5369.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-1797418379969954539?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/1797418379969954539/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/09/kazimierz-miasto-w-miescie.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/1797418379969954539'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/1797418379969954539'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/09/kazimierz-miasto-w-miescie.html' title='Kazimierz - miasto w mieście.'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-RYO0Qw1uGS0/TnhTT0EQPRI/AAAAAAAACEQ/6i4yYUMLexw/s72-c/IMGP5322.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-5333251834308486060</id><published>2011-09-19T13:12:00.001+02:00</published><updated>2011-09-19T14:26:13.991+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zdjęcia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Hasior- organy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czerwony Klasztor'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jesień'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotoreportaż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Snozka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='atrakcje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spływ Dunajcem'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Trzy Korony'/><title type='text'>Trzy Korony</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-vOuv2qg9gRM/TncBZmBt_gI/AAAAAAAACDQ/qfkQN2ThJMI/s1600/IMGP5386.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-vOuv2qg9gRM/TncBZmBt_gI/AAAAAAAACDQ/qfkQN2ThJMI/s400/IMGP5386.JPG" width="248" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;W Krościenku, przy uliczce o pieknej nazwie Trzy Korony stoi uroczy Domeczek i choć uliczka ta wiedzie pod górę warto w nią wejść nie tylko dlatego, że jest początkiem zielonego szlaku.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-KSl5Iey1Big/TncBbcun9vI/AAAAAAAACDU/yvXoZ7QAscE/s1600/IMGP5389.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://4.bp.blogspot.com/-KSl5Iey1Big/TncBbcun9vI/AAAAAAAACDU/yvXoZ7QAscE/s640/IMGP5389.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Przy uliczce tej mieści się także domowa galeria małżeńska. Niestety jest w niej zakaz robienia fotografii a, że pamięć mam niezbyt dobrą, nie zapamiętałam nazwiska artystów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-puPDtDa4fso/TncBdf-s85I/AAAAAAAACDY/QXj8hYVKNW4/s1600/IMGP5395.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://3.bp.blogspot.com/-puPDtDa4fso/TncBdf-s85I/AAAAAAAACDY/QXj8hYVKNW4/s640/IMGP5395.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Motywacja rodzinna pomogła na tyle, by Chomicza ekipa dotarła w komplecie na szczyt mimo załamań niektórych członków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/--WHYLADnZ-Y/TncBfMyXhsI/AAAAAAAACDc/8lP-vV1frVw/s1600/IMGP5401.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/--WHYLADnZ-Y/TncBfMyXhsI/AAAAAAAACDc/8lP-vV1frVw/s640/IMGP5401.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
I tutaj jeden z nas faktycznie zawołał jak napis pod nazwą przełęczy wskazuje :D&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-gPDQiGDS6ZI/TncBg1dShhI/AAAAAAAACDg/81wQpzaIffw/s1600/IMGP5402.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-gPDQiGDS6ZI/TncBg1dShhI/AAAAAAAACDg/81wQpzaIffw/s1600/IMGP5402.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Widok w stronę Tatr Wschodnich nie był może z najwyższą przejrzystością powietrza, ale był!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-kLW6l3W3jOI/TncBioA5i_I/AAAAAAAACDk/uSfPvd5G3P8/s1600/IMGP5410.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-kLW6l3W3jOI/TncBioA5i_I/AAAAAAAACDk/uSfPvd5G3P8/s640/IMGP5410.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Kiedy prawie 30 lat temu wchodziłam po raz pierwszy na Trzy Korony, nie było tej metalowej konstrukcji. Szło się wąziuteńką ścieżką, która miejscami miała wbite metalowe klamry i łańcuchy, i która była bardzo wąska. Podczas mijania się z innymi turystami trzeba było przyklejać się do ścian. To wystarczało, albowiem turystów w owym czasie było niewielu (tu dodam, że nosili oni skórzane trapery, koszule flanelowe w obowiązkową kratę oraz plecaki i chlebaki wypełnione herbatą w termosie, kanapkami i jajkami na twardo - jeśli komuś udało się upolować prawdziwą czekoladę a nie wyrób czekoladopodobny to mógł na szczycie zawołać jak w Titanic'u - I'm the king of the world!!! ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Jak widać czasy się zmieniły, od dobrej dekady jest prawdziwy boom na turystykę górską, chociaż czasami nijak się to ma z turystyką (ale o tem potem).&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-y-Trw6VgyJI/TncBle3E3lI/AAAAAAAACDo/AzTj4gb_o8M/s1600/IMGP5423.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-y-Trw6VgyJI/TncBle3E3lI/AAAAAAAACDo/AzTj4gb_o8M/s1600/IMGP5423.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Widok na Czerwony Klasztor a niżej na Sokolicę w jesiennych barwach buczynowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-TjfZgbX-wtM/TncBnmWABKI/AAAAAAAACDs/f58d-tIYWcw/s1600/IMGP5427.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="404" src="http://4.bp.blogspot.com/-TjfZgbX-wtM/TncBnmWABKI/AAAAAAAACDs/f58d-tIYWcw/s640/IMGP5427.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-1SGiiF73I5I/TncBpVp5OZI/AAAAAAAACDw/sXnq9qOcY_U/s1600/IMGP5429.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-1SGiiF73I5I/TncBpVp5OZI/AAAAAAAACDw/sXnq9qOcY_U/s640/IMGP5429.JPG" width="430" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Z7aPl4dEkcA/TncBrRufhJI/AAAAAAAACD0/WldDqctVkKI/s1600/IMGP5430.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="490" src="http://1.bp.blogspot.com/-Z7aPl4dEkcA/TncBrRufhJI/AAAAAAAACD0/WldDqctVkKI/s640/IMGP5430.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Znowu były problemy z moimi dziećmi, które przeczytawszy wszystkie zakazy i nakazy na tablicach informacyjnych dot. zachowania się w Pienińskim Parku Narodowym niemalże żądały od nas egzekwowania tychże&amp;nbsp;i karania nieposłusznych turystów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Mamo, oni idą z PSEM!!! Powiedz im coś, przecież tam był znak, że nie wolno! No i co miałam robić? Lecieć za wesoła rodzinką, która ignoruje wszelkie znaki, a jej głowa oświadcza radośnie swojemu potomstwu, że, cytuję "zakazy są po to, żeby je łamać"...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Dlaczego ci państwo coś zrywają z drzewa? Co to jest?&lt;br /&gt;
- To leszczyna, ma orzechy, które jedzą wiewiórki i niektóre ptaki.&lt;br /&gt;
- To dlaczego oni zrywają? Dopytywał najmłodszy.&lt;br /&gt;
- Bo są bardzo dobre. Opowiedziała para w wieku około emerytalnym.&lt;br /&gt;
- Tak, tym lepsze, że zerwane w parku narodowym! Juz nie wytrzymałam.&lt;br /&gt;
- To ja też chcę! Domagało się me dziecko na co głośno i wyraźnie odpowiedziałam&lt;br /&gt;
- Tu jest zakaz zrywania czegokolwiek, jeszcze nas stać by kupić orzechy w sklepie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Że o klapkach na obcasach nie wspomnę, bo to najmniej szkodliwy dla przyrody aspekt nowoczesnej turystyki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Schodząc w dół, ponownie ulicą Trzech Koron, zawinęłam do maleńkiego kościółka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-aaz5D6ozfoE/TncBumN4auI/AAAAAAAACD8/NazM-2CLYTk/s1600/IMGP5458.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="425" src="http://4.bp.blogspot.com/-aaz5D6ozfoE/TncBumN4auI/AAAAAAAACD8/NazM-2CLYTk/s640/IMGP5458.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-mQX9obwoU7Y/TncBtB9sBRI/AAAAAAAACD4/tY6tSVzFdIY/s1600/IMGP5457.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-mQX9obwoU7Y/TncBtB9sBRI/AAAAAAAACD4/tY6tSVzFdIY/s400/IMGP5457.JPG" width="342" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A na deser zatrzymaliśmy się na Snozce, by posłuchać jak grają wielkie wietrzne organy Hasiora. Juz kiedyś wspominałam o nich z racji planu ich usunięcia wystosowanego przez jedną z radnych PiS. Na szczęście protest był natychmiastowy i organy nie tylko się ostały ale też zostały odnowione :-) Zniknęła tablica z haniebnym ponoć napisem, że to synom socjalizmu za budowanie państwa takiegoż&amp;nbsp;w podzięce ta rzeźba.&amp;nbsp; Jak dla mnie napis mógł zostać, takie "zacieranie znaków" kojarzy mi się z tworzeniem białych plam w historii, no ale to juz moje zdanie ;) Cieszę się, że organy stoją i już. Niestety chociaż dął porywisty wiater, to ani nie świsnęły...&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-8l9Pk9iFGqo/TncBwSkOC3I/AAAAAAAACEA/ZP_swwVPG0c/s1600/IMGP5462.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://3.bp.blogspot.com/-8l9Pk9iFGqo/TncBwSkOC3I/AAAAAAAACEA/ZP_swwVPG0c/s400/IMGP5462.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-eGRvhAdG7VU/TncBxo7vBxI/AAAAAAAACEE/MvXd0DMHVlg/s1600/IMGP5466.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-eGRvhAdG7VU/TncBxo7vBxI/AAAAAAAACEE/MvXd0DMHVlg/s640/IMGP5466.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--SEg4aAQNuc/TncBzMG29dI/AAAAAAAACEI/gsh6mOxai0I/s1600/IMGP5467.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/--SEg4aAQNuc/TncBzMG29dI/AAAAAAAACEI/gsh6mOxai0I/s320/IMGP5467.JPG" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Miłego dnia :)&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-5333251834308486060?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/5333251834308486060/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/09/trzy-korony.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/5333251834308486060'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/5333251834308486060'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/09/trzy-korony.html' title='Trzy Korony'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-vOuv2qg9gRM/TncBZmBt_gI/AAAAAAAACDQ/qfkQN2ThJMI/s72-c/IMGP5386.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-4259455470584371349</id><published>2011-09-09T16:33:00.002+02:00</published><updated>2011-09-09T18:53:26.374+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zabytki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotoreportaż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='atrakcje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kraków'/><title type='text'>O Krakowie ta piosenka.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Urwałam się na jednodniowe wakacje. Sama, samiuteńka. Do miasta, z którym łączą mnie wspomnienia od wczesnego dzieciństwa.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-EK6TsWhWJSY/TmndW3XkgSI/AAAAAAAACBQ/XOxb1SnJ0og/s1600/IMGP5204.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-EK6TsWhWJSY/TmndW3XkgSI/AAAAAAAACBQ/XOxb1SnJ0og/s320/IMGP5204.JPG" width="220" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Przywitał mnie deszczem, ten Kraków ;) Ale co tam! Wędrowałam od Kleparza tam gdzie mnie nogi niosły. Kamienica na rogu Długiej i Basztowej. Przykład architektury modernistycznej gdzie obecnie znajduje się wydawnictwo literackie. Jak wyczytałam, budynek ten ma jeden z pierwszych stropów żelbetonowych w Krakowie. Wyspiański miał ofertę wykończenia wnętrz ale ze względu na podupadające zdrowie wycofał się z projektu. Dekoracji jednej z sal wykonał Józef Mehoffer. Niestety budynek nie jest dostępny dla zwiedzających :(&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-qc12_3LP0vY/TmndY5HTbLI/AAAAAAAACBU/NDzDFzPRZL0/s1600/IMGP5205.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-qc12_3LP0vY/TmndY5HTbLI/AAAAAAAACBU/NDzDFzPRZL0/s640/IMGP5205.JPG" width="384" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A tam już jesień, w tym Krakowie.... Zawsze wcześniej niz u nas spadają kasztany z drzew.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-LvSc6FTZQhA/TmndbDLZudI/AAAAAAAACBY/MxXY4Q5qekA/s1600/IMGP5206.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-LvSc6FTZQhA/TmndbDLZudI/AAAAAAAACBY/MxXY4Q5qekA/s640/IMGP5206.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Nie wiem jak tam karmią ale spodobał mi się szyld tej restauracji.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-MMqR8Fj5qNw/TmpEaxQ-WMI/AAAAAAAACDM/kzXs_CzygM0/s1600/IMGP5207.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-MMqR8Fj5qNw/TmpEaxQ-WMI/AAAAAAAACDM/kzXs_CzygM0/s640/IMGP5207.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A o tym sklepie pomyślałam, że żywcem z "Lalki" wyjęty i zaraz pojawi się w drzwiach subiekt w zarękawkach :)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-PoUyps7uqec/Tmndd4UcSHI/AAAAAAAACBg/DCuuU_NPWpE/s1600/IMGP5208.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-PoUyps7uqec/Tmndd4UcSHI/AAAAAAAACBg/DCuuU_NPWpE/s400/IMGP5208.JPG" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Kościołów w tym mieście dostatek. Minęłam kościół Św. Marka na Długiej.&amp;nbsp;A ten choć otwarty odrzucił mnie - zapachem... W przedsionku kościoła Św. Tomasza spali jeszcze, żeby nie obrazić tych panów, kloszardzi po mocno zakrapianym wieczorze...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Y3KZ8cOvFlA/TmoV9j_On2I/AAAAAAAACDI/hDzzOF8_wd8/s1600/IMGP5211.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-Y3KZ8cOvFlA/TmoV9j_On2I/AAAAAAAACDI/hDzzOF8_wd8/s400/IMGP5211.JPG" width="263" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;Przemknęłam pustym Rynkiem nie zawracając sobie głowy oklepanymi obiektami położonymi na tymże bezludziu ;-)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-zlZilmEDo-c/TmndgGPStUI/AAAAAAAACBk/6A0PUNsMv5w/s1600/IMGP5213.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-zlZilmEDo-c/TmndgGPStUI/AAAAAAAACBk/6A0PUNsMv5w/s640/IMGP5213.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;O zdjęciu Kolegiaty Św Anny z zewnątrz mogłam sobie tylko pomarzyć. Wymaga użycia szerokokątnego obiektywu. W środku natomiast wolno robić zdjęcia bez lampy błyskowej. Tu ołtarz główny.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-aYV8YdilpRg/Tmndi5ot8iI/AAAAAAAACBo/uBtEP1T6Bxw/s1600/IMGP5217.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-aYV8YdilpRg/Tmndi5ot8iI/AAAAAAAACBo/uBtEP1T6Bxw/s640/IMGP5217.JPG" width="452" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Następnie podążyłam do kolebki wiedzy - Collegium Maius, żeby choć nieuczona, to jednak ma noga, stanęła na tym gruncie ;)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-72EJRJf_kqk/TmndmDYtT5I/AAAAAAAACBs/S8WxLxych8w/s1600/IMGP5219.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-72EJRJf_kqk/TmndmDYtT5I/AAAAAAAACBs/S8WxLxych8w/s640/IMGP5219.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-DFX2RTXzh-8/Tmndn_OnUuI/AAAAAAAACBw/ScDwuuRYmE0/s1600/IMGP5220.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-DFX2RTXzh-8/Tmndn_OnUuI/AAAAAAAACBw/ScDwuuRYmE0/s400/IMGP5220.JPG" width="232" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Panie Profesorze, czy takie zajęcie przystoi uczonej głowie?&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-FKVx0Buu3pw/TmndrL_NWVI/AAAAAAAACB0/c6lz7HXaPmM/s1600/IMGP5226.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://4.bp.blogspot.com/-FKVx0Buu3pw/TmndrL_NWVI/AAAAAAAACB0/c6lz7HXaPmM/s640/IMGP5226.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;Następnie w pobliżu kolejnego kościoła odkryłam instalację Spiderman'a przy pomniku Mikołaja Zyblikiewicza (ten pomnik przy klasztorze Franciszkanów w tle przedstawia Dietla)&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-g434xTZIgJA/Tmndu4rmmdI/AAAAAAAACB4/Qwho_qDjiZY/s1600/IMGP5227.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-g434xTZIgJA/Tmndu4rmmdI/AAAAAAAACB4/Qwho_qDjiZY/s640/IMGP5227.JPG" width="500" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
A to jest zdjęcie, o którym marzyłam w projekcie 365 dni foto -&amp;nbsp; temat monochromatyczny :)&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-mhTZC2RmOFk/TmndwlvSTFI/AAAAAAAACB8/0Lj0AQQK--Q/s1600/IMGP5228.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-mhTZC2RmOFk/TmndwlvSTFI/AAAAAAAACB8/0Lj0AQQK--Q/s640/IMGP5228.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Wyskoczywszy na ulicę Dominikańską stwierdziłam, że nadarza się niesamowita okazja, której zrobię tu reklamę ;-) &lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-AUDDEcVlBtU/Tmnd0jCldqI/AAAAAAAACCA/9dhohYqvTHM/s1600/IMGP5228+-+Kopia.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="482" src="http://1.bp.blogspot.com/-AUDDEcVlBtU/Tmnd0jCldqI/AAAAAAAACCA/9dhohYqvTHM/s640/IMGP5228+-+Kopia.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Czy nie fajnie zamieszkać by w domu Długosza?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdzieś tam mam, naturalnie, zdjęcie klasztoru OO Dominikanów z kościołem Św Trójcy (mało podobnym do Trinity na dolnym Manhattanie ;) ale juz kolejny kościół mnie "napastował", to weszłam do środka Św Piotra i Pawła.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-F-dZ_E7eRH0/Tmnd2yglgUI/AAAAAAAACCE/7JdU61SfuEw/s1600/IMGP5231.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-F-dZ_E7eRH0/Tmnd2yglgUI/AAAAAAAACCE/7JdU61SfuEw/s640/IMGP5231.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Widzicie tą belkę? Wisi na wysokości ok 47 metrów jak dowiedziałam się od pani, której przyznałam się do władania językiem polskim. Zauważyłam także grupkę ludzi skupionych przed ołtarzem głównym. Pani wyjaśniła, że to pokaz profesora fizyki i już nie musiała dodawać, że polega na demonstracji wahadła Foucalta. Ciotka Wiki, powiedziała, że to najdłuższe wahadło w Polsce a pokazy faktycznie odbywają się co czwartek :)))&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Kochani, czegóż to się nie wymyśla po krakowskich świątyniach dla przyciągnięcia turystyki! &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Mozna tam także zobaczyć kryptę z grobem Piotra Skargi.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-9ZjmSaQVUvU/Tmnd8IRS8mI/AAAAAAAACCI/9ReIO00QTQ4/s1600/IMGP5236.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="435" src="http://4.bp.blogspot.com/-9ZjmSaQVUvU/Tmnd8IRS8mI/AAAAAAAACCI/9ReIO00QTQ4/s640/IMGP5236.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Fasadę tego największego zabytkowego kościoła otaczają charakterystyczne figury 12 apostołów umieszczonych na ogrodzeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-NwIL1eLaNAs/Tmnd_vscmtI/AAAAAAAACCM/YWOnB6GEavs/s1600/IMGP5239.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-NwIL1eLaNAs/Tmnd_vscmtI/AAAAAAAACCM/YWOnB6GEavs/s640/IMGP5239.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-zdJzOWTsTIA/TmneBSMG8QI/AAAAAAAACCQ/YLAWu5goN2Y/s1600/IMGP5244.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="206" src="http://2.bp.blogspot.com/-zdJzOWTsTIA/TmneBSMG8QI/AAAAAAAACCQ/YLAWu5goN2Y/s320/IMGP5244.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Jak dobry cwibak nadziany ten Kraków kościołami - rodzynkami. Tu ewangelicki kościół Św Marcina rozpycha się na kamienice.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-JQLfzvn7O8k/TmneFchTceI/AAAAAAAACCU/-5KejEkeusg/s1600/IMGP5245.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-JQLfzvn7O8k/TmneFchTceI/AAAAAAAACCU/-5KejEkeusg/s640/IMGP5245.JPG" width="425" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Po drodze&amp;nbsp; weszłam do uroczego i bardzo starego kościółka Św Idziego ( XIV w), który jest niesamowicie skromny i z zewnątrz jak i w środku. Księża muszą tam nieźle naginać głowy by wyjść z zakrystii miniaturowymi drzwiami.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-hQGrkkcSPPw/TmneiN1sxuI/AAAAAAAACCY/8eSZO0VcbjA/s1600/IMGP5250.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-hQGrkkcSPPw/TmneiN1sxuI/AAAAAAAACCY/8eSZO0VcbjA/s640/IMGP5250.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A potem mamy juz Wawel, gdzie królowie i królowe nie śmiali jeździć pojazdami wyższymi niż 2,9 m ;)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-WSlN9EKOMLU/Tmner7soquI/AAAAAAAACCc/YXJgf27hC0Q/s1600/IMGP5252.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-WSlN9EKOMLU/Tmner7soquI/AAAAAAAACCc/YXJgf27hC0Q/s640/IMGP5252.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Na Wawelu jest wiele miejsc skąd podziwiać można panoramę. Wejścia na wszystkie dostępne wieże oraz do krypt i kaplic są płatne i bardziej opłaca się kupić bilet na wszystkie wstępy niż pojedyncze. Mnie wystarczył taras widokowy :)))&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-xol77qa21ww/TmnetfDWGxI/AAAAAAAACCg/ASleSOoIEVQ/s1600/IMGP5258.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-xol77qa21ww/TmnetfDWGxI/AAAAAAAACCg/ASleSOoIEVQ/s640/IMGP5258.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;No przecież nie mogłam odmówić sobie zdjęcia mamucich resztek w tak zacnym otoczeniu.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-E8kVKQfInbs/TmnevVe65NI/AAAAAAAACCk/YUjJka9-Dpo/s1600/IMGP5261.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="532" src="http://3.bp.blogspot.com/-E8kVKQfInbs/TmnevVe65NI/AAAAAAAACCk/YUjJka9-Dpo/s640/IMGP5261.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Ply9JP6CjAk/Tmnewn6rSCI/AAAAAAAACCo/Ywoh8cNqx8Y/s1600/IMGP5262.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="201" src="http://3.bp.blogspot.com/-Ply9JP6CjAk/Tmnewn6rSCI/AAAAAAAACCo/Ywoh8cNqx8Y/s320/IMGP5262.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Królewskie rzygacze jak widać można zamieszkiwać i to całkiem za darmo ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-fi1P6pKYwmI/TmneyMwut1I/AAAAAAAACCs/Ohk-QxWhlto/s1600/IMGP5264.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-fi1P6pKYwmI/TmneyMwut1I/AAAAAAAACCs/Ohk-QxWhlto/s640/IMGP5264.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Nie, nie przepędzałam tłumów. Nie, nie czekałam aż&amp;nbsp; wycieczki przejdą&amp;nbsp;w inne miejsce. Po prostu Kraków łapie oddech po gorączce lata i zbiera siły przed jesienią - byłam zdumiona tą pustką, zdumiona i niesamowicie ucieszona :)&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-RA3MFw1pXMI/Tmnezw8zQmI/AAAAAAAACCw/AHuSKq3zDlg/s1600/IMGP5270.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-RA3MFw1pXMI/Tmnezw8zQmI/AAAAAAAACCw/AHuSKq3zDlg/s400/IMGP5270.JPG" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Ale zdumienie nie osłabiło mej wścibskiej natury i dzięki "długiemu oku", udało mi się złapać trochę dziczy i nieporządku&amp;nbsp;w centrum zabytkowego miejsca :)&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-gLjLGNTm2xs/Tmne1eEeBgI/AAAAAAAACC0/qTPtfdUJrAs/s1600/IMGP5271.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="123" src="http://1.bp.blogspot.com/-gLjLGNTm2xs/Tmne1eEeBgI/AAAAAAAACC0/qTPtfdUJrAs/s200/IMGP5271.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-_cmH-_EOvYc/Tmnfa6a6SqI/AAAAAAAACDA/D867EbRV13U/s1600/IMGP5254.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="278" src="http://2.bp.blogspot.com/-_cmH-_EOvYc/Tmnfa6a6SqI/AAAAAAAACDA/D867EbRV13U/s400/IMGP5254.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Makieta zamku (pamiętajcie Wawel to zamek obronny, nie pałac) ma informacje w kilku językach.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-bnDOevpvjH0/Tmne3b-VUZI/AAAAAAAACC4/xx0qICVD0Po/s1600/IMGP5274.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-bnDOevpvjH0/Tmne3b-VUZI/AAAAAAAACC4/xx0qICVD0Po/s1600/IMGP5274.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
No i powiedzcie jak mozna nie kochać tego miasta, gdzie na jesieni jedne kasztanowce owocują a te, które już zrzuciły owoce, kwitną na nowo?&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-YOXzyP8kZhg/Tmne41ZSzWI/AAAAAAAACC8/zxALkPYmQnc/s1600/IMGP5277.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-YOXzyP8kZhg/Tmne41ZSzWI/AAAAAAAACC8/zxALkPYmQnc/s320/IMGP5277.JPG" width="222" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Jak nie kochać miasta, które ufundowało wiernemu Dżokowi pomnik w pobliżu Ronda Grunwaldzkiego gdzie zginął jego pan, a gdzie on sam oczekiwał jego powrotu przez ponad rok nim odszedł do wieczności?&lt;br /&gt;
Jak nie zachwycać się nim na nowo znajdując masę szczegółów, które poprzednio przeoczyło się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To moja Mekka, do której wróciłam z prawdziwą radością :) To ulice, którymi wczoraj szłam jeszcze wiele godzin przed siebie. Wróciłam ostatnim autobusem, jak wtedy gdy miałam naście lat i gdy włóczyłam się po Krakowie przy każdej okazji :)))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A jeszcze miałam czas spotkać się z dwiema świetnymi dziewczynami - dziękuję Wam :*&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W następnej odsłonie krakowski Kazimierz, bo jakżeby inaczej!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozdrawiam :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-4259455470584371349?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/4259455470584371349/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/09/o-krakowie-ta-piosenka.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/4259455470584371349'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/4259455470584371349'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/09/o-krakowie-ta-piosenka.html' title='O Krakowie ta piosenka.'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-EK6TsWhWJSY/TmndW3XkgSI/AAAAAAAACBQ/XOxb1SnJ0og/s72-c/IMGP5204.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-6556438258787927734</id><published>2011-09-06T13:30:00.001+02:00</published><updated>2011-09-06T13:31:22.495+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='foto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotoreportaż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wieś'/><title type='text'>Chcę wyjechać na wieś,</title><content type='html'>Chcę wyjechać tam,&lt;br /&gt;
Malutkie&amp;nbsp;żabki na koc brać&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-fmVEYGfXFLw/TmX7TmpzBpI/AAAAAAAACA0/enBh6MlgXnU/s1600/IMGP5141.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="428" src="http://2.bp.blogspot.com/-fmVEYGfXFLw/TmX7TmpzBpI/AAAAAAAACA0/enBh6MlgXnU/s640/IMGP5141.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Ogniska poczuć żar&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ogpxEiPdUV8/TmX7WiMjALI/AAAAAAAACA4/YNcCxi_pdkQ/s1600/IMGP5144.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-ogpxEiPdUV8/TmX7WiMjALI/AAAAAAAACA4/YNcCxi_pdkQ/s640/IMGP5144.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Oraz pieczonej kiełbasy smak&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-zkLbi6Ibb4M/TmX7Ypmd76I/AAAAAAAACA8/zzmAfwu4lS4/s1600/IMGP5148.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-zkLbi6Ibb4M/TmX7Ypmd76I/AAAAAAAACA8/zzmAfwu4lS4/s640/IMGP5148.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Chcę w nieruchomej trawie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Pb8a5YSYBSE/TmX7abs6bXI/AAAAAAAACBA/bU4v7SjwcxM/s1600/IMGP5170.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="438" src="http://1.bp.blogspot.com/-Pb8a5YSYBSE/TmX7abs6bXI/AAAAAAAACBA/bU4v7SjwcxM/s640/IMGP5170.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Zobaczyć świerszcza twarz&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Kh7qOLLm358/TmX7cq_CWrI/AAAAAAAACBE/OyNydnQ-BBA/s1600/IMGP5175.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="446" src="http://4.bp.blogspot.com/-Kh7qOLLm358/TmX7cq_CWrI/AAAAAAAACBE/OyNydnQ-BBA/s640/IMGP5175.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Popatrzeć krowie prosto w pysk&lt;br /&gt;
I&amp;nbsp; żeby wsiowy czar długo nie prysł :)))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A ta grubaska&amp;nbsp;z trudem zmieściła&amp;nbsp;się do obrazka ;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-cz21TVbciqw/TmX7eh6H4DI/AAAAAAAACBI/wybkpeyKpck/s1600/IMGP5181.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-cz21TVbciqw/TmX7eh6H4DI/AAAAAAAACBI/wybkpeyKpck/s640/IMGP5181.JPG" width="488" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobrze jest mieć Wujka na wsi :)))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozdrawiam serdecznie :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-6556438258787927734?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/6556438258787927734/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/09/chce-wyjechac-na-wies.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/6556438258787927734'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/6556438258787927734'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/09/chce-wyjechac-na-wies.html' title='Chcę wyjechać na wieś,'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-fmVEYGfXFLw/TmX7TmpzBpI/AAAAAAAACA0/enBh6MlgXnU/s72-c/IMGP5141.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-4607357206079281634</id><published>2011-08-31T14:08:00.001+02:00</published><updated>2011-08-31T14:08:47.850+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='codzienność'/><title type='text'>Ekscytacja.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-zqKPnzHUP9U/Tl4hK7ph7cI/AAAAAAAACAo/b-tTeApYinY/s1600/IMGP5022.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://2.bp.blogspot.com/-zqKPnzHUP9U/Tl4hK7ph7cI/AAAAAAAACAo/b-tTeApYinY/s400/IMGP5022.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Panuje w naszym domu od wczoraj. Wywieszono listy uczniów klas pierwszych. Latamy więc, czytamy, dzwonimy do znajomych, porównujemy i już wiemy, że zaraz się zacznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaginiony Miki odnalazł się na właściwej liście klasy Id. Niezbyt zainteresowany Karol wie już, że jego wychowawcą bedzie nauczyciel, który uczył historii tatusia (dobrze, ze się nie zdziwił, że nauczyciel przeżył ;P) Natomiast Wiktor jeszcze nie za bardzo chyba łapie, że wszystko co w szkole znał zostawił za sobą, bo oto za moment ruszy nauka w klasie IV.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-AFOKbInvsGw/Tl4hMZ4Q7NI/AAAAAAAACAs/EcSi4xKeP5w/s1600/IMGP5034.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="462" src="http://1.bp.blogspot.com/-AFOKbInvsGw/Tl4hMZ4Q7NI/AAAAAAAACAs/EcSi4xKeP5w/s640/IMGP5034.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Tak więc jesień mamy mimo kalendarzowego lata. Dzisiejsza noc była bardzo chłodna. Tak chłodna, że skutecznie oziębiła powietrze. Mimo słonecznego dnia w powietrzu nadal podszczypuje ziąb i tylko 23 stopnie... Chomik powie - było przywyknąć - i tutaj będzie miał rację. Lata jakby nie było... Nie licząc ostatnich 2 tygodni i wyjazdu na Chorwację, raczej marzłam niż się grzałam :(&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Zxs8nDp5A_c/Tl4hIssaOEI/AAAAAAAACAk/Lyl47l1GUxA/s1600/IMGP4804.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://3.bp.blogspot.com/-Zxs8nDp5A_c/Tl4hIssaOEI/AAAAAAAACAk/Lyl47l1GUxA/s400/IMGP4804.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Obyśmy mieli tą światłość podczas 10 miesięcy roku szkolnego. Oby nasze akumulatorki nie padły a nasze nerwy wytrzymały zawirowania, którym mogą ulec nasi synowie w szkole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-oVwgaGu3mPY/Tl4hGrQLN2I/AAAAAAAACAg/pqwew8Ly1lE/s1600/IMGP3831-1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-oVwgaGu3mPY/Tl4hGrQLN2I/AAAAAAAACAg/pqwew8Ly1lE/s640/IMGP3831-1.JPG" width="425" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;To przysiądę na chwilkę jeszcze nim zacznę latać z prędkością światła między obowiązkami domowymi, szoferowaniem i własnymi korkami :)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Pozdrawiam Was, i tym którzy jeszcze mają do czynienia z rokiem szkolnym zycze tego samego co sobie - przetrwania w dobrej formie :)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-4607357206079281634?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/4607357206079281634/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/08/ekscytacja.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/4607357206079281634'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/4607357206079281634'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/08/ekscytacja.html' title='Ekscytacja.'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-zqKPnzHUP9U/Tl4hK7ph7cI/AAAAAAAACAo/b-tTeApYinY/s72-c/IMGP5022.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-3686440576966952688</id><published>2011-08-29T16:20:00.000+02:00</published><updated>2011-08-29T16:20:23.964+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='codzienność'/><title type='text'>Pod wpływem.</title><content type='html'>Odkąd używam internetu jestem pod wpływem życia innych osób. Niekoniecznie ten wpływ ma jakiś wydźwięk w moim życiu, nie zmieniam niczego na siłę ale przyznam, że wiele korzystam z doświadczeń innych ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem, że nie piszę&amp;nbsp;wiele o moich synach. Nie dlatego, ze nie są dla mnie ważni. To dlatego, że uważam moje dzieci za dzieci normalne, zwyczajne, przeciętne. Pewnie, że każdy z nich ma jakieś cechy i zalety godne uwypuklenia ale niekoniecznie muszę pisać wszem i wobec, że tak jest. Jestem dumna z ich osiagnieć ale nie przysłaniają mi one wad moich synów. Może chciałabym móc powiedzieć o nich o wiele więcej dobrego, tak jak naturalnie każda mama chce? Chwalę ich za postępy, jest mi smutno i czuję rozczarowanie kiedy coś przeskrobią lub zawiodą nas ale nigdy nie czułam potrzeby mówienia o dzieciach ze wszystkimi dookoła. Jakieś wzmianki, wymiana paru uwag i tyle. Nigdy nie miałam poczucia by moi synowie w jakiś sposób należeli do mnie. Nawet gdy jako niemowlęta byli&amp;nbsp;tak bardzo ode mnie zależni, traktowałam ich jako osobne istoty ludzkie. Miałam i nadal miewam syndrom mamy-kwoki,&amp;nbsp;dzięki zdrowemu rozsądkowi&amp;nbsp;udaje mi się nie popaść w obsesję.&amp;nbsp;Nie mam wobec nich wygórowanych wymagań. Nie mogę, po prostu nie mogę, bo sama sobie nie stawiałam nigdy poprzeczek powyżej moich możliwości. Mam chęć pomagać, wspierać i zachęcać co też czynię ale nie uważam, że muszą robić wszystko doskonale i perfekcyjnie. Są jacy są i takimi ich akceptuję i kocham.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mają domowe obowiązki, które wykonują z szemraniem, ale im nie odpuszczam, bo uważam, że powinni być przyzwyczajeni do tego co czeka ich w dorosłym życiu. Nie ma mozliwości by wyszli z domu w czasie wakacji nie pościeliwszy łóżek za sobą. To taki przykład codziennych obowiązków, do których nalezy też odkurzanie, wynoszenie śmieci, utrzymywanie porządku w ich pokojach, robienie drobnych zakupów i pomaganie przy pracach koło domu (ostatnio układalismy wspólnie drewno opałowe).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz najmłodszy idzie do pierwszej klasy. Czeka nas wytężony rok pracy i obowiązków, które trzeba zaakceptować. Nie mam obaw, Mikołaj jest dobrze przygotowany do zmiany otoczenia z przedszkolnego na szkolne. Bardzo szybko łapie kontakt z innymi dziećmi. Pisze i czyta chociaż ja niewiele się do tego przyczyniłam :) Po prostu był ciekawy i z ciekawości dotarł do tych umiejętności przy pomocy przedszkola i naszej. Nauczył się liczyć grając z nami w karty i nie mam wcale wyrzutów sumienia, ze w taki sposób poznał liczby dodatnie i ujemne (zresztą starsi chłopcy w podobnych okolicznościach się z nimi zapoznali). &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gorzką pigułkę połknąć musiałam na koniec roku szkolnego kiedy to najstarszy przyniósł na świadectwie 3 z angielskiego. No i trudno, nie zaciągnę go na siłę do czegoś czego nie lubi. Nie znaczy to, że teraz nagle odpuszczę mu i machnę ręką. Wymagania nadal będą na tym samym poziomie ale wiem już na 100% że nie jestem w stanie sprawić by lubił uczyć się tego języka. Może kiedyś będzie chciał wiedzieć o czym śpiewają jego idole, może :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Średni ma zawsze najgorzej&amp;nbsp;;) W naszym przypadku widać to jak na dłoni. Od początku musiał dorastać do tego starszego by po 3 latach nie być juz najmłodszym pośród rodzeństwa. Dzięki temu jest bardzo elastyczny w uczuciach, aż za bardzo ;) Z jednej skrajności potrafi w kilka sekund przelecieć całą skalę do&amp;nbsp; następnej. Potrafi też zabić swoim uporem. Na pewno świetnie pójdzie mu przystosowanie się do wielu nauczycieli w czwartej klasie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mam pojęcia na kogo wyrosną. Chciałabym, żeby w zyciu zajmowali się tym&amp;nbsp; co ich interesuje, by praca przynosiła im satysfakcję. Uważam, że nie ma gorszego wyboru niz nietrafiony zawód, który wykonuje się z przymusem by przeżyć. Sama przerabiałam taka sytuację i nie życzę nikomu. Nie wiem czy zostana tutaj, w naszym mieście. Nie mam takiej gwarancji teraz gdy granice stoją przed nimi otworem. Chciałabym, żeby byli szczęśliwi i żyli w zgodzie ze sobą.&amp;nbsp; Karol chciałby być kucharzem. To może być dobry pomysł - dużo czasu spędza w kuchni. Nie tylko na pozycji łasucha. Pomaga i faktycznie jest zainteresowany procesem powstawania potraw. Sam potrafi przygotować całkiem sporo i chociaż robi to na razie niezdarnie, to widzę, że ma w tym przyjemność.&lt;br /&gt;
Wiktor i Mikołaj są bardzo sprawni fizycznie. Mają też uzdolnienia muzyczne. Wiktor gra na gitarze klasycznej a Mikołaj tańczy i śpiewa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę, że mając trójkę dzieci mam tyle zajęć związanych z nimi, że po prostu tutaj nie chce mi się już o tym aspekcie życia wspominać. Pewne zajęcia są bowiem bardzo monotonne (stosy prania), niektóre zupełnie nielubiane przeze mnie (odpytywanie i sprawdzanie zadań), a niektóre wielce irytujace (odkładanie wywleczonych szklanek do zmywarki), no ale taka jest codzienność z trójką dzieci w domu - bardzo absorbująca. Mam też wrażenie, że skoro dzieci są odrębnymi istotami, to kiedyś opuszczą nas i zostaniemy znowu sami, tak jak na początku małżeństwa. Dlatego też dbamy o to by mieć jakieś swoje i tylko swoje zajęcia. Od czasu do czasu urywamy się z domu (teraz mamy już łatwiej, bo nikogo nie trzeba zatrudniać do opieki) i spędzamy czas na randkach :) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedno jest pewne, mimo, że jestem pełnoetatową kurą domową, nie żyję tylko dziećmi i domem. I niech tak zostanie, dla równowagi i komfortu każdego z nas :) Pewnie, że czasami wyrzucam sobie, że mogłabym dać dzieciom więcej siebie, ale nie zawsze to się udaje. Nie jestem ideałem, mam wzloty i upadki. Ale wiecie co? Mam wrażenie, że więcej jest na plusie niż pod kreską - stanowimy szczęśliwą rodzinę :)))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-BzeCOA8w8rY/TlugBEdvNcI/AAAAAAAACAc/Mw4T_zsF708/s1600/IMGP3606.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-BzeCOA8w8rY/TlugBEdvNcI/AAAAAAAACAc/Mw4T_zsF708/s1600/IMGP3606.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-3686440576966952688?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/3686440576966952688/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/08/pod-wpywem.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/3686440576966952688'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/3686440576966952688'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/08/pod-wpywem.html' title='Pod wpływem.'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-BzeCOA8w8rY/TlugBEdvNcI/AAAAAAAACAc/Mw4T_zsF708/s72-c/IMGP3606.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-1234416435816946703</id><published>2011-08-23T22:10:00.001+02:00</published><updated>2011-08-24T16:16:30.238+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zdjęcia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='codzienność'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lato'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ogródek'/><title type='text'>Dziwne,</title><content type='html'>że od nadmiaru piękna nie umiera się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-y5RZ-OFCAO8/TlQDgv-4bvI/AAAAAAAACAE/Rpc6R86priU/s1600/IMGP4700.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://4.bp.blogspot.com/-y5RZ-OFCAO8/TlQDgv-4bvI/AAAAAAAACAE/Rpc6R86priU/s640/IMGP4700.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-EQGGNQ9J-AI/TlQDn2o0yaI/AAAAAAAACAI/cy1MtiAPkS4/s1600/IMGP4827.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-EQGGNQ9J-AI/TlQDn2o0yaI/AAAAAAAACAI/cy1MtiAPkS4/s1600/IMGP4827.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-hRHgChEfiUg/TlQDpRL1AaI/AAAAAAAACAM/nQ4Yy-CYf5U/s1600/IMGP4860.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://4.bp.blogspot.com/-hRHgChEfiUg/TlQDpRL1AaI/AAAAAAAACAM/nQ4Yy-CYf5U/s640/IMGP4860.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-1dOMuw9XW6w/TlQDe_htw0I/AAAAAAAACAA/oJjHYwQ45Xw/s1600/IMGP4586.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-1dOMuw9XW6w/TlQDe_htw0I/AAAAAAAACAA/oJjHYwQ45Xw/s400/IMGP4586.JPG" width="264" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-_No1BG8IKaI/TlQDqufxPoI/AAAAAAAACAQ/U8AxwKW32AI/s1600/IMGP4702-1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-_No1BG8IKaI/TlQDqufxPoI/AAAAAAAACAQ/U8AxwKW32AI/s1600/IMGP4702-1.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-JH4Fk7Yxe48/TlQDr3g02pI/AAAAAAAACAU/OtFCFnMbKGs/s1600/IMGP4719-1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-JH4Fk7Yxe48/TlQDr3g02pI/AAAAAAAACAU/OtFCFnMbKGs/s640/IMGP4719-1.JPG" width="440" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Ale to dobrze, bo w sumie kto zachwycałby się tym wszystkim?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Historia pewnej listewki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była odziana we włosy zielone od czubka korony po stóp korzenie lecz zdarto z niej kiedyś szarą sukienkę i potem&amp;nbsp;słonce zgasło. Rozsypała się na deski, deseczki, listewki i w stosy ją ułożono. Cierpliwie czekała na zmiany w zakurzonym magazynie. Aż przyszedł ktoś i wyciągnął najmniejszą jej część z zakamarka ciemnego. Niesiona ze sklepu cieszyła się znowu promieniami słońca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja babcia kupiła taką listewkę pewnej wiosny. Była niska, babcia, nie listewka i nie mogła zasuwać zasłonki w kuchni a okno było zachodnie i łapało coraz więcej letniego słoneczka. Listewka była jej wielce przydatna aż do czerwcowego przesilenia kiedy to promienie słoneczne zasłaniał sąsiedni blok. Tamtego lata przyjechaliśmy do babci końcem sierpnia. Zakurzona listewka od dawna nie była w uzyciu. Tkwiła za zlewem w ciemnym i wilgotnym kątku kiedy znowu słońce zaświeciło w kuchenne okno i babcia sięgnęła po swoją pomocnicę. Ku naszemu zdumieniu listewka wypuściła piękne liście na czubku swojego gołego istnienia, liscie wierzby płaczącej :)))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak mi się nasunęło, ze ludzie do drzew bywaja podobni. Odarci z marzeń, posiekani nieszczęściami i przeciwnościami losu potrafią zakwitnąć nowym życiem :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oto staroświeckie ogrodzenie, które wykonano w sąsiednim ogródku początkiem tej wiosny. Gołe witki wierzbowe wbite do ziemi i przeplecione sznureczkiem wywołały uśmiech na mojej twarzy. Przypomniała mi się ogromna siła witalna drewnianej listewki zza zlewu. Tak wygląda to ogrodzenie teraz - jeśli go nie usuną w jesieni na wiosnę będzie tam nie grządka piwonii a zagajnik wierzbowy :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-V7OHHamTl7o/TlQDt__1NKI/AAAAAAAACAY/xU__WBh0oU4/s1600/IMGP4833-1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-V7OHHamTl7o/TlQDt__1NKI/AAAAAAAACAY/xU__WBh0oU4/s640/IMGP4833-1.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Miłego wieczoru :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-1234416435816946703?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/1234416435816946703/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/08/dziwne.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/1234416435816946703'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/1234416435816946703'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/08/dziwne.html' title='Dziwne,'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-y5RZ-OFCAO8/TlQDgv-4bvI/AAAAAAAACAE/Rpc6R86priU/s72-c/IMGP4700.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-1235996027302352151</id><published>2011-08-16T13:13:00.001+02:00</published><updated>2011-08-16T13:13:52.285+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zdjęcia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gorce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ludżmierz'/><title type='text'>Intensywny długi weekend.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Dla mnie obchody tego sierpniowego weekendu zaczęły się od środy. Zaczęłam od zakupów. A kupić trzeba było mnóstwo, nie dało rady przytargać wszystkiego&amp;nbsp;za jednym zamachem jeśli używa się ekologicznego środka lokomocji jakim jest rower. I tak przeładowywałam go za każdym razem wracając do domu obwieszona zakupami:)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;W piątek, po dwudniowych zakupach, zakasałam rękawy i zabrałam się do szykowania grilla na 18 osób. Szaszłyki, karczek, drumsticki, 3 rodzaje sałatek, tzatziki, sos czosnkowy, grzanki z masłem czosnkowo-ziołowym oraz dwa duże ciasta.&amp;nbsp;Zaplanowany grill odbył się na powietrzu pomimo padającego co godzinę deszczu. Teściowa podsunęła nam pomysł wykorzystania garażu&amp;nbsp;jako zadaszenia&amp;nbsp;a ponieważ dzień był całkiem ciepły, to udało nam się posiedzieć pod blaszakiem aż do 11 w nocy :)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;Zostały mizerne resztki ale wystarczyły na&amp;nbsp;niedzielny obiad dla naszej piątki :)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Po resztkowym obiedzie ruszyliśmy w góry. Pomimo ulewnego sobotniego popołudnia&amp;nbsp; na szlaku wiodącym na Turbacz roiło się od ludzi. Nie dziwne, pogoda była idealna a w kaplicy pod Turbaczem odprawiane były 2&amp;nbsp;tradycyjne msze święte poprzedzające święto Matki Boskiej Zielnej.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Idąc w sporej gromadzie z dziećmi o rozpiętości wiekowej 14-3 lata nie mogliśmy iść zbyt szybko i na wysokości Kolbego stwierdziliśmy, że nie dociągniemy towarzystwa na mszę w kaplicy, na 16.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-mgKST_QWuFs/TkpPkL0o-hI/AAAAAAAAB_o/5pHjM7cpu0M/s1600/IMGP4777-1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-mgKST_QWuFs/TkpPkL0o-hI/AAAAAAAAB_o/5pHjM7cpu0M/s640/IMGP4777-1.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Widok na Tatry.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-e_5xHNaGQLo/TkpPlwF8MDI/AAAAAAAAB_s/tofN0tbO9DA/s1600/IMGP4786-1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-e_5xHNaGQLo/TkpPlwF8MDI/AAAAAAAAB_s/tofN0tbO9DA/s1600/IMGP4786-1.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="center"&gt;Ołtarz polowy na Polanie Brożek&amp;nbsp;poświęcony pamięci Świętego Maksymiliana Marii Kolbego, którego męczeńska śmierć miała miejsce w Oświęcimu dnia 14 sierpnia 1941 roku.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Mielismy szczęście, bo dostrzegliśmy tam dwie siostry zakonne, od których dowiedzieliśmy się, że w tym miejscu będzie odprawiana msza święta o 17.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-YCmUxKRpMbY/TkpPnl7IiUI/AAAAAAAAB_w/C5lgljpb3Wg/s1600/IMGP4791-1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-YCmUxKRpMbY/TkpPnl7IiUI/AAAAAAAAB_w/C5lgljpb3Wg/s640/IMGP4791-1.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;Mieliśmy więc ok godzinną przerwę, którą spożytkowaliśmy na leniuchowanie w promieniach słońca, spożywanie słodkich przekąsek regenerujących oraz łapanie wielgaśnych pasikoników, które ku zdumieniu dzieci broniły sie gryząc :)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-mKuZ4Die7zM/TkpPo9pMe0I/AAAAAAAAB_0/p2eefVKE5VU/s1600/IMGP4794-1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-mKuZ4Die7zM/TkpPo9pMe0I/AAAAAAAAB_0/p2eefVKE5VU/s1600/IMGP4794-1.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Mszę świętą poprowadzili dwaj księża o rodowodach nowotarskich Paweł Łukaszka i Grzegorz Kilanowicz, a rozpoczęła się ona dziesiątką różańca odmówioną przez dzieci :)))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ksiądz Paweł w kazaniu wspominał oczywiście Św. Maksymiliana ale także ojca Dionizego Śmiałkowskiego, który opiekował się tym miejscem i odprawiał tu tradycyjne msze święte,&amp;nbsp;a który zmarł 5 lat temu. Wśród wielu mądrych słów jedno zdanie zapadło mi najgłębiej w pamięć: "Wiara to miłość a pamiętajmy o tym, że prawdziwa miłość jest tylko wtedy gdy jest bezinteresowna".&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na zakończenie ksiądz Paweł wyraził nadzieję, że za rok, o tej samej porze spotkamy się w tym samym miejscu&amp;nbsp;na znak pamięci o Św Maksymilianie i O. Dionizym&amp;nbsp;:) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Paweł Łukaszka&lt;/b&gt; (ur. 6 lutego 1962 w Nowym Targu) – polski hokeista, grający na pozycji bramkarza, ksiądz katolicki.&lt;br /&gt;
Uczestnik Zimowych Igrzysk Olimpijskich 1980, 27-krotny reprezentant kraju, w wieku 19 lat uznany za najlepszego bramkarza hokejowego, oferowano mu grę w Kanadzie. Zrezygnował jednak z wyczynowego uprawiania sportu, wstąpił do seminarium duchownego i został wyświęcony na kapłana w 1987 r. Będąc już księdzem, za namową działaczy Podhala, wrócił do drużyny, w której rozegrał jeszcze 7 mistrzowskich meczów ligowych. Na tafli pojawia się nadal, pomagając w szkoleniu młodych adeptów hokeja w Polsce i USA.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-LVwyMRJVM7c/TkpPs_CyKyI/AAAAAAAAB_4/rn0fwl6ht1M/s1600/IMGP4797-1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://2.bp.blogspot.com/-LVwyMRJVM7c/TkpPs_CyKyI/AAAAAAAAB_4/rn0fwl6ht1M/s400/IMGP4797-1.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
W górach, blisko natury, gdzie obłoki zdają się przesuwać tuż nad Twoją głową, bliżej do Boga :)))&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-JtusMD0V2U0/TkpPuMK5CRI/AAAAAAAAB_8/jez6ZWIdKW0/s1600/IMGP4799-1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-JtusMD0V2U0/TkpPuMK5CRI/AAAAAAAAB_8/jez6ZWIdKW0/s1600/IMGP4799-1.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Kwitnące wrzosowiska oszałamiały słodkim, miodowym zapachem na zakończenie dnia :)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Wczoraj, dzień ostatni weekendowania, ugościliśmy swoją najbliższą rodzinę z tytułu 15- to lecia naszego małżeństwa. Obiad na 12 osób powstał w przeciągu 3 godzin przy wybitnej pomocy Chomika :) Deser zrobiłam dzień wcześniej wykańczając na śmierć mikser teściowej... Kardinalschnitte udał się jednak bezbłędnie mimo, że śmietanę musiałam ubijać już ręczną trzepaczką :)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Ledwie zdążyliśmy zjeść ten obiad z deserem na tarasie a nagle rozpętała się nawałnica z piorunami i wodą chlustającą jak z wiadra, by po ok godzinie uspokoić się. Goście rozeszli się do domów a my zabraliśmy chłopców do sanktuarium maryjnego, które mamy "pod nosem" w Ludżmierzu. Oczywiście największą atrakcją był ogród modlitewny :)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-WZP5eFwDawY/TkpNTiHJLHI/AAAAAAAAB_Q/HR_Ub7lh3AE/s1600/IMGP4803.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-WZP5eFwDawY/TkpNTiHJLHI/AAAAAAAAB_Q/HR_Ub7lh3AE/s640/IMGP4803.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;Stosowna maksyma dla naszych dzieci ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-k6R3AGwuSYo/TkpNVD_nB2I/AAAAAAAAB_U/WGKJTSvfpRc/s1600/IMGP4805.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-k6R3AGwuSYo/TkpNVD_nB2I/AAAAAAAAB_U/WGKJTSvfpRc/s640/IMGP4805.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Nie zajrzeliśmy do kościoła, bo odprawiana była właśnie msza wieczorna.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-tXTq8AXXizM/TkpNW651OqI/AAAAAAAAB_Y/GCY0Ge9kshU/s1600/IMGP4807.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-tXTq8AXXizM/TkpNW651OqI/AAAAAAAAB_Y/GCY0Ge9kshU/s640/IMGP4807.JPG" width="408" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-SpNerWmTKIc/TkpNZIE_N2I/AAAAAAAAB_c/rSW5mQOj884/s1600/IMGP4816.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-SpNerWmTKIc/TkpNZIE_N2I/AAAAAAAAB_c/rSW5mQOj884/s1600/IMGP4816.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-2VB0aSgYWJ4/TkpNa8lIP9I/AAAAAAAAB_g/qVDud0rT4h4/s1600/IMGP4820.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-2VB0aSgYWJ4/TkpNa8lIP9I/AAAAAAAAB_g/qVDud0rT4h4/s640/IMGP4820.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Cc48Q2uDDLI/TkpNcaHHfBI/AAAAAAAAB_k/jGnHV4pdtns/s1600/IMGP4821.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-Cc48Q2uDDLI/TkpNcaHHfBI/AAAAAAAAB_k/jGnHV4pdtns/s1600/IMGP4821.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Ledwie wróciliśmy a znowu zaczęło lać...&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Miłego tygodnia dla Was :)))&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-1235996027302352151?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/1235996027302352151/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/08/intensywny-dugi-weekend.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/1235996027302352151'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/1235996027302352151'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/08/intensywny-dugi-weekend.html' title='Intensywny długi weekend.'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-mgKST_QWuFs/TkpPkL0o-hI/AAAAAAAAB_o/5pHjM7cpu0M/s72-c/IMGP4777-1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-8657648220024468123</id><published>2011-08-10T17:42:00.004+02:00</published><updated>2011-08-10T17:47:46.989+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sernikobrownie'/><title type='text'>Sernikobrownie też dobre na rocznicę :)</title><content type='html'>&lt;br /&gt;
I nie ma w tym nic dziwnego, że znowu zapomniałam o cyferkach związanych z naszym ślubem ;-) Tak już mam, że pamietam ale nie wtedy kiedy trzeba, albo mylę liczby robiąc "czeskie" błędy ;DDD&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój pamieta. Wyściskał mnie w samo południe za te 15 lat pożycia :))))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-bXuUNRkqel0/TkKceKaj1gI/AAAAAAAAB-w/Hlw867tofv8/s1600/IMGP4735.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-bXuUNRkqel0/TkKceKaj1gI/AAAAAAAAB-w/Hlw867tofv8/s1600/IMGP4735.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zainteresowanym podaję przepis na sernikobrownie, który to może być zrobiony z różnymi owocami (wiśnie, borówki, poziomki, maliny) a smakuje wybornie. Przepis złapałam na jakimś blogu i zmodyfikowałam dość znacznie. Dlaczego?&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Bo był po pierwsze - na małą blaszkę kwadratową,&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;po drugie - zawierał zbyt dużo komplikacji (typu rozpuść tabliczkę czekolady - nie znoszę tego robić, bo wydaje mi się, ze pół czekolady marnuje się oblepiając garnek)&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; po trzecie - był nieekonomiczny (coś tam zostawało niezużyte, albo białko albo żółtko)&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; po czwarte miał jakieś gramy/ dekagramy czego bardzo nie lubię :)&lt;br /&gt;
Jeśli chcecie, to poszukajcie u źródeł tego przepis, oto moja wersja:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na masę serową:&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; 500g zmielonego sera białego&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp;2 jajka&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp;1 szklanka cukru pudru&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; 1 opakowanie cukru waniliowego&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; 3 łyżeczki maki ziemniaczanej (takie z kopeczką)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawsze robię masę serową z twarogu, ale można użyć już gotowych, zmielonych mas. Zawsze wrzucam wszystkie składniki do miski robota i samo się kręci, ale jeśli macie ochotę na metody tradycyjne, to proszę bardzo. Mnie zawsze czas goni :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na masę czekoladową:&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; 1 kostka miękkiego masła&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; 1 szklanka cukru pudru&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; 4 jajka&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;3 łyzki stołowe gorzkiego, dobrego kakao&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;1 i 1/2 szklanki maki&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu wrzucam do pojemnika wszystko z tym, że zaczynam od masła i cukru a potem dodaję po jajku aż masa zmiksuje się na gładką. Następnie dodaję kolejne składniki ciągle miksując na mniejszych obrotach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Samo wyrobienie obu mas zajmuje mi ok 20 min. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na wyłożoną papierem do pieczenia blachę prostokątną wykładam 3/4 ciemnego ciasta a na&amp;nbsp;nią&amp;nbsp;masę sernikową, którą posypuję 2 garściami owoców (ok 200g, mogą być mrożone). Na koniec małymi porcjami, takimi "packami" kładę resztę ciasta czekoladowego. Można delikatnie ciasto wygładzić a można spokojnie zostawić te packi i mieć ciasto lekko nierówne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piekę ok 40 min w temp. 170 st z włączonym termoobiegiem.&amp;nbsp; Studzę&amp;nbsp; z 15 min. w rozszczelnionym piekarniku a potem wyciągam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cały proces zajmuje 1 godzinę - dzisiaj sprawdzałam dokładnie, bo chciałam Wam podać jakiś konkret. Zazwyczaj po prostu patrzę do piekarnika przez szybkę i kłuje patyczkiem od szaszłyków :D&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smacznego, częstujcie się z okazji naszej rocznicy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozdrawiam cieplutko choć zimno dookoła -podobno w słowackich Tatrach spadł śnieg :(&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
PS&lt;br /&gt;
Zen, zdjęcie robiłam jak jeszcze parowało!&lt;br /&gt;
Pamiętam, że w oryginale był serek Philadelphia - Obieżyświatko koniecznie spróbuj tego wariantu sernika!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-8657648220024468123?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/8657648220024468123/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/08/sernikobrownie-tez-dobre-na-rocznice.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/8657648220024468123'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/8657648220024468123'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/08/sernikobrownie-tez-dobre-na-rocznice.html' title='Sernikobrownie też dobre na rocznicę :)'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-bXuUNRkqel0/TkKceKaj1gI/AAAAAAAAB-w/Hlw867tofv8/s72-c/IMGP4735.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-6219644502060135047</id><published>2011-08-08T12:27:00.000+02:00</published><updated>2011-08-08T12:27:46.514+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gorce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotoreportaż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='atrakcje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koninki'/><title type='text'>Koninki - fotoreportaż.</title><content type='html'>Gdybym miała komuś polecić wypoczynek w miejscu odciętym od zgiełku i pędu, to byłyby to Koninki :) Nigdy nie podobały mi się kurorty gorczańskie typu Rabka Zdrój ani pienińskie&amp;nbsp; takie jak Szczawnica. Może są one dla przyjezdnych atrakcyjne, dla takich przyjeżdżających z bardzo&amp;nbsp;daleka. Ja nie umiem patrzeć bezkrytycznie i zachwycać się tylko li czystym powietrzem. Rabka i Szczawnica, to typowe miejscowości przebrzmiałego systemu politycznego. Co rusz oglądać można w nich ruiny albo sypiące się z zaniedbania obiekty po PRLu. Drażni mnie lokalne "nicrobienie" władz. Takie szpetoty nie powinny miec miejsca w kurortach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przejedż&amp;nbsp;więc Rabkę, nie kieruj się na Szczawnicę tylko na Mszanę Dolną (która też ma swój urok!) a stamtąd na Mszanę Górną by po chwili odbić na Niedżwiedż. Stamtąd kieruj się na malowniczo położoną Porębę Wielką i na skrzyżowaniu odbij w lewo w kierunku Koninek. Droga jest tylko jedna i prowadzi do Ostoi Górskiej Koninki gdzie kończy się parkingiem przed&amp;nbsp; wejściem do&amp;nbsp;Gorczańskiego Parku Narodowego (należy uiścić opłatę). &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-UHGrGzguMz0/Tj-r5YHxpYI/AAAAAAAAB9w/43fHP5eLSZc/s1600/IMGP4639.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="287" src="http://3.bp.blogspot.com/-UHGrGzguMz0/Tj-r5YHxpYI/AAAAAAAAB9w/43fHP5eLSZc/s400/IMGP4639.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Na Tobołów można wyjechać kolejką linową. Jest ona czynna zarówno w zimie jak i w lecie ale w czasie mniejszego ruchu turystycznego chętni muszą czekać, bo uruchamiana jest co godzinę.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;Szczegóły działania kolejki wraz z cennikiem &lt;a href="http://www.koninki.pl/strona-glowna/kl-tobolow.html"&gt;tutaj.&lt;/a&gt;&amp;nbsp; Jak widać poniżej kolejka ma krzesełka jednoosobowe. Nasz Miki wyjechał za darmo na kolanach taty :)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-f8H0afyfqBE/Tj-r7DxAjKI/AAAAAAAAB90/VtSCFKTJY9E/s1600/IMGP4644.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-f8H0afyfqBE/Tj-r7DxAjKI/AAAAAAAAB90/VtSCFKTJY9E/s640/IMGP4644.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Panna N zawieszona nad gruntem o pochyłości 40/30 st wolała nie spogladać do tyłu ;)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Gn3SU10AAEU/Tj-r9DbpRWI/AAAAAAAAB94/bnC_Qkws1WI/s1600/IMGP4650.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://4.bp.blogspot.com/-Gn3SU10AAEU/Tj-r9DbpRWI/AAAAAAAAB94/bnC_Qkws1WI/s640/IMGP4650.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Górna stacja na przepięknej, słonecznej polanie zaopatrzonej w mini bufet i co ważne WC&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ko_psbcCPY0/Tj-r-pfzvsI/AAAAAAAAB98/r81XqmBZKWg/s1600/IMGP4657.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="268" src="http://2.bp.blogspot.com/-ko_psbcCPY0/Tj-r-pfzvsI/AAAAAAAAB98/r81XqmBZKWg/s640/IMGP4657.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Poszliśmy w kierunku Obidowca a naszym celem było odwiedzenie połozonego na wysokości 1000m.n.p.m.obserwatorium astronomicznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-WRPKQXbiyG0/Tj-sCs-rWtI/AAAAAAAAB-A/REoFFn7vOgg/s1600/IMGP4661.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-WRPKQXbiyG0/Tj-sCs-rWtI/AAAAAAAAB-A/REoFFn7vOgg/s640/IMGP4661.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Wg informacji na tablicy dotarlibyśmy na Turbacz w 2 i pół godz a do NT po następnych 2 godz i było by to realne ale kto przywiózłby nasze auta do domu?&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ZXtl9Wf1N0I/Tj-sD17a4KI/AAAAAAAAB-E/D0-ue3-leeY/s1600/IMGP4671.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="428" src="http://1.bp.blogspot.com/-ZXtl9Wf1N0I/Tj-sD17a4KI/AAAAAAAAB-E/D0-ue3-leeY/s640/IMGP4671.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Zielony szlak jest łagodny, nie ma zbyt wielkich przewyższeń i mozna go polecić zarówno małym dzieciom jak starszym lub mieszczuchom o słabej kondycji :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-2NsghZu0MVk/Tj-sFmEUH2I/AAAAAAAAB-I/g3iCD7iIbuc/s1600/IMGP4674.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-2NsghZu0MVk/Tj-sFmEUH2I/AAAAAAAAB-I/g3iCD7iIbuc/s640/IMGP4674.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Wiodła nas ścieżka egukacyjna oznaczona symbolem salamandry.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&amp;nbsp;A w gorczańskim bukowo-świerkowym lesie pachnie jak nigdzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-KdZXlxHuQDM/Tj-sHAiiCsI/AAAAAAAAB-M/UDnMqfPrdmc/s1600/IMGP4681.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="414" src="http://1.bp.blogspot.com/-KdZXlxHuQDM/Tj-sHAiiCsI/AAAAAAAAB-M/UDnMqfPrdmc/s640/IMGP4681.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Mech płonnik.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/--PsFdmS1HtM/Tj-sJN4AtiI/AAAAAAAAB-Q/yktrcpHU3Fs/s1600/IMGP4682.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="446" src="http://2.bp.blogspot.com/--PsFdmS1HtM/Tj-sJN4AtiI/AAAAAAAAB-Q/yktrcpHU3Fs/s640/IMGP4682.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;Goryczka tojeściowa.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;I tak z rozpędu doszlibyśmy na Stare Wierchy, bo nigdzie tego obserwatorium nie dostrzegliśmy. Na szczęście turyści zawrócili naszą bandę w połowie drogi i cofając się szlakiem skręciliśmy na Obidowiec. Dalej nic, dopiero Waldi odwracając się podczas podejścia na zbocze zauważył białą kopułę na przeciwległym wzgórzu!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-nYU90fQD0sc/Tj-xAR6l0tI/AAAAAAAAB-s/MMq2V5qIyWI/s1600/IMGP4683.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="371" src="http://4.bp.blogspot.com/-nYU90fQD0sc/Tj-xAR6l0tI/AAAAAAAAB-s/MMq2V5qIyWI/s640/IMGP4683.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Ze szlaku, który prowadzi poniżej wzgórza w ogóle nie mozna dostrzec budynku a ścieżka do niego nie jest oznaczona!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-HD8Ewm-zS68/Tj-sK8SVAxI/AAAAAAAAB-U/U0pzt1X6Vvs/s1600/IMGP4690.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-HD8Ewm-zS68/Tj-sK8SVAxI/AAAAAAAAB-U/U0pzt1X6Vvs/s1600/IMGP4690.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;Obserwatorium astrologiczne na Suhorze.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-s9FOuZWG7WA/Tj-sM-0haWI/AAAAAAAAB-Y/HXMxTyHDVSk/s1600/IMGP4701.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-s9FOuZWG7WA/Tj-sM-0haWI/AAAAAAAAB-Y/HXMxTyHDVSk/s320/IMGP4701.JPG" width="251" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Nieupoważnieni zrobili sobie popas na polanie i małą sesję zdjęciową po czym ruszyli na Tobołów.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;﻿&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-WNmk6Q2lDe8/Tj-sOb7yw0I/AAAAAAAAB-c/a1E_CybS3QY/s1600/IMGP4711.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="425" src="http://1.bp.blogspot.com/-WNmk6Q2lDe8/Tj-sOb7yw0I/AAAAAAAAB-c/a1E_CybS3QY/s640/IMGP4711.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Kwiatostan starca jajowatego z uroczym dodatkiem :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-3VBpQUfD7iQ/Tj-sPjur6cI/AAAAAAAAB-g/dchP7ziyfT0/s1600/IMGP4717.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-3VBpQUfD7iQ/Tj-sPjur6cI/AAAAAAAAB-g/dchP7ziyfT0/s640/IMGP4717.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Schodząc do Koninek mieliśmy okazję obserwować takie powietrzne ewolucje rowerzystów górskich, którzy mieli chyba jakąś zorganizowaną imprezę, bo dochodząc na parking przy kolejce dobiegały nas oklaski i komentarze z megafonu.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-lyycf85-Dp0/Tj-sWKdz8-I/AAAAAAAAB-k/4xc0w-Nvchk/s1600/IMGP4719.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-lyycf85-Dp0/Tj-sWKdz8-I/AAAAAAAAB-k/4xc0w-Nvchk/s640/IMGP4719.JPG" width="440" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Mamo, ale można tego grzybak zjeść? Miki.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Można, ale tylko jeden raz. Ja.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;No chyba, że ci ktoś przeszczepi zaraz watrobę. Karol.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-KInNC6rnqCg/Tj-sXn633hI/AAAAAAAAB-o/N06c02CAx8g/s1600/IMGP4729.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-KInNC6rnqCg/Tj-sXn633hI/AAAAAAAAB-o/N06c02CAx8g/s1600/IMGP4729.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
A na odjezdnym jeszcze pooglądalismy paralotniarzy w Porębie Wlk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zrobiłam wcale zdjęć samej wioski Koninki czego teraz trochę żałuję. Wioseczka jest urocza, czysta, zagospodarowana i widać, ze jej mieszkańcom zależy by wypoczywający tam goście licznych gospodarstw agroturystycznych byli zadowoleni. Miejsce położenia jest bardzo atrakcyjne, bo jest to dolinka osłonięta od wichrów i otoczona lasami, której dnem płynie czysty potok Porębianka. Za stacją kolejki jest co prawda PRLowski hotel ale na szczęście tak schowany w drzewach, że wcale nie dostrzegliśmy go i dopiero dzisiaj przeglądając tamtejsze&amp;nbsp;okolice w google earth o nim się dowiedziałam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Wycieczka zajęła nam dokładnie pół dnia, pogoda dopisała, turystów w tamtym rejonie nie było aż tylu by na szlakach panował tłok i zgiełk (od takich atrakcji mamy Tatry ;-)) a po powrocie mieliśmy jeszcze czas na posiedzenie przy grillu w przydomowym ogródku.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Pozdrawiam z posępnego Podhala, w nocy przeszła burza i pada cały czas...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-6219644502060135047?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/6219644502060135047/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/08/koninki-fotoreportaz.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/6219644502060135047'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/6219644502060135047'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/08/koninki-fotoreportaz.html' title='Koninki - fotoreportaż.'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-UHGrGzguMz0/Tj-r5YHxpYI/AAAAAAAAB9w/43fHP5eLSZc/s72-c/IMGP4639.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-2702788243236634265</id><published>2011-08-01T15:58:00.000+02:00</published><updated>2011-08-01T15:58:33.994+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zdjęcia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warszawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Muzeum Powstania Warszawskiego'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='powstanie warszawskie'/><title type='text'>Godzina "W".</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Q1CvsHkp4TQ/Tjam6J48fZI/AAAAAAAAB9A/Cwjmo_yOruA/s1600/IMGP1850.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://4.bp.blogspot.com/-Q1CvsHkp4TQ/Tjam6J48fZI/AAAAAAAAB9A/Cwjmo_yOruA/s400/IMGP1850.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Dzień wybuchu powstania warszawskiego a zawsze będzie w mojej pamięci. Corocznie dżwięk syreny o godzinie 17 powoduje, że ściska mi się serce. I nie wiem ile w tym bolesnym skurczu jest patriotyzmu a ile współczucia i żalu nad ludżmi, którzy zginęli w walce o wolność...&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Muzeum Powstania Warszawskiego&amp;nbsp; wita dżwiękiem &amp;nbsp;bicia ludzkiego serca, które jest tak głośne, że także&amp;nbsp;fizycznie porusza całym wnętrzem każdego ze &amp;nbsp;zwiedzających.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Nasza wycieczka składała się z rozbrykanych trzynastolatków, którzy w tym miejscu nagle spoważnieli, spowolnili swoje ruchy, popadli w zadumę i&amp;nbsp;mimo, że muzeum jest interaktywne, to żadne z nich nie biegało od eksponatu do eksponatu z okrzykami... &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-tjpXekZwUVc/Tjam3yshFTI/AAAAAAAAB88/UguyCfliNbA/s1600/IMGP1837.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="264" src="http://3.bp.blogspot.com/-tjpXekZwUVc/Tjam3yshFTI/AAAAAAAAB88/UguyCfliNbA/s400/IMGP1837.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;W niektórych miejscach, tam gdzie prezentowane były filmy z powstania, widac było na ich twarzach przerażenie i prawdziwy&amp;nbsp;wstrząs.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-6s6_TrCZhp4/Tjam9jB2SrI/AAAAAAAAB9E/NMnjaVkKkrI/s1600/IMGP1868.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="536" src="http://1.bp.blogspot.com/-6s6_TrCZhp4/Tjam9jB2SrI/AAAAAAAAB9E/NMnjaVkKkrI/s640/IMGP1868.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
I chociaż kanały, którymi szliśmy mało przypominały prawdziwe, mokre, cuchnace miejsca, przez które powstańcy przeciskali się, to jednak robiły wielkie wrażenie na wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-5STc4alS6KM/TjanAUJAyBI/AAAAAAAAB9I/D4Xd7vukn5c/s1600/IMGP1880.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-5STc4alS6KM/TjanAUJAyBI/AAAAAAAAB9I/D4Xd7vukn5c/s400/IMGP1880.JPG" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Makieta pokazujaca ogrom zniszczeń wojennych w niczym nie przypominających miasta, którego ulicami&amp;nbsp;przed chwilą&amp;nbsp;szliśmy.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-LcZtWHGEltU/TjanCDf8q_I/AAAAAAAAB9M/yV-lK9VYjg4/s1600/IMGP1857.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="452" src="http://3.bp.blogspot.com/-LcZtWHGEltU/TjanCDf8q_I/AAAAAAAAB9M/yV-lK9VYjg4/s640/IMGP1857.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Opowieść o warszawskim getcie, o tysiącach zamordowanych, o głodowych racjach żywności,&amp;nbsp;to wszystko robiło wielkie wrażenie na dzieciach, które nigdy w swoim życiu nie zaznały jakiegokolwiek ni zbrojnego, ni głodowego&amp;nbsp;zagrożenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-KQQRXbHZl64/TjanEbNAPiI/AAAAAAAAB9Q/f-UERUjnDNc/s1600/IMGP1826.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="310" src="http://3.bp.blogspot.com/-KQQRXbHZl64/TjanEbNAPiI/AAAAAAAAB9Q/f-UERUjnDNc/s400/IMGP1826.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-hrOhtr_3ppo/TjanF3rrpmI/AAAAAAAAB9U/sn1uMeI2CrE/s1600/IMGP1825.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="430" src="http://2.bp.blogspot.com/-hrOhtr_3ppo/TjanF3rrpmI/AAAAAAAAB9U/sn1uMeI2CrE/s640/IMGP1825.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Te złożone w odbiciu ręce zauważyłam dopiero teraz -&amp;nbsp;tak bardzo pasują do tego miejsca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-V-FwvkO26pM/TjanKeSELJI/AAAAAAAAB9Y/IhW7QS2nkNk/s1600/IMGP1870.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-V-FwvkO26pM/TjanKeSELJI/AAAAAAAAB9Y/IhW7QS2nkNk/s1600/IMGP1870.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Jak nie mysleć o bohaterstwie i odwadze tych ludzi widząc ich marne uzbrojenie i zaplecze, którym dysponowali. Jak nie myśleć o wyjatkowej nadziei, która mimo tak mikrych środków pozwalała im walczyć aż tyle dni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Posiadany stan uzbrojenia pozwalał sformować 70 plutonów zdolnych do prowadzenia działań przez &lt;span style="color: red;"&gt;2 dni&lt;/span&gt;. Oznacza to, że w godzinie „W” (17.00) uzbrojonych było do 3,5 tys. powstańców na 36,5 tys. zmobilizowanych - Wikipedia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-VnfAYazR2bE/TjanNcoGdPI/AAAAAAAAB9c/xQ10Fo3MuDo/s1600/IMGP1855.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://2.bp.blogspot.com/-VnfAYazR2bE/TjanNcoGdPI/AAAAAAAAB9c/xQ10Fo3MuDo/s400/IMGP1855.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-F8UD0k1m38s/Tjav39yVm7I/AAAAAAAAB9s/GSoJjF2Y6ps/s1600/IMGP1872.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-F8UD0k1m38s/Tjav39yVm7I/AAAAAAAAB9s/GSoJjF2Y6ps/s400/IMGP1872.JPG" width="306" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Jak nie myśleć o wielkiej wierze widząc powstańczą monstrancję, ornat i naczynia liturgiczne?&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-_RqvZzhz23E/TjapFu8JhJI/AAAAAAAAB9o/3-R_Uw7Xtx0/s1600/IMGP2565.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-_RqvZzhz23E/TjapFu8JhJI/AAAAAAAAB9o/3-R_Uw7Xtx0/s640/IMGP2565.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: center;"&gt;Fragment pomnika powstania warszawskiego.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-o1pLIJCV-ko/TjanPVYSTpI/AAAAAAAAB9g/0hLKhsVn3FQ/s1600/IMGP1886.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="422" src="http://3.bp.blogspot.com/-o1pLIJCV-ko/TjanPVYSTpI/AAAAAAAAB9g/0hLKhsVn3FQ/s640/IMGP1886.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Fragment ściany zawierającyej nazwiska ludzi, którzy ponieśli smierć w czasie powstania. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-AXDZPTnZn-c/TjanQru-JrI/AAAAAAAAB9k/O6rF_j1jyy8/s1600/IMGP1874.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-AXDZPTnZn-c/TjanQru-JrI/AAAAAAAAB9k/O6rF_j1jyy8/s400/IMGP1874.JPG" width="264" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: center;"&gt;Warszawa dziś - widok z platformy widokowej w muzeum.&lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: center;"&gt;To muzeum zostawiło we mnie niezatarte wrażenie - nic nie jest tak ważne jak Wolność, Bóg&amp;nbsp;i Ojczyzna. &lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1586427552996922968-2702788243236634265?l=schowekpodreczny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/feeds/2702788243236634265/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/08/godzina-w.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/2702788243236634265'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1586427552996922968/posts/default/2702788243236634265'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://schowekpodreczny.blogspot.com/2011/08/godzina-w.html' title='Godzina &quot;W&quot;.'/><author><name>lidka1810</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13784217843969363879</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_n6O7uwv8giI/TCnLRKTJc7I/AAAAAAAAA6I/709uLWioLjs/S220/IMGP4911.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Q1CvsHkp4TQ/Tjam6J48fZI/AAAAAAAAB9A/Cwjmo_yOruA/s72-c/IMGP1850.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1586427552996922968.post-2162940862256764294</id><published>2011-07-28T11:48:00.001+02:00</published><updated>2011-07-28T11:48:51.890+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zabytki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotoreportaż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='atrakcje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zadar'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chorwacja'/><title type='text'>Zadar - fotoreportaż turystyczny.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-yxqUEd7Izpc/TjEZ_jgeVVI/AAAAAAAAB6Q/uVU17psDsHc/s1600/IMGP3288.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="263" src="http://4.bp.blogspot.com/-yxqUEd7Izpc/TjEZ_jgeVVI/AAAAAAAAB6Q/uVU17psDsHc/s400/IMGP3288.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;Po drodze z Pagu do Zadaru częstym widokiem są osiołki :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-H4IP6UeyrRM/TjEaBmrmVPI/AAAAAAAAB6U/W9UGVUWUu8g/s1600/IMGP3302.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-H4IP6UeyrRM/TjEaBmrmVPI/AAAAAAAAB6U/W9UGVUWUu8g/s320/IMGP3302.JPG" width="237" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;I ośle farmy.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-wuxInqSw60k/TjEaEEHBfFI/AAAAAAAAB6Y/6JUWcwWujGw/s1600/IMGP3305.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-wuxInqSw60k/TjEaEEHBfFI/AAAAAAAAB6Y/6JUWcwWujGw/s320/IMGP3305.JPG" width="221" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Dobrze jest zatrzymać się na parkingu przy samym porcie. Oczywiście jest on płatny (4kn/1h). Wystarczy wrzucić pieniążki i pobrać bilet z automatu. UWAGA: Parking jest bezpłatny od godz. 14 w sobotę w czerwcu :)))&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-2yiN4IHjNAg/TjEaGFbg9YI/AAAAAAAAB6c/NfaPjIR6O-k/s1600/IMGP3308.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-2yiN4IHjNAg/TjEaGFbg9YI/AAAAAAAAB6c/NfaPjIR6O-k/s640/IMGP3308.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Z przyjemnością zauważyłam, że okropne, komunistyczne bloki zasłoniła jakaś nowoczesna bryła archtektoniczna o znacznie lepszym wyglądzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-XL0beeHiRfc/TjEaIVurXDI/AAAAAAAAB6g/VV0CT9SRnM8/s1600/IMGP3311.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-XL0beeHiRfc/TjEaIVurXDI/AAAAAAAAB6g/VV0CT9SRnM8/s640/IMGP3311.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Niestety z drugiej strony kładki nadal straszy wieżowiec, na którym zatarte są ślady wojny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-StVDxfNUjDg/TjEaJ3xBZcI/AAAAAAAAB6k/d9N0kFEvQGY/s1600/IMGP3315.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-StVDxfNUjDg/TjEaJ3xBZcI/AAAAAAAAB6k/d9N0kFEvQGY/s400/IMGP3315.JPG" width="275" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Stare Miasto w Zadarze otoczone jest murem obronnym zbudowanym za czasów Cezara i Augusta, po którym mozna spacerować. Historia Zadaru sięga IV w.p.n.e. i spacerując jego uliczkami co rusz natykaliśmy się na zabytki z czasów Cesarstwa Rzymskiego. Oczywiście kiedyś dotarli tutaj Słowianie, którzy juz pozostali chociaż miasto bywało przez różne ludy zarządzane (nawet dożowie weneccy mieli tu swój czas a po nich austriaccy Habsburgowie by do 1944 być miastem Włoskiej Republiki Socjalnej&amp;nbsp;). Od 1947 do 1991 roku Zadar był miastem jugosłowiańskim by po tej bratobójczej&amp;nbsp;wojnie wrócić pod władanie Chorwatów.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-lm1T1eJyq7A/TjEaObxPxiI/AAAAAAAAB6o/zeWCUIM9rm8/s1600/IMGP3319.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-lm1T1eJyq7A/TjEaObxPxiI/AAAAAAAAB6o/zeWCUIM9rm8/s400/IMGP3319.JPG" width="282" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Idąc cały czas prosto wąską uliczką wychodzimy na Narodni trg pełen zabytkowych budowli jak ta galeria. Na tym placu znajduje się także ratusz miejski i kilka kawiarni.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-5VV4XUR6K4I/TjEaQWY2MyI/AAAAAAAAB6s/RuH0lyP9keI/s1600/IMGP3321.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-5VV4XUR6K4I/TjEaQWY2MyI/AAAAAAAAB6s/RuH0lyP9keI/s400/IMGP3321.JPG" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;Dla dzieci najważniejszym turystycznym punktem były przepyszne lody :)))&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-9uxPQaae-yQ/TjEaTLMYA8I/AAAAAAAAB6w/luHecV0EJ3c/s1600/IMGP3332.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://2.bp.blogspot.com/-9uxPQaae-yQ/TjEaTLMYA8I/AAAAAAAAB6w/luHecV0EJ3c/s320/IMGP3332.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-_GrHJCZQauE/TjEaUv9X9lI/AAAAAAAAB60/Xnr8cYVwB9o/s1600/IMGP3344.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="478" src="http://4.bp.blogspot.com/-_GrHJCZQauE/TjEaUv9X9lI/AAAAAAAAB60/Xnr8cYVwB9o/s640/IMGP3344.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Rzymskie forum z kościołem Św. Donata (ten w formie rotundy) z IX w. a w tle dzwonnica kościoła Św. Anastazji (Sv. Stosjie XII/XIIIw), na którą można wejść.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-BpBRbFdA--8/TjEaVkc9i6I/AAAAAAAAB64/yaVUC6GVGr0/s1600/IMGP3346.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-BpBRbFdA--8/TjEaVkc9i6I/AAAAAAAAB64/yaVUC6GVGr0/s640/IMGP3346.JPG" width="434" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A dokładnie vis a vis kościół Św. Marii. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;UWAGA: przy wejściach do kościołów stoją strażnicy nie pozwalający wejść kobietom i mężczyznom w szortach i koszulkach odsłaniających ramiona, są niewzruszeni i z lekka przerażający ze swym kamiennym wyrazem twarzy ;)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-XpWnLK1bmnI/TjEabEMwHmI/AAAAAAAAB7E/MmqLCGCxYxc/s1600/IMGP3350.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://4.bp.blogspot.com/-XpWnLK1bmnI/TjEabEMwHmI/AAAAAAAAB7E/MmqLCGCxYxc/s400/IMGP3350.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Na Forum Romanum leżą antyczne szczątki, tu ossarium - skrzynia na kości zmarłych.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-rEBKCyvHmec/TjEadgzgaOI/AAAAAAAAB7I/ZAr0JQAkYNc/s1600/IMGP3357.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="371" src="http://3.bp.blogspot.com/-rEBKCyvHmec/TjEadgzgaOI/AAAAAAAAB7I/ZAr0JQAkYNc/s400/IMGP3357.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Na zachód od forum znalazłam swojski akcent. W Chorwacji nasz papież Jan Paweł II ma wielki szacunek i nadal znajduje się w wielu chorwackich sercach :)))&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-0Fhz4bs2_4Q/TjEafLLt9MI/AAAAAAAAB7M/SgY3W0qaYj4/s1600/IMGP3361.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-0Fhz4bs2_4Q/TjEafLLt9MI/AAAAAAAAB7M/SgY3W0qaYj4/s400/IMGP3361.JPG" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Pręgierz a za nim kościół Sv. Illije.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-_N0N3TE3qzw/TjEagsIc85I/AAAAAAAAB7Q/g2FBNgwAdww/s1600/IMGP3373.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-_N0N3TE3qzw/TjEagsIc85I/AAAAAAAAB7Q/g2FBNgwAdww/s320/IMGP3373.JPG" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Chomik bezczeszczący rzymskie forum &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-bMQFn_EN09A/TjEakEM_jQI/AAAAAAAAB7U/WlPaZMkNB9w/s1600/IMGP3377.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://4.bp.blogspot.com/-bMQFn_EN09A/TjEakEM_jQI/AAAAAAAAB7U/WlPaZMkNB9w/s320/IMGP3377.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;i kradnący gzymsik&amp;nbsp; ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Yy9kAvBS2I0/TjEalmmJ0pI/AAAAAAAAB7Y/394Nq92fao8/s1600/IMGP3380.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-Yy9kAvBS2I0/TjEalmmJ0pI/AAAAAAAAB7Y/394Nq92fao8/s320/IMGP3380.JPG" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-_XPvbuY7Plo/TjEan1L_jWI/AAAAAAAAB7c/NlglLDXszlA/s1600/IMGP3382.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-_XPvbuY7Plo/TjEan1L_jWI/AAAAAAAAB7c/NlglLDXszlA/s640/IMGP3382.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Molo w Zadarze dostarcza wielu wrażeń. Mozna po nim spacerować godzinami, jest szerokie i łączy się z promenadą wzdłuż murów miasta. Zmęczeni mogą przysiąść w cieniu palm i oleandrów a dzieci znajdą miejsce dla siebie&amp;nbsp;na całkiem przestronnym placu zabaw :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Y4_JYVx1Bek/TjEasNRgqNI/AAAAAAAAB7g/z01R-m8W5mU/s1600/IMGP3391.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://4.bp.blogspot.com/-Y4_JYVx1Bek/TjEasNRgqNI/AAAAAAAAB7g/z01R-m8W5mU/s400/IMGP3391.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Jedną z atrakcji mola są morskie organy (Morskie orgulije), które wydają dźwięki dzięki poruszającym się falom morskim. Dźwięki są naprawdę przyjemne dla ucha i można ich słuchać godzinami.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-w4ydkEarh3s/TjEazB_DAxI/AAAAAAAAB7o/wSU3FZiKnU0/s1600/IMGP3400.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://4.bp.blogspot.com/-w4ydkEarh3s/TjEazB_DAxI/AAAAAAAAB7o/wSU3FZiKnU0/s640/IMGP3400.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Kolejną atrakcją jest Pozdrav suncu czyli wielkie koło na końcu mola zrobione z baterii słonecznych. Dzieci są oczarowane tym miejscem i wcale się im nie dziwię. Na okręgu wypisane są współrzędne wschodów i zachodów słońca oraz długość dnia w poszczególnych porach roku. Ponieważ byliśmy w jednym z najdłuższych dni czerwcowych, to musieliśmy poczekać na pokaz aż do ok 21.40&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-3oTDW1_vCZk/TjEa2uCCEnI/AAAAAAAAB7w/XcIn29DTD08/s1600/IMGP3430-1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-3oTDW1_vCZk/TjEa2uCCEnI/AAAAAAAAB7w/XcIn29DTD08/s320/IMGP3430-1.JPG" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-eE1fK343BNc/TjEa1D-3grI/AAAAAAAAB7s/KqE_Ia7C0Qg/s1600/IMGP3420.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="296" src="http://3.bp.blogspot.com/-eE1fK343BNc/TjEa1D-3grI/AAAAAAAAB7s/KqE_Ia7C0Qg/s400/IMGP3420.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Tymczasem poudawalismy gwiazdy amerykańskie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-IOpeQTt53g0/TjEa4eJEluI/AAAAAAAAB70/G_RJXSqiO4k/s1600/IMGP3445.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://1.bp.blogspot.com/-IOpeQTt53g0/TjEa4eJEluI/AAAAAAAAB70/G_RJXSqiO4k/s320/IMGP3445.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; .... zacumowaliśmy kilka promów przybijających do nabrzeża....&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-vFnZBxsZ0Is/TjEa7BACk6I/AAAAAAAAB74/ouIOcFgUmUk/s1600/IMGP3464.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-vFnZBxsZ0Is/TjEa7BACk6I/AAAAAAAAB74/ouIOcFgUmUk/s400/IMGP3464.JPG" width="252" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;...wrócilismy do centrum Starego Miasta, by odkryc malusieńki kościółek Św Adrzeja i Piotra Starego, &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-FqDrsTT4NE8/TjEcL-jzjRI/AAAAAAAAB8Q/BKlUtX4VZPY/s1600/IMGP3465.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-FqDrsTT4NE8/TjEcL-jzjRI/AAAAAAAAB8Q/BKlUtX4VZPY/s400/IMGP3465.JPG" width="264" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;gdzie można było wejść nieprzyzwoicie ubranym, bo wewnatrz mieści się galeria sztuki użytkowej :)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ITT45WdC9a0/TjEcOxum54I/AAAAAAAAB8U/8_tcS7pjnfg/s1600/IMGP3473.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="264" src="http://2.bp.blogspot.com/-ITT45WdC9a0/TjEcOxum54I/AAAAAAAAB8U/8_tcS7pjnfg/s400/IMGP3473.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Czekając na zachód słońca można ciągnąć brata ślizgiem po uliczkach albo&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-3L9mzF7q0bI/TjEcS62iYCI/AAAAAAAAB8Y/dZNn1K5AQsQ/s1600/IMGP3474.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-3L9mzF7q0bI/TjEcS62iYCI/AAAAAAAAB8Y/dZNn1K5AQsQ/s400/IMGP3474.JPG" width="384" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;kupić sobie narty, skrzynkę, amforę lub maselnicę w pobliskim sklepie z antykami.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; tex
